Wiadomości

stat

Festiwal Filmowy w Gdyni: typujemy zwycięzców

"Najlepszy" będzie... najlepszy? Naszym zdaniem ten film otrzyma najważniejsze nagrody.
"Najlepszy" będzie... najlepszy? Naszym zdaniem ten film otrzyma najważniejsze nagrody. mat. prasowe/Mówi Serwis

Dziś wieczorem przekonamy się, kto zgarnie Złote Lwy podczas ceremonii zamknięcia 42. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni (uwaga: po godzinie 18 ruszamy z relacją na żywo z gali). Zanim jednak poznamy laureatów najważniejszej imprezy filmowej w Polsce, przedstawiamy nasze typy: kto ma szansę na wygraną, a kto według nas wróci do domu z niczym? A komu wy kibicujecie? Piszcie w komentarzach swoje opinie.



Zobacz także nasz specjalny serwis 42. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni

Tomasz Zacharczuk, serwis Rozrywka

Faworyt do nagrody głównej wydaje się być oczywisty, choć "Najlepszy" w wyścigu po Złote Lwy musi czuć na plecach oddech konkurencji. Łukasz Palkowski stworzył kapitalny film idealnie skrojony pod festiwalowe wymagania i szeroką publikę. Nikt w Polsce nie potrafi opowiadać w tak hollywoodzki sposób niesamowitych historii. Wybór "Najlepszego" będzie najbezpieczniejszą opcją, ale nawet brak najważniejszej statuetki nie przeszkodzi Palkowskiemu bić kolejne kinowe rekordy frekwencji.

Przeczytaj naszą recenzję filmu "Najlepszy"

Jeśli ktoś ma znaleźć patent na pokonanie "Najlepszego" niech będzie nim "Cicha noc" - "czarnemu koniowi" finałowej gali po ewentualnym odebraniu Złotych Lwów będę bił brawa równie głośno jak w przypadku "Najlepszego". Jeszcze trudniej wskazać najlepszego reżysera. Tu ponownie oczywistym faworytem wydaje się być Łukasz Palkowski, ale znakomitą pracę wykonał też Piotr Domalewski ("Cicha noc") oraz Joanna Kos-Krauze, którą jury (słusznie, abstrahując od średniego efektu końcowego) może nagrodzić za konsekwencję i wizję artystyczną filmu "Ptaki śpiewają w Kigali".

Przeczytaj naszą recenzję filmu "Ptaki śpiewają w Kigali"

Tegoroczne filmy konkursowe stały znakomitym aktorstwem, a więc i w tych kategoriach walka będzie zażarta. Bezsprzecznie jednak najlepszym aktorem zostanie Jakub Gierszał - rewelacyjny w "Najlepszym", świetny w "Pomiędzy słowami" i równie wyrazisty w "Zgodzie". Tyle znakomitych kreacji nie może zostać pominiętych. Ponownie świetny Dawid Ogrodnik ("Cicha noc") znów może nie mieć szczęścia, ale konkurent trafił mu się z najwyższej półki. Rywalizacja o statuetkę dla drugoplanowego aktora powinna rozegrać się między Erykiem Lubosem ("Sztuka kochania") a Arkadiuszem Jakubikiem, który wszedł na absolutne wyżyny w "Cichej nocy", jak również w "Najlepszym".

O status najlepszej aktorki powalczą Magdalena Boczarska ("Sztuka kochania"), Jowita Budnik ("Ptaki śpiewają w Kigali") i Agnieszka Mandat ("Pokot"). Gorąco kibicuję pierwszej z pań. Na drugim planie błyszczała w "Zgodzie" Zofia Wichłacz, równie znakomicie w "Najlepszym" wypadła Magdalena Cielecka. Po cichu liczę też na Agnieszkę Suchorę za "Cichą noc". Każdy z tych trzech wyborów będzie zasłużony.

Zdecydowanie, w mojej opinii, poniżej oczekiwań wypadły "Pokot" i "Ptaki śpiewają w Kigali", ale jeśli któryś z tytułów opuści Gdynię z nagrodami, nie będzie to zaskoczenie. Mam nadzieję jednak, że górę weźmie autentyczny filmowy efekt, a nie przychylność filmowego środowiska. Stałoby się to z ogromną krzywdą dla pozostałych produkcji. W skrócie - "Najlepszy", Palkowski, Gierszał, Boczarska, Jakubik i Wichłacz byłby najbardziej sprawiedliwym zestawem najważniejszych nagród 42. FPFF.

Dzień festiwalowy na FPFF 2017:



Jarosław Kowal, serwis Rozrywka

Każdy inny wynik niż zwycięstwo "Najlepszego" w Konkursie Głównym 42. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych będzie zaskoczeniem, ale niekoniecznie ze względu na wyraźną przewagę Palikowskiego nad konkurentami, bardziej z uwagi na perfekcyjne wpisanie się w klucz, według którego Złote Lwy (i niemal każda inna główna nagroda przyznawana na większości festiwalów) są przyznawane. Przemiana od zera do bohatera, walka z nałogiem, hiobowa historia z happy endem - takie filmy zawsze zgarniają nagrody. Nie znaczy to, że "Najlepszemu" się nie należy, dla mnie jednak najciekawiej wypadły dwa debiuty - tajemnicza "Wieża. Jasny dzień" Jagody Szelc oraz "Cicha noc" Piotra Domalewskiego, mieszkańcom Trójmiasta znanego z występów na deskach Teatru Wybrzeże.

Nagroda za męską rolę pierwszoplanową także najprawdopodobniej trafi do "Najlepszego".
Wizualna metamorfoza Jakuba Gierszała jest bardzo widowiskowa, a jego gra niezmiennie
zachwyca
, ale znowu jest to kreacja przede wszystkim doskonale wpisująca się w klucz. Mniej spektakularnie prezentuje się rodzina z "Cichej nocy", którą najchętniej wytypowałbym na zbiorowego kandydata. Dawid Ogrodnik fenomenalnie, często bez słów eksponuje targające jego postacią emocje, a Arkadiusz Jakubik, który niedługo będzie grać we wszystkim (na samym festiwalu można go zobaczyć w aż czterech filmach), osiągnął szczytową formę.

Niestety w tym roku panie niewiele miały do zagrania. Świetnie wypadły główne bohaterki "Wieży. Jasnego dnia", ale właściwie tylko Magdalena Boczarska w "Sztuce kochania" mogła zmierzyć się ze scenariuszem umożliwiającym zaprezentowanie aktorskiej wirtuozerii.

Przeczytaj naszą recenzję "Sztuki kochania"

Największymi przegranymi festiwalu są autorzy tych obrazów, które poziomem wyraźnie odstawały od konkurencji. Schematyczny kryminał ("Amok", ale także "Czuwaj"), irytujący dramat ("Catalina") czy niskobudżetowy "Rambo" (mowa o "Wyklętym") w zestawieniu z większością filmów wypadają blado, ale może za sprawą kontrastu wartościowe przedsięwzięcia zostaną bardziej docenione.

Łukasz Rudziński, serwis Kultura

Moim typem do Złotych Lwów jest "Najlepszy" w reż. Łukasza Palkowskiego. Dlaczego? Bo to film, któremu nie mam nic do zarzucenia. Bardzo dobrze opowiedziana uniwersalna historia, za pomocą świeżego, pełnego dowcipu (np. kadry "plakatów" w klubie sportowym) operowania kamerą i nieprzegadanych, ciekawych dialogów. Nie pogniewam się jednak, jeśli jurorzy wykażą się odwagą i wybiorą "Twojego Vincenta" w reż. Doroty Kobieli, bo ta kreskówka to więcej niż film animowany dla dorosłych - to prawdziwe dzieło sztuki. Obawiam się tylko tego, że nieoczekiwanie Złote Lwy mogą trafić do "Pokotu" w reż. Agnieszki Holland - filmu przeestetyzowanego, z nieudolnym scenariuszem Olgi Tokarczuk (nie pierwszy raz autorka powieści nie radzi sobie ze zredukowaniem swojej prozy do filmowej historii). Jednak to "Pokot" reprezentować ma nasz kraj podczas Oscarów 2018, a najważniejsza nagroda w kraju z pewnością pomogłaby jego kandydaturze. Oby jednak polityka nie determinowała wyborów jury.

Przeczytaj naszą recenzję "Twojego Vincenta"

Sądzę, że nagrodę za reżyserię dostanie ktoś z tria: Łukasz Palkowski ("Najlepszy"), Piotr Maślona ("Atak paniki") lub Piotr Domalewski ("Cicha noc"). Osobiście najwyżej cenię z tej trójki pracę Maślony, bo jego komedia to po prostu perfekcyjna reżyserska robota. Nagroda aktorska musi trafić do Jakuba Gierszała za "Najlepszego" - nie ma po prostu możliwości by było inaczej, bo żadna inna rola męska nie jest nawet w połowie tak dobra jak jego postać Jerzego Górskiego.

Wśród kobiet rywalizacja może być większa, ale dla mnie faworytką jest Magdalena Boczarska, czyli Michalina Wisłocka ze "Sztuki kochania. Historii według Michaliny Wisłockiej". Na drugim planie najbardziej zapadały w pamięć role Arkadiusza Jakubika (szczególnie nauczyciela Górskiego w "Najlepszym") oraz Magdaleny Popławskiej (Monika, energiczna była partnerka pana młodego w "Ataku paniki"). Kilka filmów wyróżniło się świetnymi zdjęciami - moim faworytem jest Krzysztof Ptak, autor zdjęć do filmu "Ptaki śpiewają w Kigali", choć technika kręcenia "Zgody" długimi statycznymi ujęciami przez Valentyna Vasyanovycha też bardzo mi się podoba. Nagroda za zdjęcia może też trafić do autorów zdjęć "Pokotu" - Jolanty Dylewskiej i Rafała Paradowskiego. Scenariusz "Najlepszego" nie ma żadnej konkurencji, więc Agatha Dominik ma pewną statuetkę.

Przeczytaj naszą recenzję filmu "Pokot"

Opinie (16)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

25

października

Stanisława Celińska - "Mali... Gdańsk, Stary Maneż

27

października

Martyna Jakubowicz Gdańsk, Stary Maneż

31

października

Mazolewski/Porter Gdańsk, Stary Maneż

Kultura

Będzie nowa wiceprezydent Sopotu. Joanna Cichocka-Gula odchodzi z Urzędu
Sopot będzie miał nową wiceprezydent
Odkryli Gdynię w grze miejskiej
Odkryli Gdynię w grze miejskiej

Kulinaria

Jesień w trójmiejskich restauracjach
Jesień w trójmiejskich restauracjach
Rodzice małych dzieci w kociej kawiarni. Nie wszyscy szanują regulamin
Rodzice robią problemy w kociej kawiarni

Planuj z nami tydzień

Hevelka, Michał Szpak i pokazy ognia. Planuj tydzień
Planuj tydzień: najciekawsze wydarzenia

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Debiutancka powieść Pawła Huelle to: