Wiadomości

stat

Polska muzyka ma się świetnie. Relacja z Męskiego Grania

Tysiące osób odwiedziły w sobotę Kolibki, gdzie odbywał się gdyński przystanek festiwalu Męskie Granie. Można było posłuchać m.in. Korteza, Janerki, Zalewskiego czy Nosowskiej. Wniosek: polska muzyka ma się świetnie.



Męskie Granie to ogólnopolska trasa koncertowa będąca tak naprawdę jednodniowym festiwalem polskiej muzyki - głównie ambitnego popu i rocka z odrobiną alternatywy. Nad morze, a dokładnie do gdyńskich Kolibek - po kilku latach przerwy - impreza wróciła w roku ubiegłym i była wielkim frekwencyjnym sukcesem. Podobnie tym razem - bilety rozeszły się w mgnieniu oka, a kto chciał przed wejściem na imprezę kupić wejściówki, odchodził z kwitkiem.

Fani szturmują tę imprezę dla wielkich (i modnych - bo występują tutaj też odkrycia ostatnich sezonów) nazwisk polskiej sceny. Zobaczyć i usłyszeć Lecha Janerkę czy Katarzynę Nosowską (a szczególnie jej niepublikowany jeszcze na żadnym albumie kawałek "Cielecka", który zebrał w Gdyni ogromne owacje) w oprawie i na poziomie produkcji jak na największych festiwalach, to nie byle co. Także fani Korteza, Zalewskiego czy Organka, którzy są obecnie na topie wśród młodszego pokolenia muzyków, lepszej okazji, aby posłuchać ich przebojów w tym roku chyba nie mieli. Wszyscy ci artyści (i jeszcze kilku innych) dali w Gdyni bezbłędne solowe występy i tak naprawdę wystarczyłyby one w zupełności, aby całą imprezę nazwać bardzo udaną.

Ale wyjątkowość Męskiego Grania tworzą niezwykłe spotkania i sceniczne pakty, jakie zaproszeni goście na czas trasy zawierają. To właśnie to tak bardzo wyróżnia to wydarzenie na letniej mapie festiwalowej. Weźmy choćby taki Tribute to Janerka, który zagrał jako jeden z pierwszych projektów w sobotni wieczór na Kolibkach. Dwóch klubowych producentów, Agim i Urbański, zaprosiło na scenę m.in. Michała Wiraszko z Much, Monikę Brodkę czy Błażeja Króla, aby wspólnie stworzyć nowoczesne aranże przebojów mistrza. Ten ostatni pojawił się również gościnnie podczas solowego występu Zalewskiego. Niezwykłym wydarzeniem, które prawdopodobnie się już nie powtórzy nigdy, było zaproszenie przez Organka Grzegorza Kaźmierczaka z Variete. Wschodząca gwiazda rodzimego rocka razem ze starym wyjadaczem polskiej awangardy wykonała wspólnie "Klaszczę w dłonie".

Festiwalowy singiel "Początek"



Esencją tych współpracy był oczywiście występ projektu Męskie Granie Orkiestra, który zamknął ośmiogodzinny maraton muzyczny w Gdyni. Trio Kortez, Podsiadło, Zalewski koncert zaczęli od singla promującego tegoroczną trasę. "Początek", który prawdopodobnie jest najpopularniejszą polską piosenką tego lata, śpiewały tysiące gardeł. W repertuarze znalazło się również kilkanaście kreatywnych aranży starszych i młodszych znanych utworów ich kolegów. Publiczność usłyszała m.in. "Chłopców" Myslovitz, "Sorry Polsko" Marii Peszek, "Keskese" Nosowskiej, "Ostatniego" Bartosiewicz czy "Grandę" Brodki, która pojawiła się na scenie (jako gość wystąpił też Marcin Dorociński). Kortez, Zalewski i Podsiadło - choć na co dzień z różnych muzycznie światów - na scenie tworzyli pełną luzu i zgraną machinę koncertową.

Wniosek na koniec: polska ambitna muzyka rozrywkowa ma się świetnie i drzemie w niej ogromny potencjał. Co więcej i co ważniejsze: chcą jej słuchać tłumy.

Pecha publiczność w Kolibkach miała tylko z powodu pogody. Po kilku tygodniach upałów, w weekend nastąpiło załamanie pogody i impreza odbywała się w chłodzie i przy przelotnych opadach. Wielka szkoda, bo letnia aura wręcz idealnie pasowałaby do tego muzycznego pikniku. Narzekać można też na parkingową katastrofę, która z powodu festiwalu znów się wydarzyła na orłowskich ulicach. Do tego mieszkańcy jednak będą musieli chyba przywyknąć, bo parkingów w okolicy więcej raczej już nie będzie, a Męskie Granie planuje zostać tutaj przez lata. Tak przynajmniej ze sceny zapowiedział dziennikarz Piotr Stelmach, który prowadził festiwal.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (80)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

18

listopada

Przemoc i Pamięć - oprowadz... Gdynia, Muzeum Miasta Gdyni

18

listopada

Algorhythm Gdynia, Blues Club

25

listopada

Mała Gdyńska Filharmonia: P... Gdynia, Sala Koncertowa Portu Gdynia

Kultura

Nie żyje piosenkarka Regina Bielska
Nie żyje piosenkarka Regina Bielska
Trójmiejscy pisarze pod fałszywym imieniem. O pseudonimach literackich
Pseudonimy trójmiejskich pisarzy

Kulinaria

W Protokulturze śmiałkowie jedli najostrzejsze papryczki świata
Jedli najostrzejsze papryczki świata
Święto młodego wina i historie unikatowych roczników
Unikatowe roczniki i święto młodego wina

Planuj z nami tydzień

Planuj tydzień: Narracje i dużo koncertów
Planuj tydzień: Narracje i dużo koncertów

    Najczęściej czytane