Wiadomości

stat

TOP 10 najpopularniejszych recenzji filmowych w 2018 roku

Najnowszy artukuł na ten temat

Nie wszystko złoto, co się świeci. Recenzja filmu "Solid Gold"

"Bohemian Rhapsody", czyli filmowa opowieść o Freddiem Mercurym i grupie Queen, jest jedną z zaledwie trzech zagranicznych produkcji, które znalazły się w rankingu najchętniej czytanych filmowych recenzji 2018 roku na portalu Trójmiasto.pl.
"Bohemian Rhapsody", czyli filmowa opowieść o Freddiem Mercurym i grupie Queen, jest jedną z zaledwie trzech zagranicznych produkcji, które znalazły się w rankingu najchętniej czytanych filmowych recenzji 2018 roku na portalu Trójmiasto.pl. mat. prasowe/ Imperial-Cinepix

Mroczne oblicze polskiego kleru, marvelowski dream-team walczący o byt wszechświata czy powracający z zaświatów Freddie Mercury na londyńskim Wembley - to tylko niektóre filmowe kadry, które na długo pozostaną w naszej pamięci po 2018 roku. Pomimo powrotu Stevena Spielberga czy musicalu z hitami Abby, szczerzących ponownie kły dinozaurów, odświeżonych wersji Hana Solo i Lary Croft, bezapelacyjnie największym zainteresowaniem czytelników portalu Trójmiasto.pl cieszyły się polskie filmy. W zestawieniu 10 najpopularniejszych filmowych recenzji mijającego roku aż sześć tytułów to rodzime produkcje.



Zestawienie nie jest subiektywnym rankingiem autora tekstu. Powstało w oparciu o najchętniej czytane przez użytkowników portalu Trójmiasto.pl recenzje filmowe w 2018 roku.

Najlepszy film 2018 roku to:

Zimna wojna 17%
Pitbull. Ostatni pies 2%
Bohemian Rhapsody 15%
303. Bitwa o Anglię 1%
Avengers. Wojna bez granic 18%
Nowe oblicze Greya 1%
7 uczuć 3%
Kler 22%
Kobiety mafii 2%
Dywizjon 303. Historia prawdziwa 4%
inny film spoza top 10 15%
zakończona Łącznie głosów: 567
10. Zimna wojna, reż. Paweł Pawlikowski

Jeden z najsmutniejszych romansów w historii rodzimego kina okazał się w tym roku najlepszym eksportowym polskim towarem, czego dowodzą liczne nagrody na czele ze Złotą Palmą w Cannes i garścią "europejskich Oscarów". "Zimna wojna" oczarowała również środowisko filmowe nad Wisłą i jury tegorocznego 43. FPFF w Gdyni. Setki tysięcy widzów w kinach potwierdziły tylko najwyższą jakość dzieła Pawła Pawlikowskiego. Takie filmy w historii polskiej kinematografii zdarzają się co kilkanaście, a nawet co kilkadziesiąt lat. Polski film roku bez dwóch zdań.

9. Pitbull. Ostatni pies, reż. Władysław Pasikowski

Magia tytułu czy ranga reżysera? Nie wiadomo, co bardziej intrygowało czytelników i widzów. Wiadomo natomiast, że twórca "Psów" z niesfornym "Pitbullem" również sobie poradził, choć nie dokonałby tego bez nieocenionej pomocy Marcina Dorocińskiego i Krzysztofa Stroińskiego. Pasikowski z umiłowaniem nasączył film stylistyką rodem z lat 90., odnalazł klimat oryginalnego "Pitbulla" i finalnie nakręcił niezłe kino sensacyjne, plasujące się kilka poziomów wyżej od tego, co ostatnio proponował dotychczasowy właściciel filmowego czworonoga.

8. Bohemian Rhapsody, reż. Bryan Singer

"Show must go on" i nieważne, że autor tych słów na żywo już nigdy tego nie wyśpiewa. Nie musi, bo legenda Freddiego Mercury'ego jest wiecznie żywa i potwierdza to film Bryana Singera. Film szalenie nierówny, spłaszczony, ograbiony z kontrowersji i smaczków. Cóż z tego. Fenomenalna rola Ramiego Maleka, nieśmiertelne przeboje Queen, rewelacyjne sceny koncertowe na czele z Live Aid i potężna dawka emocji ściskająca w kulminacyjnym momencie gardło wymazują każde złe wspomnienie dotyczące filmu. Za "Bohemian Rhapsody", tak jak za Freddiem, podążyły tłumy. Po tym poznaje się legendę.

7. 303. Bitwa o Anglię, reż. David Blair

Na filmowym niebie w tym roku zrobiło się wyjątkowo gęsto. A to za sprawą nieugiętych polskich pilotów z osławionego w walkach z nazistami Dywizjonu 303. Jako pierwsi do lotu poderwali swoje filmowe maszyny Brytyjczycy. Chęci chwalebne, cel szczytny, efekt co najwyżej przeciętny. Brytyjsko-polskiej produkcji zabrakło... skrzydeł i przede wszystkim lepszego reżysera, który zamiast telewizyjnego filmu nakręciłby widowisko godne wyczynów Jana Zumbacha czy Witolda Urbanowicza. Polska odpowiedź okazała się bardziej konkretna. O tym za chwilę.

Imprezy dla kinomaniaków w Trójmieście


"Avengers. Wojna bez granic" będzie miała swoją kontynuację w kwietniu. Czy również wzbudzi tak duże zainteresowanie czytelników Trójmiasto.pl?
"Avengers. Wojna bez granic" będzie miała swoją kontynuację w kwietniu. Czy również wzbudzi tak duże zainteresowanie czytelników Trójmiasto.pl? mat. prasowe/ Disney
6. Avengers. Wojna bez granic, reż. Anthony Russo

Filmowy monument, do którego twórcy Studia Marvel rok po roku dokładali kamyczek po kamyczku, by dać nareszcie fanom ekranowych herosów ich wymarzoną superbohaterską apokalipsę. Opasłe widowisko godne każdego zainwestowanego w film dolara pozwoliło na filmowym firmamencie domknąć efektownie Gwiazdozbiór Marvela. Czapki z głów przed filmowcami, którzy najbardziej wyczekiwanym filmem w 2018 roku jeszcze mocniej zaostrzyli apetyt widzów na kontynuację. Jak ostatecznie będzie wyglądał krajobraz po wojnie bez granic dowiemy się już w kwietniu 2019.

5. Nowe oblicze Greya, reż. James Foley

Erotyczna baśń przykryta płaszczykiem sadomasochizmu w wersji light dobiegła końca, a męska część widowni zaciągana co roku do kina z okazji walentynek nareszcie usłyszała długo wyczekiwane "żyli długo i szczęśliwie". Koniec psot w czerwonym pokoju. Koniec jednej z najbardziej irytujących, ale jednocześnie najpopularniejszych serii filmowych na świecie. Czy aby na pewno? Po gumowe zabawki i lateksowe przebranka zachłyśnięci zyskiem producenci mogą sięgnąć jeszcze nie raz. Fabuły, co udowodniły dotychczasowe części, wymyślać przecież nie trzeba. A i na kreacjach aktorów da się zaoszczędzić.


4. 7 uczuć, reż. Marek Koterski

Adaś Miauczyński i wszystko jasne. Co prawda tym razem nie w rewelacyjnym wydaniu Marka Kondrata, a z wciśniętym w szkolny mundurek Michałem Koterskim. Aktorska ekstraklasa, która gościnnie zagrała u Koterskiego seniora, zaciągnęła do kin tłumy, a doświadczony reżyser, korzystając z nieszablonowej formuły, opowiedział słodko-gorzką historię o tym, jak wszyscy jesteśmy źle wychowani. Przy okazji dobitnie wbił do głowy każdego widza wszystkie dopływy Nilu i stworzył alternatywną wersję "W pustyni i w puszczy" z Chyrą, Dorocińskim, Figurą, Ostaszewską czy Karolakiem.

"Kler" zobaczyło w tym roku ponad 5 mln widzów. W trójmiejskich kinach film Wojtka Smarzowskiego nadal jest wyświetlany. Był również najchętniej komentowaną filmową recenzją tego roku.
"Kler" zobaczyło w tym roku ponad 5 mln widzów. W trójmiejskich kinach film Wojtka Smarzowskiego nadal jest wyświetlany. Był również najchętniej komentowaną filmową recenzją tego roku. mat. prasowe/ Bartosz Mrozowski
3. Kler, reż. Wojciech Smarzowski

Ponad 5 mln widzów, tysiące publikacji, wzmianek, wywiadów, zapowiedzi, apeli i manifestów. Oblegane kina, medialna histeria, ożywione dyskusje przechodzące w awantury. Wojtek Smarzowski kolejny raz grubą kreską przedzielił polską widownię, ale przede wszystkim znów podjął się arcytrudnego reżyserskiego zadania, z którym nikt nie byłby w stanie sobie poradzić. To nie jest z pewnością jego najlepszy film, ale wydaje się, że tym razem to nie wartość artystyczna była najważniejsza. Długofalowe efekty "Kleru" jeszcze poznamy. Najchętniej komentowana filmowa recenzja 2018 r. na portalu Trójmiasto.pl (ponad 700 opinii).

2. Kobiety mafii, reż. Patryk Vega

Patryk Vega niczym Święty Mikołaj wraca co roku, a wiernym fanom zawsze z worka wyciągnie coś ekstra. Enfant terrible polskiej kinematografii po upiornym "Botoksie" nakręcił całkiem sprawne i niezłe kino gatunkowe, idealnie skomponowane pod gust szerokiej widowni. Nie zmienia to jednak faktu, że Vega to wciąż bardziej biznesmen niż reżyser, który filmy traktuje już nie jako projekt artystyczny, a jak chłodno wykalkulowaną inwestycję. A tę, niezależnie właściwie od tytułu i fabuły, polska widownia spłaca co roku z nawiązką. Nic więc dziwnego, że "Kobiety mafii" wrócą. W lutym 2019.

1. Dywizjon 303. Historia prawdziwa, reż. Denis Delić

Polski kontratak stłumił nie tylko wchodzącą na ekran dwa tygodnie wcześniej brytyjską historię lotników z Dywizjonu 303, ale nawet pobił samego Patryka Vegę. Maciej Zakościelny i Piotr Adamczyk złapali wysoki pułap, choć sam film wysokich lotów raczej nie notował. Denis Delić dał jednak skutecznego prztyczka w nos Brytyjczykom i pokazał, jak można nakręcić poprawne kino historyczne z uporządkowaną fabułą i całkiem niezłymi jak na polskie warunki efektami specjalnymi. To tylko pokazuje, jak wielkim zainteresowaniem cieszy się rodzime kino wojenne - wciąż traktowane w Polsce po macoszemu. Na skrzydłach pod szyldem 303 wciąż można wznieść się wysoko, nawet kilkadziesiąt lat po słynnej bitwie o Anglię.

Recenzja filmu "Dywizjon 303. Historia prawdziwa" cieszyła się największą popularnością wśród czytelników portalu Trójmiasto.pl w 2018 roku.
Recenzja filmu "Dywizjon 303. Historia prawdziwa" cieszyła się największą popularnością wśród czytelników portalu Trójmiasto.pl w 2018 roku. fot. B. Mrozowski/ Mówi Serwis

Kilka słów podsumowania...



Mijający rok podtrzymał właściwie trendy obowiązujące w polskim i światowym kinie od lat. Repertuar zdominowały przede wszystkim wielomilionowe widowiska, rodzime produkcje i cieszące się zawsze sporym wzięciem biografie. Powyższy ranking stanowi kolejny dowód na to, że polskie kino nadal jest na fali. Niech świadczy o tym fakt, że tuż za "10" najchętniej czytanych filmowych recenzji znalazły się teksty poświęcone kolejnym rodzimym tytułom jak: "Planeta Singli 2", "Exterminator" czy "Plan B".

Tradycyjnie nie zabrakło wkładu superbohaterów w kształt tegorocznych filmowych gustów. Premiery drugiej części "Ant-Mana", "Aquamana", "Venoma" czy kontynuacji "Deadpoola" to poza "Avengersami" największe filmowe wydarzenia dla miłośników komiksów. Fani ekranowych podróży mogli z kolei polecieć na Księżyc z "Pierwszym człowiekiem", ponownie spotkać Ethana Hunta w "MI: Fallout", wsiąść na pokład Sokoła Millenium z odmłodzonym Hanem Solo czy towarzyszyć w ryzykownych eskapadach młodej Larze Croft.

Zobacz także nasz dział recenzji filmowych

W kinie grozy również sporo się działo. Wróciło kultowe "Halloween", na ekranie pojawiła się upiorna "Zakonnica", ale największe wrażenie zrobiło balansujące na granicy horroru i thrillera "Ciche miejsce". Równie istotna poza obrazem była też muzyka, a tej nie mogło zabraknąć we wspomnianym "Bohemian Rhapsody", kontynuacji musicalu "Mamma Mia" czy w "Narodzinach gwiazdy".

Rok 2018 kończy się kolejnym frekwencyjnym sukcesem polskich kin i wielomilionowymi wpływami z biletów. Zainteresowanie, nie tylko polskim filmem, zdaje się rosnąć, o czym niech świadczy choćby fakt, że tegoroczne recenzje filmowe na portalu Trójmiasto.pl miały łącznie ponad 650 tys. odsłon.

Opinie (26) 3 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

12

grudnia

Jarmark Świąteczny w Gdyni Gdynia, Plac Grunwaldzki

12

grudnia

Festiwal AfryKamera 2019 Gd... Gdańsk, Kino Kameralne Cafe

15

grudnia

Julia Pietrucha Gdańsk, Stary Maneż

Kultura

Niezwykłe zdjęcia Drogi Królewskiej
Niezwykłe zdjęcia Drogi Królewskiej
Eksperyment Zimbardo w Gdańsku
Eksperyment Zimbardo w Gdańsku

Kulinaria

Makłowicz, Popielarz i Dymek uczą gotować w Trójmieście
Gotowanie z szefem kuchni w Trójmieście
Romans tradycji z nowoczesnością. Otwarcie restauracji Monastico
Otwarcie restauracji Monastico

Planuj z nami tydzień

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Która z tych osób nie urodziła się w Trójmieście?