Wiadomości

Hypemarket w Gdańsku. Modna impreza dla młodych

Hypemarket w Gdańsku.
Hypemarket w Gdańsku. fot. Piotr Hukało/Trojmiasto.pl

Nie ma tu ubrań vintage, z drugiej ręki czy ze znanych sieciówek. Są za to marki, których nazwy być może brzmią dla wielu obco i egzotycznie, za to są dobrze znane młodym miłośnikom mody ulicznej. To właśnie z myślą o nich do Gdańska zawitał po raz pierwszy Hypemarket, czyli wyczekiwane wśród młodzieży targi.



Wydarzenie zapowiadaliśmy w naszym Kalendarzu imprez oraz cyklu Planuj tydzień - czytaj zawsze w czwartek o godz. 10

W sobotę na terenie przestronnej hali Plenum ustawiono kilkadziesiąt mniej lub bardziej pomysłowo zaaranżowanych stoisk z ubraniami, akcesoriami, butami i gadżetami. Ich wygląd był jednak drugorzędny, ba, większość ograniczyła się do stołu i wieszaków, jednak uczestnicy nie na to zwracali uwagę. Entuzjastycznie reagowali na przeznaczone do sprzedaży produkty, mimo że często kosztowały kilkaset i więcej złotych.

To, jak i fenomen samych targów, możemy uznać za znak czasów: nie zawsze trzeba kusić klienta wizualną otoczką, hostessami i konfetti - czasem wystarczy położyć na ladę limitowane Jordany za ponad tysiąc złotych, których nie dostaniemy już w żadnym sklepie.

Jak tłumaczy organizator, Hypemarket to butiki high-fashion, ale w błędzie jest ten, kto spodziewa się tu projektantów kojarzonych z kolorowymi czasopismami o modzie. To ubrania dla młodych ludzi, którym takie uliczne marki jak Kamuflage, Grail Point, Oddity, 2005, Premiere, Irregular czy Relab przyśpieszają bicie serca.

Oprócz wcześniej wymienionych sklepów, na targach znalazło się też miejsce dla początkujących, ale obiecujących projektantów oraz resellerów, czyli osób, które potrafią koczować przez wiele godzin pod butikami i kupować najgorętsze, premierowe modele sezonu. Potem sprzedają je dalej. Owszem, cena za taki produkt jest odpowiednio wysoka, ale dla kolekcjonerów, którzy marzą o tym jednym jedynym modelu i są w stanie wiele za niego dać, finalnie wcale nie taka zaporowa. Takie buty czy ubrania to czasem po prostu inwestycja, która - jak dobrze pójdzie - kiedyś się zwróci z nawiązką.

Hypemarket stawia również na firmy, które projektują i szyją ubrania w Polsce (choć i znane zagraniczne marki, takie Nike czy Balenciaga są obecne). Często wypuszczają limitowane kolekcje, dostępne tylko przez chwilę, więc tym bardziej ich wizyta w Gdańsku była dla fanów mocno wyczekiwanym wydarzeniem. Potwierdziła to zresztą wysoka frekwencja.

Ci, którym szczególnie zależało na najbardziej chodliwych modelach, kupili specjalne wejściówki uprawniające do wejścia godzinę przed wszystkimi. Jeszcze inni postawili na vipowskie pakiety, w ramach których nie tylko mogli wejść do Plenum szybciej, ale też otrzymali od organizatorów hypemarketowe gadżety.

Zaś ci, którzy nie zdążyli kupić biletów online (najtańsze kosztowały 20 zł, a sprzedaż zakończyła się dzień wcześniej), mogli je nabyć na miejscu w cenie 30 zł. Oczywiście obowiązkowo trzeba było wypełnić oświadczenie o stanie zdrowia, zdezynfekować dłonie oraz mieć na twarzy maseczkę.

Hypemarket to póki co jednorazowe wydarzenie w Trójmieście, jednak setki młodych ludzi, którzy w sobotę nie tylko przyszli sprawdzić co w ulicznej modzie piszczy, ale też zrobili zakupy, to dowód na to, że tego typu inicjatywy mają rację bytu. Czy jednak rzeczywiście wszystko jest tu warte swojej ceny? Cóż, podobno rzecz jest tyle warta, ile ktoś chce za nią zapłacić...

Opinie (75)

Wszystkie opinie

  • porażka (2)

    Szkoda, że autor artykułu wcześniej nie napisał, że są to targi "dla młodych". Byłam i straciłam tylko 30 zł za wstęp. Oświadczenia o stanie zdrowia są wypisywane przez osoby wchodzące, które podają imię, nazwisko, numer telefonu. Nikt nie zadaje pytania, co dalej się dzieje z tymi oświadczeniami, brak informacji o RODO. Jak organizator zarządza danymi osobowymi, które odbiera kilka młodych osób ?

    • 53 10

    • autorka artykułu!!!

      • 0 0

    • a ktos sprawdza czy dane nie sa fałszywe?

      • 14 3

  • 1100 (13)

    Za trampki ? Dobrze widziałem ?

    • 101 2

    • 30 zł za wejście żeby sobie popatrzeć jak jestes biedny... (1)

      Masakra za 30 zł to juz w lidlu na promocji mozna kupic dobre buty na 2 sezony

      • 19 0

      • Za te Jordany

        to w innym sklepie sportowym bym kupił za mniejsze pieniądze. Czyli np. Nike czy Sklepkoszykarza

        • 0 0

    • Do tego maseczka za 135 złotych . (4)

      • 31 1

      • no i? (3)

        Są maski za 1 zł, 50 zł i 135 i 400 zł. Są maski medyczne, są antysmogowe, sportowe itd. Jedna maska sprowadzona jest w kontenerze z Chin i wyprodukowana niewiadomego pochodzenia materiałów (wtedy kosztuje 1 zł), inna - antysmogowa/sportowa zrobiona z atestowanych materiałów w Polsce. Za pewne dla ciebie najtaniej to najlepiej ale nie każdy tak myśli.

        • 2 12

        • No tak. Ale ten gałganek za 135 zeta ? (2)

          To zwykły kawałek szmatki wart 2 złote , tak więc luzuj gościu gumę w gaciach.

          • 12 2

          • ? (1)

            ktoś ci każe kupować ten gałganek? kup sobie za 2 złote i się ciesz okazją

            • 2 5

            • Ty kup sobie tą za 135 i krzycz że za tanio.

              • 1 1

    • Snobizm kosztuje (2)

      • 23 0

      • snobizm bywa nazywany też głupotą

        • 4 0

      • 1100 złotych nie jest drogo.

        • 0 21

    • dobrze

      nie chcesz nie kupuj

      • 1 0

    • (1)

      Za 1100 masz super gustowna, wymiarową skórę. Ja pier.. włamać tysiąca na brzydkie żałosne chińskie trampki z doklejonym napisem najki żeby mieć lajki na insta... Stracone pokolenie

      • 31 3

      • Takie super gustowne z wymiarową skórą

        też ma ale nie miał żałosnych chińskich trampków. Teraz sobie kupił i jakąś katanę.

        • 3 2

  • Nie dość że ceny drogie

    .... to jeszcze każą bulić za wjazd! Wymieńcie mi sklep, choćby najbardziej markowy z markowych, od Hilfigera, Laurena, Kleina, Lacoste, Versace czy innych zaczynając, a na the north face'ach czy wolfskinach kończąc, gdzie wstęp jest za opłatą! Nigdzie, bo by nie mieli klientów! A tutaj żerują na lemingach, którzy by mieć coś oryginalnego, żeby się przed laską czy swoim przystojniaczkiem popisać, każą sobie płacić dodatkowo, bo wiedzą, że frajerzy i tak będą chcieli wejść! Tak, jak tu było pisane - liczą się chyba inne wartości? Ach, z rozrzewnieniem wspominam lata 90'te, kiedy w liceum nikt nie miał wypasionych ciuchów, bo o takie było trudno na rynku i nikogo nie było na to stać, za to liczył się charakter i wesołe podejście do życia. Kiedyś było jakoś fajniej...

    • 1 0

  • Polacy niegotowe

    Patrz Marian za buty chco 1100zł, a takie same w Ray'u mam za 39zł i jeszcze taterkę sobie kupię, no i elegancko się żyje na tej kasie w biedronce.

    • 0 0

  • Kupiłem tees (4)

    Off white za 1800 pln i travisy high za 7k

    • 19 24

    • (2)

      uuuuu przepłaciłes chłopaku

      • 15 3

      • (1)

        wiem, ale sponsor płacił

        • 12 4

        • Tzn. że co?

          Kakaowe oko puszczasz w obieg.

          • 1 1

    • Serdecznie Ci współczuję.

      Masz coś bardziej wartościowego do napisania...?

      • 12 2

  • (1)

    Kubota je tam?

    • 6 0

    • Ale tylko orginałki.

      • 0 0

  • ...a w Krużewnikach byli ??? (1)

    • 22 1

    • Stamtąd do wielkiego świata przyjechali my przeca.

      • 0 0

  • (5)

    Niestety takie czasy są teraz, chcesz "być kimś" musisz wydać pieniądze żeby sie ubrać jak inni, nie liczy się co masz w głowie tylko to co masz na sobie. Era klonów, i kopi. Zero oryginalności.

    • 122 21

    • (3)

      Zawsze rak bylo tylko młodzież teraz bogatsza .... i może kupować drożdże rzeczy:)

      • 9 11

      • drozdze? (1)

        • 4 0

        • może na zaczyn?

          • 0 0

      • Tylko czy rzeczy dają szczęście ? to tylko iluzja.

        • 8 2

    • A za czasów komuny jak było? Każdy chciał mieć "dżinsy", produkty z zachodu itp. Tak było, jest i będzie. Nie ma co krytykować, żyjemy w stosunkowo wolnym świecie więc jak ktoś ma niech szaleje :)

      • 1 1

  • Przykre ale prawdziwe

    Bogate dzieciaki z gimnazjum wydają kasę rodziców którzy żeby uspokoić swoje sumienie bo nie poświęcają dzieciom czasu i uwagi zacierają te braki butami za 1000 zł zamiast nauczyć dziecko że rzeczy materialne są tylko na chwilę a w życiu liczy się miłość,szacunek ,i troska o drugiego człowieka. Mnie osobiście w tych czasach było by wstyd i po prostu żal wydać taką kasę na ubrania . Wolę zrobić zakupy za tą kasę emerytce i zostawić je na wycieraczce. I zachęcam do tego wszystkich bo jednymi zakupami można pomóc nie wyobrażanie. Pozdrawiam

    • 15 5

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

02

grudnia

06

grudnia

08

grudnia

45. Festiwal Polskich Filmó... Gdynia, Gdyńskie Centrum Filmowe

Kultura

Kulinaria

Złociste i chrupiące. Skąd dobre frytki w Trójmieście?
Smaczne frytki w Trójmieście
Jesienne kiszonki - dla zdrowia i dla smaku
Jesienne kiszonki - dla zdrowia i smaku

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    W 2004 roku do gdańskiego ZOO dołączyły: