Wiadomości

stat

Gospoda pod miastem: żuławsko czy kaszubsko i skandynawsko

Wizytówka Cedrowego Dworku - żuławska kaczka glazurowana jarzębiną z jabłkami w towarzystwie czerwonej kapusty i kopytek.
Wizytówka Cedrowego Dworku - żuławska kaczka glazurowana jarzębiną z jabłkami w towarzystwie czerwonej kapusty i kopytek. fot. Piotr Pędziszewski/Trojmiasto.pl

Podobno to ten wyjątkowy klimat i świetna kuchnia sprawiają, że tak chętnie wsiadamy w weekend w samochód i jedziemy kilkadziesiąt kilometrów do podmiejskich gospód i karczm na obiad. Przyjrzeliśmy się kilku popularnym restauracjom pod Trójmiastem.



Mulk
Mulk działa niespełna trzy lata, a nie będzie przesadą stwierdzenie, że to jedna z ulubionych gospód wśród wielu trójmieszczan. Przede wszystkim spróbować trzeba tutaj potraw z gęsi. Kulinarną wizytówką Mulka (dla odważnych) jest czernina (13 zł). Ogromnym powodzeniem cieszy się także udo gęsie w sosie żurawinowo-chrzanowym (41 zł). Koneserzy kuchni polskiej powinni wybrać się tutaj właśnie teraz, bo zimą podają zupę brukwiową na gęsinie (10 zł). Wielu uważa, że tylko w Mulku serwowana jest prawdziwa kaszubska kuchnia. Przekonać się o tym najlepiej za pomocą własnych kubeczków smakowych, ale jeśli szukamy ciszy do kontemplowania potraw, lepiej wybrać się poza weekendem. W niedzielę trudno o miejsce bez telefonicznej rezerwacji, m.in. pewnie dlatego, że gościom przygrywa na żywo regionalna kapela. Budynek restauracji jest wzorowany na kaszubskiej checzy i zbudowany został z cegieł i belek pamiętających autentyczne chaty nawet sprzed stu lat. Nie znajdziemy tutaj na szczęście cepelnianego kiczu, urządzone w drewnie wnętrze zaaranżowano skromnie - jak na kaszubskie domostwo przystało. Mulk znajduje się w Miszewku (przy drodze na Chwaszczyno) i czynny jest codziennie w godz. 11-21. W lokalu funkcjonuje również sklepik z wędlinami wędzonymi w przydomowej wędzarni, bez dodatku konserwantów i wzmacniaczy smaku.




Gościniec Oycowa Zagroda
Miejsce, gdzie działa Oycowa Zagroda, ma sporą rodzinną tradycję. Przed laty na tych ziemiach osiedlili się przodkowie właściciela. Jego rodzice prowadzili gospodarstwo, potem działała tutaj duża hodowla pieczarek. Obecnie teren jest zagospodarowany pod restaurację, która wystrojem, klimatem i kartą dań kojarzyć ma się przede wszystkim ze staropolskim przydrożnym zajazdem. Specjalnością szefa kuchni są pstrągi - łowione z przydomowych stawów hodowlanych i serwowane pieczone w całości. Zjemy tutaj pstrąga przyrządzonego na kilka sposobów, m.in. z mozzarellą i suszonymi pomidorami (28 zł), nadziewanego boczkiem i grzybami (28 zł) czy pieczonego w ziołach (17 zł). Druga kulinarna wizytówka Zagrody to lepione na miejscu pierogi z gęsiną lub na słodko - z jagodami (18 zł). W każdy weekend szef kuchni przygotowuje również specjalne danie, np. pierś z gęsi, pieczeń z jelenia czy zrazy z dzika. Restauracja znajduje się w Gowinie pod Wejherowem i jest czynna codziennie od godz. 11 do 21 (w sezonie do 23). W weekendy lepiej zarezerwować stolik.




Karczma Viking
Viking nie tylko z nazwy jest skandynawski. Konstrukcja chaty, której dach w kształcie odwróconej łodzi pokryty jest zieloną trawą, to inspiracja, którą właściciele przywieźli z północnych krajów, gdzie mieszkali kilka lat. Zamysł niezły, tym bardziej, że karczmę otaczają lasy i jeziora. Po skandynawsku przemyślano również wnętrze, gdzie dominują cegły i drewno w stylu rustykalnym (bar wykonany został podobno ze stuletnich desek dawnego kutra rybackiego). W karcie dań skandynawskie inspiracje oddają jednak przewagę polskiej tradycji, szczególnie daniom z dziczyzny, drobiu i ryb. Zjemy m.in. gulasz z sarniny (30 zł), bitki z łosia (47 zł) czy zupę z ryb z kaszubskich jezior (10 zł). Ucieszą się dbający o zdrowe odżywianie, bo - jak zapewniają właściciele - potrawy w całości przygotowywane są z ekologicznych produktów (podobno wędliny ze swojej ekologicznej wędzarni dostarcza tutaj Rudi Shubert). Jesienią i zimą (do kwietnia) lokal jest czynny codziennie w godz. 11-18 (w sezonie do godz. 22), a w weekendy lepiej zadbać o wcześniejszą rezerwację. Viking znajduje się w Starej Kiszewie, na południe od Kościerzyny.




Kaszubski Młyn
Motto Kaszubskiego Młyna to "zapraszamy na to, co kochane, a już trochę zapomniane", dlatego uraczymy się tutaj nie tylko popularnymi daniami kuchni polskiej, ale również potrawami, które już nieco odeszły do kulinarnego lamusa. Warto spróbować tutaj m.in. zup: czerniny z suszem owocowym (11 zł), zupy z żółtej brukwi na gęsinie (10 zł) czy kaszubskiej zupy z białych warzyw podanej na piramidce z ziemniaków i boczku (10 zł). Dumą właścicieli są jednak pierogi, której lepione są w tutejszej pierogarni. Do wyboru jest dziewięć rodzajów tego dania, m.in. z dziczyzną, kaszanką, z łososiem, ze szpinakiem i serem gorgonzola (od 15 do 22 zł). Szefowie kuchni kierują się zasadą, aby łączyć typową polską tradycję kulinarną z nowymi trendami w żywieniu, dlatego większość potraw jest przygotowywana według "lżejszych" receptur, niż te stosowane przez nasze babcie. Wyjątkowa jest lokalizacja restauracji. Lokal mieści się w budynku XIX-wiecznego i wpisanego do rejestru zabytków młyna, który został poddany renowacji. W okresie zimowym restauracja czynna jest od poniedziałku do piątku w godz. 13-19, a w weekendy w godz. 12-20. Młyn znajduje się we wsi Wierzchucino, niedaleko Jeziora Żarnowieckiego.




Cedrowy Dworek
Cedrowy Dworek to chyba najpopularniejsza w regionie restauracja, która postanowiła przywrócić zainteresowanie kuchnią Żuław Wiślanych. Spróbujemy tutaj takich wykwintnych specjałów, jak m.in.: tarciuchy żuławskie z baraniną (32 zł), zupa rybna z pomidorami i imbirem (14 zł) czy pierogi z łososiem w sosie cytrynowo-ogórkowym (23 zł). Wizytówką restauracji jest podawana w całości kaczka glazurowana jarzębiną z jabłkami w towarzystwie czerwonej kapusty i kopytek (40 zł). Jak zapewniają właściciele, szef kuchni dba o najwyższej jakości produkty, a w kuchni łączy tradycyjne metody wraz z nowoczesnymi technikami kulinarnymi. Cedrowy Dworek mieści się w odrestaurowanych obiektach gospodarstwa rolnego z początku XX wieku. W zabytkowym budynku, gdzie obecnie funkcjonuje restauracja, znajdowało się niegdyś miejsce do składowania słomy oraz spichlerz do przechowywania zboża i pasz. Lokal czynny jest codziennie w godz. 12-22, rezerwacja nie jest obowiązkowa - w środku znajduje się wiele miejsc. Z Gdańska najłatwiej dojechać skręcając z "siódemki" na Cedry Wielkie (przed Kiezmarkiem).

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (87)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.

Najnowsze wiadomości

Kalendarz imprez

kalendarz

Zdjęcia z imprez

    Nowe lokale

    Najczęściej czytane