Wiadomości

stat

Prace dyplomowe studentów ASP do oglądania w Zbrojowni Sztuki

Warto zajrzeć na wystawę dyplomową do Zbrojowni, aby obejrzeć dzieła najmłodszej polskiej sztuki w lokalnym wydaniu.
Warto zajrzeć na wystawę dyplomową do Zbrojowni, aby obejrzeć dzieła najmłodszej polskiej sztuki w lokalnym wydaniu. fot. Edyta Steć/Trojmiasto.pl

W czwartkowy wieczór w Zbrojowni Sztuki odbył się wernisaż wystawy Dyplomy ASP "Wpis ukończony", czyli pokaz realizacji dyplomowych studentów Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku z roku 2018/19. Prace swoje zaprezentowali dyplomanci z wszystkich wydziałów tej uczelni: Malarstwa, Grafiki, Rzeźby i Intermediów oraz Architektury i Wzornictwa. Ekspozycję można oglądać do 2 lutego. Wstęp wolny.



Wernisaże w Trójmieście


Oficjalnego otwarcia wernisażu dokonali krótkimi przemowami rektor prof. ASP dr hab. Krzysztof Polkowski oraz prorektor ds. współpracy i promocji prof. ASP dr hab. Adam Kamiński, dziękując za pracę studentom, promotorom, koordynatorom, a licznie przybyłym gościom za obecność. Profesor Polkowski przypomniał przy tej okazji, że inicjatywa pokazywania prac dyplomowych została wznowiona trzy lata temu, gdy powrócono do niej po jakimś czasie. Sam pomysł zainicjował przed laty prof. Tomasz Bogusławski, dawny rektor uczelni.

Prorektor Adam Kamiński napisał we wstępie, że "dostrzega autentyczny entuzjazm i wysiłek twórczy" w tych pracach i uważa, że jest to najlepsza promocja dla uczelni. Na ekspozycję złożyły się 42 prace dyplomowe studentów z wszystkich wydziałów ASP i faktycznie nie można im odmówić entuzjazmu i wysiłku, choć raczej więcej je dzieli, niż łączy. Nie sposób nie zauważyć od razu wielości technik, mnogości stylów i różnorodności tematyk.

Jednak za wspólny mianownik większości prac można uznać ich lokalność - podejmowanie tematyki i problematyki lokalnej, a także ich konceptualny charakter. Na wystawie nie znalazłam ani jednego dzieła (może z wyjątkiem malarstwa, choć i niektóre z nich stanowiły wyjątki), które nie wymagałoby komentarza odautorskiego, tłumaczącego zamysł jego twórcy. Co z jednej strony jest dość typowe dla sztuki współczesnej, z drugiej zaś potwierdza panujący trend spychania sztuki na margines coraz większej elitarności, gdyż mniejsza liczba odbiorców będzie w stanie odczytać i zrozumieć jej sens.

W przypadku czwartkowego wernisażu odbiorcy jednakże nie zawiedli i stawili się tłumnie na wydarzeniu. Trzeba przyznać, że liczba przybyłych gości raczej nie rozczarowała organizatorów i daje nadzieję na to, że zainteresowanie w Trójmieście młodą sztuką jest duże. Jednakże ze względu na dużą liczbę odwiedzających dało się odczuć ciasnotę obszaru ekspozycyjnego - wielu prac nie dało się objąć całościowo wzrokiem (np. rozbudowanej do kilku obiektów "Okoliczności pewnego stylu bycia" Marianny Grabskiej), a do innych długo trzeba było czekać.

Przestrzeń Zbrojowni została podzielona umownie na cztery strefy, w których zapanowały konkretne wydziały, co ułatwia poruszanie się po wystawie i porządkuje odbiorcy percepcję, aczkolwiek ponad 40 prac w tak skromnej (mimo wszystko) przestrzeni wydało się w niektórych przypadkach po prostu ściśniętych. To oczywiście wspaniale, że ASP ma taką przestrzeń ekspozycyjną do dyspozycji, ale w przypadku tak dużej wystawy uwidaczniają się jej ograniczenia.

Największą uwagą i zainteresowaniem cieszyła się pomysłowa i nieco tajemnicza praca Ksawerego Kirklewskiego "Digital Mirror" (Wydział Grafiki), a także zaangażowane społecznie prace Wydziału Rzeźby i Intermediów (np. Justyny Aksinowicz "Ciało inne/ciało gorsze/ciało niczyje" czy praca Aleksandry Witulskiej "Who killed Bambi?" łącząca modny i aktualny temat ekologii w lokalnej odsłonie (praca dotyczy Wyspy Sobieszewskiej)), a także Wydziału Architektury i Wzornictwa - uwagę przykuł szczególnie żółty namiot Pawła Lewandowskiego ("Mieszkać na drzewie").

Wystawy w Trójmieście


Wspomniany lokalny wątek podjęli szczególnie studenci architektury, którzy przearanżowali lub zaprojektowali w nowej odsłonie autentyczne miejsca z naszej okolicznej przestrzeni, tj.: Julia Pyrdoł - "Rewitalizacja Placu Wałowego", Magda Anna Zając - "Bulwar Zmysłów. Koncepcja zagospodarowania fragmentu nabrzeża Motławy przy ulicy Motławskiej", Klaudia Ginter "Obiekt CSW "Łaźnia" jako dostępny i atrakcyjny dla użytkownika", Paulina Borysik "Zakole Sztuki - koncepcja inkubatora sztuki i kultury w budynku starej piekarni w gdańskiej dzielnicy Stogi", Aleksandra Wiśniewska "Oprócz Błękitnego Nieba. Reorganizacja hangaru oraz terenu Aeroklubu Gdańskiego w Pruszczu Gdańskim" czy Klaudia Osmałek "Góra Donas w Gdyni, koncepcja cmentarza leśnego".

Warto też wspomnieć o innych udanych i ciekawych dziełach, tj. Katarzyny Cichosz - "Bezwstydnik, czyli praktyczny poradnik o tym, jak się nie pogubić w dziewczyńskim dojrzewaniu" (Wydział Grafiki) czy Katarzyny Jurgi - "Serce miasta" (Wydział Malarstwa). Ale to tylko kilka kropel w morzu prac, jakie zobaczymy w Zbrojowni Sztuki. Warto tam zajrzeć, aby się przekonać o wielowymiarowości najmłodszej polskiej sztuki w lokalnym wydaniu. Ekspozycja czynna do 2 lutego. Wstęp wolny.

Opinie (60) 3 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

29

lutego

Hunter Gdynia, Klub Ucho

29

lutego

Five Stars Hip-Hop Festiwal Gdańsk, Stary Maneż

06

marca

X Punky Reggae Live Gdynia, Klub Ucho

Kultura

Kaligrafia nowoczesna: nietypowa pasja Olgi Grochowskiej
Kaligrafia nowoczesna: wywiad

Kulinaria

Charytatywna kolacja z Marcinem "Różalem" Różalskim
Różal wspierał zwierzaki w Oliwie

Planuj z nami tydzień

Garou, targi vintage i hip-hop. Planuj tydzień
Planuj tydzień: targi vintage, hip-hop

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    W sezonie przedświątecznym przez Trójmiasto przejeżdżają Mikołaje: