Wiadomości

stat

Sentymentalne popołudnie ze śląską gwiazdą disco

Zobacz relację z gdańskiego .koncertu Teresy Werner

W piątek w Gdyni, a w sobotę w Gdańsku wystąpiła Teresa Werner - jedna z najpopularniejszych w Polsce piosenkarek disco. Artystka odwiedziła Trójmiasto już po raz piąty i z pewnością nie ostatni, ponieważ oddanych fanów ma u nas mnóstwo, co potwierdziła tak liczna frekwencja i gorąca atmosfera podczas obu koncertów.



Teresa Werner pochodzi z Nakła Śląskiego. Na scenie zadebiutowała w wieku szesnastu lat, zasilając skład Zespołu Pieśni i Tańca "Śląsk" (była artystką najdłużej występującą w tym zespole). Karierę solową rozpoczęła stosunkowo niedawno, bo w 2011 roku, wydając singiel "Miłość jest piękna". Wkrótce ukazał się pierwszy album artystki, "Spełnić marzenia", który uzyskał status złotej płyty. Każdy kolejny również niezwłocznie zyskiwał status złotej, a nawet platynowej płyty.

Sympatyczna Ślązaczka momentalnie wkradła się w łaski publiczności, zajmując wysoką pozycję na rynku disco. Jak sama przyznała, swoją karierę zbudowała na szczerości przekazu i serdecznych relacjach ze słuchaczami. A że stawia na szczerość, to śpiewa o emocjach, których sama doświadcza, najchętniej o miłości.

Publiczność te teksty i proste melodie uwielbia, czego dowodem jest tak liczna frekwencja na obu trójmiejskich koncertach - piątkowym w Sali Koncertowej Portu Gdynia oraz sobotnim, na deskach Sceny Teatralnej NOT. Fani wyczekiwali spotkania z gwiazdą z ogromną ekscytacją, zaopatrując się w międzyczasie w płyty, które po koncercie artystka chętnie podpisywała.

Występ Teresy Werner trudno sklasyfikować jako tradycyjny koncert, bo bardziej przypominał przepełnione serdecznością spotkanie w gronie bliskich znajomych.

- Atmosfera była podobna jak na sopockim koncercie Dawida Kwiatkowskiego. Taka sama otwartość artysty, olbrzymia interakcja, serdeczność, dużo mądrych słów kierowanych do słuchaczy. Tyle, że na widowni młodzież nieco starsza - śmiała się Małgorzata, która na koncert przywiozła swoich dziadków.
Już po pierwszym utworze wokalistka zeszła ze sceny przywitać się z publicznością, a wierni fani natychmiast ruszyli w jej stronę z przygotowanymi kwiatami i upominkami. Każdą z kolejnych wykonywanych piosenek Werner opatrywała obszernym wprowadzeniem, za każdym razem wyczekując interakcji ze strony słuchaczy. Tych specjalnie zachęcać nie trzeba było - momentalnie odpowiadali na zadawane przez artystkę pytania czy włączali się do wspólnego śpiewania. W programie znalazły się zarówno najpopularniejsze przeboje, znane choćby z anteny TVS, wydań płytowych czy z internetu, ale także piosenki najnowsze.

Z każdym kolejnym utworem atmosfera na widowni robiła się coraz bardziej gorąca i coraz więcej osób włączało się do wspólnego śpiewania. Werner zresztą chętnie dzieliła się ze słuchaczami mikrofonem. Finałowy hit "Dałabym ci, dała" śpiewała z artystką cała sala, a że tak oddana publiczność nie ma w zwyczaju pozwalać artyście ot tak zejść ze sceny, gromkimi brawami i okrzykami zachwytu doprosiła się bisów.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (40)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

22

kwietnia

Wyścig kolarski Żuchliński ... Czymanowo, Plac Koncertowy

26

kwietnia

Rychlicki / Szpura Gdańsk, Plama

27

kwietnia

Kultura

Długi mur przy ul. 3 Maja bardziej kolorowy
Murale ozdobią mur Forum Gdańsk

Kulinaria

Jak restauracje naciągają klientów?
Jak restauracje naciągają klientów?
Czy warto zjeść na zlocie food trucków "Jemy na Stadionie"?
Zlot food trucków na stadionie

Planuj z nami tydzień

Planuj tydzień: Taconafide, foodtrucki i imprezy plenerowe
Planuj tydzień: Taconafide i foodtrucki

    Najczęściej czytane