Wiadomości

Od soboty jedzenie tylko na wynos. Nowe obostrzenia dla gastronomii

Od soboty, 24.10 przez kolejne dwa tygodnie restauracje będą mogły sprzedawać jedzenie tylko na wynos. Na zdjęciu: bezpieczny strajk branży gastronomicznej, który się odbył 18 października. Kolejny protest restauratorzy organizują w najbliższą niedzielę w Gdańsku.
Od soboty, 24.10 przez kolejne dwa tygodnie restauracje będą mogły sprzedawać jedzenie tylko na wynos. Na zdjęciu: bezpieczny strajk branży gastronomicznej, który się odbył 18 października. Kolejny protest restauratorzy organizują w najbliższą niedzielę w Gdańsku. fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl

W piątek premier Mateusz Morawiecki ogłosił kolejne obostrzenia, które mocno wpłyną na działalność restauracji, kawiarni, pubów i barów. Od soboty będzie zamknięta część stacjonarna, możliwe będą jedynie zamówienia na wynos. Obostrzenia wstępnie mają obowiązywać przez kolejne dwa tygodnie, potem - jeśli liczba zakażeń zacznie spadać - być może zostaną złagodzone.



Cała Polska czerwona. Nauka online od czwartej klasy. Gastronomia zamknięta na dwa tygodnie



Aktualizacja: piątek, godz. 15:25

Prezydent Gdyni Wojciech Szczurek ogłosił w piątek na Twitterze, że na czas najbliższych obostrzeń dla gastronomii, przywraca tzw. Falochron, czyli zwolnienie z czynszu najemców i dzierżawców branży gastronomicznej, którzy korzystają z nieruchomości miasta i jego jednostek. Zachęcił również innych do podobnej reakcji.

- Podjąłem decyzję, by na czas zakazu prowadzenia stacjonarnej działalności, zwolnić z czynszu najemców i dzierżawców branży gastronomicznej, którzy korzystają z nieruchomości miasta i jego jednostek. Wiele barów, kawiarni i restauracji działa w lokalach innych niż miasto właścicieli. Gorąco apeluje, by zdecydowali się na taki sam krok i pozwolili przetrwać gastronomikom - czytamy we wpisie.


Jak oceniasz nowe obostrzenia dla branży gastronomicznej?

to dobra decyzja, zdrowie jest najważniejsze 13%
jeśli zamykają, to muszą inaczej pomóc branży, np. dofinansowaniami 18%
to błąd, już i bez tego było trudno 22%
obawiam się, że nowe obostrzenia dobiją branżę gastronomiczną, przetrwają tylko nieliczni 47%
zakończona Łącznie głosów: 1139
Ostatnie miesiące to czas dostosowywania się do nowej rzeczywistości. Zaostrzone przepisy bezpieczeństwa, dystans społeczny, odstępy między stolikami, przyłbice, maseczki, rękawiczki, dezynfekcja wszystkiego, co się da - to była nowa normalność. Lato przyniosło oddech po wiosennej zapaści: branża zaczęła powoli wracać do dawnego rytmu, otwierały się nowe lokale. I choć wciąż działały z ograniczeniami, m.in. mogły być czynne tylko do godz. 21, to starały się dostosować do trudnej rzeczywistości. W piątek to się ponownie zmieni, ponieważ rząd ogłosił nowe obostrzenia.

Od soboty, 24 października, przez kolejne dwa tygodnie czynne mogą być tylko te lokale, które oferują jedzenie na wynos lub z dostawą do domu. Wszelka inna stacjonarna działalność jest zabroniona. To przepisy, które wstępnie obowiązują przez kolejne dwa tygodnie i jeśli liczba zakażonych zacznie spadać, jest szansa, że rząd się z nich wycofa.

Jedzenie na telefon w Trójmieście


Jak na nowe obostrzenia zareagowała trójmiejska gastronomia? Na branżowych forach aż huczy od niezadowolenia z decyzji rządu. Nie wszystkie argumenty premiera są dla restauratorów zrozumiałe, np. ten, według którego lokale nie są wietrzone, przez co łatwiej w nich o zarażenie.

Katarzyna Urbańska, właścicielka restauracji Przepis na... na Morenie zauważa, że to nie tylko obostrzenia wpłynęły na trudną sytuację branży gastronomicznej. Ludzie obecnie tak bardzo się boją chodzić do potencjalnie zatłoczonych miejsc, że wolą w ogóle odpuścić wizytę w lokalu.

- Ludzie są zastraszeni, więc nie korzystają z gastronomii. Zrezygnowali z organizacji imprez, czyli chrzcin, urodzin itd. Część, która się nie boi, wciąż nas odwiedza, inni wolą zamawiać na wynos i dzięki temu jakoś funkcjonujemy, ale to wciąż walka o przetrwanie. Ale jeśli zamkną nas stacjonarnie na dłużej i zostanie tylko jedzenie na wynos, to będzie nam bardzo trudno przeżyć.
W jeszcze bardziej dosadnym tonie skomentował na Facebooku sytuację branży Michał Jasiewicz, manager Sports Pub we Wrzeszczu:

- Gastronomia zaczyna umierać. Wiem, że kilka rzeczy, o których piszę teraz, będzie aktualnych jeszcze przez długi czas. Chociażby to, że ludzie, którzy powinni nas chronić, wbijają nam nóż w plecy. Następny lockdown zmiecie z powierzchni ziemi kolejne restauracje, kluby i puby. Zabierze pracę tysiącom ludzi, którym stanie za barem, przy piecu konwekcyjnym czy w końcu na pierwszej linii frontu - kelnerkom i kelnerom - daje możliwość godnego życia.
- Od jutra HoS działa tylko na dowozy i wynosy. Rozumiemy potrzebę, ale to strasznie miażdżąca sytuacja, kiedy tyle lat marzysz i pracujesz, aby stworzyć takie miejsce, a po krótkim czasie od otwarcia, gdy jeszcze lokal nawet nie zdąży się odbić do końca po starcie, zaczynają spadać na ciebie takie rzeczy - piszą na swojej stronie dziewczyny z wrzeszczańskiego House of Seitan. - Mocno poturbowane dałyśmy radę wyjść z pierwszego lockdownu z bardzo dużymi tyłami, boimy się, jak pewnie reszta działalności, czy teraz uda się wygrzebać. Szanse na to, aby przetrwać w niezmienionej formie i tym składzie, są małe, ale będziemy walczyć i mamy nadzieję, że wy z nami.
Leszek Chamerski, który kilka miesięcy temu otworzył w centrum Gdyni Francę, lokal specjalizujący się w nalewkach i piwie, również nie jest w optymistycznym nastroju.

- Ile lokali wstanie po tym czasie? Nie wiem. I nie wiem, czy Franca nie będzie od teraz działać już tylko jako sklep ze sprzedażą na wynos, bo mamy na to pozwolenie, będziemy więc próbować. Ale wszystko jest uzależnione od liczby klientów-gości. Jeżeli nie będzie można wychodzić z domów, to żadna firma się nie utrzyma...
Nie pomaga również moment, w którym wprowadzono obostrzenia - wielu restauratorów szykowało się na weeekend, czyli większe obłożenie lokalu, a więc zdążyli już zrobić zamówienia i zapełnić lodówki. Teraz obawiają się, że nie uda im się wszystkiego sprzedać jak planowali i będą dodatkowo stratni.

Dlatego m.in. Cafe Lamus ogłosił chwilę temu, że dziś w piątek do godz. 21 wszystkie piwa z kranów są 50 proc. taniej. Potem lokal będzie zamknięty do odwołania.

- Po pierwszym lockdownie wiemy, że działanie na wynos nie jest ratunkiem dla naszej restauracji - mówi Magdalena Diak, właścicielka Restauracji Gvara. - Serwujemy dania, które wymagają jedzenia na miejscu, bezpośrednio po przygotowaniu. Zresztą nie tylko o jedzenie chodzi w naszej restauracji, tu liczy się przede wszystkim klimat, nasza najlepsza obsługa, muzyka na żywo i bezcenny widok z naszych okien na Bazylikę Mariacką, tego nie da niczym zastąpić. Serce pęka nam i naszym ludziom ale wierzymy, że już wkrótce znów się spotkamy.

W niedzielę kolejny protest



Branża gastronomiczna nie zamierza się poddać bez walki: w najbliższą niedzielę o godz. 12 ma się odbyć na Długim Targu przy fontannie Neptuna kolejny protest. Jego uczestnicy domagają się m.in. zwolnienia z opłacania składek ZUS, zwolnienia z opłacania podatku dochodowego od wynagrodzeń, obniżenia stawki podatku VAT na wszystkie świadczone usługi z 23 i 8 na 5 proc. oraz subwencji, które pozwolą na regulowanie zobowiązań, w tym przede wszystkim: na wypłaty wynagrodzeń, opłacanie czynszów i rachunków związanych z utrzymaniem obiektów, spłatę rat kredytów i leasingów.

Restauratorzy nie chcą obostrzeń. Protest w Gdańsku i Gdyni - wideo z 18 października:

Opinie (221) ponad 10 zablokowanych

  • Absurd (15)

    Ale posiedzieć w kościele i dać na tacę już można?

    • 221 30

    • (4)

      Powolutku wszystko zamykają, to się nazywa gotowanie żaby, a my restauratorzy zaraz nie będziemy mieli co do gara włożyć.

      • 18 5

      • a my klienci nie będziemy mieli gdzie chodzić :( (2)

        • 9 4

        • (1)

          2 tygodnie wytrzymasz chyba ?????

          • 7 13

          • Wierzysz w to że to będą tylko 2tyg? Hahahaha to ładny dzban jesteś :)

            • 22 2

      • Za tydz zamkną galerie

        Branże beauty .... najlepsze ( w czarnym humorze ) ze nic to nie zmieni. Przecież to jest bez kontroli na całym świecie i zamykanie nic nie zmienia .... idę po piwo póki sklepów nie zamknęli .... weekend zdrówko

        • 6 0

    • Najciekawsze, że to nie w barach i restauracjach ludzie się zarażali (3)

      Nikt kościołównie zamknie, nikt nie liczy też ludzi w kościołach.

      Za tydzień zamkną galerie, bo znowu okaże się, że restauracje nic nie zmieniły. Tak samo jak maseczki na ulicach - miały pomóc, a nic nie zmieniły.

      • 19 7

      • nie wiem czy to takie ciekawe....

        • 1 0

      • nie wiem czy to wiadomo (1)

        założmy, że byłeś/aś wczoraj w restauracji, a dziś masz wynik pozytywny., podaj proszę imię, nazwisko i kontakt do osób, z którymi miałeś kontakt przez 15 minut

        • 3 6

        • A co jak jesteś w knajpie to podchodzisz do innych stolików i rozmawiasz z innymi ludźmi? Czy masz kontakt jedynie z osobą z którą jesteś przy stoliku? Już nie wspomnę o tym że jak czekasz na wynik testu to raczej powinieneś w domu czekać a nie chodzić po knajpach czy innych miejscach

          • 10 1

    • Cytując wielkiego przywódcę: (5)

      "Ja cieszę się że coraz mniej obawiamy się tego wirusa, tej epidemii. I to jest dobre podejście szanowni państwo. Bo on jest w odwrocie. Już teraz nie trzeba się jego bać" Mateusz Morawiecki, lipiec 2020

      • 19 3

      • powinien przeprosić jak premier Czech + podać się do dymisji.

        • 17 2

      • Przecierz chciałeś teraz iść na wybory. (3)

        Miłośniku totalnych.

        • 1 9

        • (2)

          Prawdziwy Polak po polsku by się chociaż nauczył pisać bo tak to trochę cringe XD

          • 3 2

          • (1)

            Powiedział typ używający słów angielskich podczas wypowiedzi haha zabrakło ci słowa że musiałeś zaczerpnąć z innego języka? Hahaha

            • 2 1

            • przecierz, przecierz

              nie ma to jak komentować, a samemu być d...em

              • 0 0

  • (18)

    Rozumiem zwolnienia z ZUS i podatków ale kasą na czynsz i raty to już przesada czyli że cały zysk z sprzedaży to do kieszeni

    • 44 30

    • Ale ze sprzedaży czego? (16)

      Nie rozumiesz, że zamknięcie stacjonarne pozbawia wiele z tych lokali dochodów w ogóle?

      • 23 5

      • Na przykład te które obsługują sprzedaż na wynos bo nie każdy się zamknie rozumiem duże restauracje mają problem ale np pizzeria są takie że 80,%to na wynos

        • 9 2

      • (14)

        Żadnego budżetu na czarną godzine nie macie? Cała kasa idzie na pokrycie kosztów? Nic nie zostaje? Co to za lipny biznes? Czy nie spodziewaliście się takiego obrotu sprawy? Pierwszy raz mogliście być zaskoczeni, ale drugi raz to już wasze olewactwo. Marże na żarciu i napojach macie po 150% i chcecie mi wmówić, że po 2 tygodniach zamknięcia zbankrutujecie? To brak szacunku dla Waszych Klientów albo zerowe umiejętności prowadzenia biznesu.
        Jak wziąłeś jeden z drugim kilka milionów kredytu na "budę" z ratami po 30-40 tys. zł bez odpowiedniego zaplecza finansowego - chociażby w postaci innej działności gospodarczej to sorry ale ponownie - miejcie trochę honoru i przyjimijcie to, że d*pa z was a nie przedsiębiorca.

        • 25 15

        • Napisz coś o biznesie, (12)

          Który Ty prowadzisz.

          • 11 8

          • Gram w gry. Zawodowo strzelam do przeciwników. Co Ty wiesz o zab...

            • 4 1

          • (10)

            A co ja Ci będę pisał o swoim biznesie. Mnie stać na rok życia bez zastrzyku gotówki i to tylko przy zjadaniu rezerwy finansowej.
            Jak zacznę się kanibalizować wysprzedając majątek, czas mogę wydłużyć.
            Sami jesteście sobie winni.
            W ogóle mi nie jest Was żal.

            • 9 7

            • (8)

              Rok...odezwij się za 3-4 miesiące :-)

              • 7 1

              • (7)

                Standardem w podstawach ekonomii jest okres 6 miesięcy rezerwy finansowej. Pandemia nie pojawiła się miesiąc temu. Od wiosny był czas na przygotowanie. Zapewne obwiniacie rząd (słusznie), że nic nie zrobił od wiosny, ale warto zadać sobie pytanie co Wy zrobiliście od wiosny?Przeszliście przez optymalizację wydatków? Zaczeliście budować większą "poduszkę bezpieczeństwa"? Czy może poszliście starą dobrą drogą pt. "jakoś to będzie", "chajs się musi zgadzać bo nowa bejca sama się nie spłaci", "spółka z o.o. jest także co mi zrobicie? ".
                PS. Jak potrzebujecie ogarniętego dyrektora albo managera, który poprowadzi wam biznes, zostawcie namiary. Tani nie jestem.

                • 15 4

              • (4)

                Pokaż mi przedsiębiorstwo które odrobiło straty z wiosny w 4miesiace i w tym czasie jeszcze zdążyło uzbierać zabezpieczenie na jesień. Prowadziłeś chociaż kiedyś warzywniak?

                • 11 5

              • On to taki teoretyk

                Może jakiś wykładowca albo inny z budżetówki

                • 4 1

              • Są takie - IT (2)

                nowe technologie, itd. jakbyście poszli do porządnego specjalisty od technologii, to byście mieli 4 biznesy z jednej restauracji byście wyszli na swoje. To jest problem, że Wam się nie chce ani zaakceptować tego, że co było nie wróci, ani przekształcić w coś co dałoby Wam zarobek. Tylko daj kasę od społeczeństwa. A figę z makiem! Twój biznes sam go ratuj. Ze mną przychodem się nie dzielisz.

                • 5 5

              • No tak, bo przecież od dawna wiadomo, że gospodarka to tylko jeden biznes. Gospodarka to jest ciąg naczyń połączonych, nie można polegać na jednej gałęzi, Twoja wypowiedź świadczy o Twoim całkowitym braku logicznego myślenia i jak Ty się IT odnalazłeś? IT da Ci jeść? Ubierze Cię? Przewiezie z miejsca na miejsce?

                • 2 3

              • Głąbie nie rozróżniasz nawet przychodu od zysku.

                Ty prowadzisz jakikolwiek tak jak ja jestem kosmonautą

                • 0 1

              • Pokaż mi biznesmena co od zera startuje bo chce coś w życiu zmienić i od razu ma poduszkę ekonomiczną na sześć miesięcy.
                Tatuś nakradł za komuny i cwaniakujesz!

                • 4 5

              • dyrektor lub menago

                czyli koleś od liczenia cudzej kasy-taki jakby Mateusz -Pinokio

                • 2 1

            • taa

              wysprzedając i kupywując

              • 3 1

        • Widzę że pojęcie masz o prowadzeniu biznesu takie same jak naczelnik czyli zerowe. Wielu restauratorów straciło swoją poduszkę finansowa na wiosnę. Liczysz że w 3-4 miesiące byli w stanie odrobić straty z wiosny plus uzbierać na zabezpieczenie na jesień? Powiedz panie biznesmen z jakiej jesteś branży i jaka dzialnosci prowadzisz bo coś czuję że że całe życie na etacie pracujesz albo w budżetówce

          • 9 4

    • To stara "żymska" zasada.
      "Zyski nasze, straty wasze".

      • 5 1

  • (5)

    Bardzo, naprawde bardzo wspolczuje calej branzy gastro. Trzymajcie sie :)

    • 123 20

    • (3)

      Kredyt na dom, 2 duże auta w leasingu a Państwo nie pozwala mi tego wszystkiego spłacać, paranoja, mamy rok 2020 a nie XV wiek!

      • 5 6

      • (2)

        Trzeba ich pogonić.

        • 4 5

        • Kiedys ktos przyjdzie i pogoni Ciebie. Karma wraca. Zawsze.

          • 5 1

        • no platformersy ci pomoga

          czekaj jak to bylo z tymi mirabelkami?

          • 4 0

    • Współczujmy wszyscy sobie nawzajem

      Gejtsa, sorosq, rothshildów, rockefellerów i innych starych zimbecylonych grzybów tej nacji, którzy chcą odebrać nam wolność.

      • 0 0

  • Pani Katarzyno! (13)

    Nie "ludzie są zastraszeni", tylko mamy nieznany dotąd syf, o nieznanych skutkach dla naszego zdrowia, więc ludzie z niepewności podchodzą ostrożnie. W obecnej sytuacja tak cenna ostrożność to wyraz rozsądku, a nie strachu. Pani, jak rozumiem, w gęstej mgle nadal jechałaby autostradą 150 km/h, bo pani "nie jest zastraszona mgłą", co?

    • 64 104

    • Nieznana? (7)

      Nieznana to była w lutym. Mamy październik. Wszystko wiadomo, wystarczy poczytać ;)

      • 20 14

      • (5)

        Taaaa? To poproszę informację o możliwych powikłaniach, chętnie poczytam.

        • 19 5

        • Niech jeszcze doda jakie są metody leczenia ambulatoryjnego i gdzie można się zaszczepić (prawidłowo przetestowaną szczepionką).

          • 12 2

        • strona who (1)

          • 2 4

          • no jak ty proponujesz sobie poczytac who to ja juz wim gdzie ty jestes z mysleniem...

            • 3 1

        • Poczytaj wypowiedzi covidian oni już znają powikłania :) nie słyszałeś o dziurawych płucach? Haha

          • 4 0

        • Proszę bardzo

          Zwłóknienia płuc, zaburzenia przewodnictwa nerwowego, zapalenie moęśnie sercowego. Wystarczy?

          • 0 0

      • nic nie wiadomo...

        -wychodza zniszczone pluca
        -udary po 6-10 msc po "zarazeniu"
        -dewastacja organizmu itd
        tak naprawde nikt nie zna skutkow i to wszystko przed nami - bzdury ,w stylu ,ze trzeba sie przygotowac mozna porownac do "asteroidy ktora leci w ziemie i walnie i rada w stylu przygotujmy sie"....

        • 4 6

    • (4)

      Ja w gęstej mgle dodaje gazu i lecę lewym pasem. Szybciej będę jechał to szybciej to minę. Kto nie ryzykuje ten nie pije szampana. Tchórzliwe gołębie powinny siedzieć w domu.

      • 13 21

      • Ja tak samo dodaję gazu, ale jadę prawym pasem

        Jak się bawić to na całego!

        • 6 1

      • To wylądujesz (1)

        Jak Protasiuk Tupolewem na aerodromie Smoleńsk-Siewiernyj

        P.S. Dorato to nie szampan.

        • 5 1

        • Gołąb ORŁA nie zrozumie!! To że gołębi jest więcej, to nie znaczy że mają racje i wiedzą jak żyć. Świadczy to tylko o tym, że trzeba się czymś żywić.

          • 4 1

      • Ja dodaję gazu i jestem w gazie!

        • 0 0

  • (3)

    Nie dziwi mnie to. Część lokali przestrzega rygorów ale wystarczy się zorientować co dzieje się w niektórych lokalach np. tanich bistro żeby zrozumieć że to konieczność. Przez część lokali gastronomicznych po tyłku dostaną wszystkie.

    • 30 52

    • sluszna decyzja

      Za brak myslenia, nie przestrzegania zasad sie placi i taki wlasnie tego skutek
      Oby spoleczenstwo poszlo po rozum do glowy
      Wlascicieli zachecam do przyjrzenia sie tego w jaki sposob prowadzone sa ich lokale, dezynfekowane stoliki a raczej brak a takze obsluga bez rekawiczek
      Nie sama kasa czlowiek zyje

      • 14 12

    • Klienci przesiaduja w kawiarniach ok godzinę (1)

      • 3 0

      • Wszystkie kawiarnie ktore znam są ok. Przestrzegaja obostrzeń. Ale chodzę tylko do dobrych. To masowe jadłodajnie mają obostrzenia gdzieś.

        • 7 1

  • Nie wiem na co ja i moja rodzina płaci podatki. (7)

    Służba zdrowia rozwalona przez PiS, policja na zawołanie prezesa partii, szkoły nieprzygotowane przez rząd do niczego. Wolność gospodarcza stłamszona i zaorana. Zakaz zgromadzeń, protestów i mówienia złego słowa na polityków, bo sądy również upolitycznione. Zaraz myślozbrodnia wejdzie do konstytucji przy pomocy rozporządzenia.

    Nie taką umowę społeczną zawierałem z Polską i nie w takim kraju chcę żyć.

    • 165 21

    • Jak to na co?

      Na kościół katolicki w Polsce. Na miłościwie nam panujących. No i na ich wyborców, powstałych z kolan, którym to się po prostu należy w zamian za głos.

      • 18 7

    • (1)

      A do opieki staruszkami chca stworzyc jakis korpus z wolontariuszy. To panstwo powinno zabezpieczyc seniorów. A ludzie sami z siebie zbierac się w wolontariaty. Doja nas i jeszcze wymagaja bycia samarytaninem.

      • 10 3

      • Powiedz który rząd nie doił do tej pory obywateli? Teraz dopiero się obudziłeś czy może powiesz że poprzednia albo jeszcze poprzednia władza cię nie doiła?

        • 4 0

    • (1)

      No to spadaj i nie narzekaj jak ci się nie podoba tylko że za granicą nikt na ciebie nie czeka.

      • 5 13

      • jak widzimy tu też nikt nie czeka

        • 4 0

    • (1)

      Ale to co opisałeś to idealnie można każdej władzy do tej pory zarzucić :) no tak służba zdrowia 5lat temu była w czołówce Europy, policja oczywiście nie robiła nalotów do gazet które posiadały jakieś nagrania na laptopach, sądy oczywiście nie były upolitycznione a wolność słowa była taka że zamykano nawet strony internetowe antyKomor pamiętasz? Przez takich właśnie jak ty mamy co mamy w kraju. Jak rządzą twoi i robią przekręty to jest według ciebie dobrze jak zaczną inni robić przekręty to ty zaczynasz płakać bo twoi nie mogą już ich robic. Dramat z takim waszym myśleniem

      • 6 2

      • Argumentum ad "a za peło".

        • 4 1

  • a co z gastronomią w hotelach? (1)

    • 21 6

    • Hotele

      Hotele ze stałymi gośćmi działają .

      • 7 1

  • tragedia... (5)

    przecież i tak już teraz mało kto tam chodzi, to po co zamykać?
    tak to mogli zarobić cokolwiek, a teraz....
    przez durne przepisy niestety nie da się ot tak zrobić knajpy na wynos/na dowóz.
    żenada.
    rząd nie wie co robi. brak słów.

    kościoły i cmentarze powinny być zamknięte.

    • 85 15

    • Kościoły są potrzebne (3)

      Żeby modlić się o pokonanie pandemii.

      A chodzenie na cmentarze to wiekowa tradycja gdzie modlimy się za duzsze w czyśćcu cierpiące i nie można tego od tak zabronić!

      • 4 13

      • A jakim prawem jedna gałąź gospodarki się zamyka a druga nie. Jedni chodzą do kościoła a i inni nie. Dajcie ludziom żyć.

        • 3 3

      • Chyba Ty.

        • 0 1

      • Modlić się można wszędzie.

        • 5 1

    • W sieciowych kawiarniach brak wolnych miejsc

      • 1 0

  • Lekarstwo gorsze od choroby (6)

    Gospodarczo cofniemy się o 20 lat.

    • 92 15

    • (2)

      Mentalnie jeszcze dalej min. dzieki wczorajszemu orzeczeniu trybunału. :(

      • 13 8

      • mentalnie i prawnie 100 (1)

        PRL dbał o kobiety, yeb ł KK i próbował podwyższać poziom umysłowy społeczeństwa.

        • 9 2

        • Ta PRL dbał tylko o siebie a nie o obywateli. Coś czuję że legitymacje partyjna miałeś jak twierdzisz że PRL o kogoś dbał

          • 1 5

    • Nie tylko my cała Europa człowieku

      • 6 2

    • no knajpy i fitneskluby napedzaja gospodarke... (1)

      • 6 8

      • Widać, że i ekonomii nie masz bladego pojęcia. Gospodarka to naczynia ścisle powiązane. Uderzasz w branże fitness to uderzasz w 200 tys pracujących osób, które tracą dochód, które nie wydadzą w restauracjach, sklepach etc.

        • 9 2

  • (5)

    Dobrze ze zamkniete
    Nie przestrzegali zasad latem to teraz musza byc konsekwencje takiego zachowania

    • 36 119

    • Po imieniu śmiało stwierdze że żadnego pojęcia o gospodarce nie masz. Bo to że obroty w knajpach spadną to nie dotyczy tylko osób prowadzących restauracji. Naprawdę od przedszkola powinno się uczyć podstaw ekonomi i jak działa gospodarka to może takich dzbanów jak ty było dużo mniej

      • 14 2

    • Oddaj im swoją pensję i oszczędności zapłać im czynsze i kredyty to oni chętnie posiedzą sobie w domu.
      Nie wiesz o czym mówisz.
      To tragedie wielu rodzin.

      • 8 4

    • Wszędzie tam, gdzie ja chodziłam, obostrzenia były przestrzegane, na pewno nie mniej, niż w innych miejscach.

      • 4 1

    • Krystyna wystaw pupe dam Ci klapsa

      • 0 0

    • Prawdziwy wyznawca PIS

      Mam nadzieję, że tez siedzisz zamknięty, sam w domu. I siedź.

      • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

02

grudnia

02

grudnia

06

grudnia

Kultura

Kulinaria

Złociste i chrupiące. Skąd dobre frytki w Trójmieście?
Smaczne frytki w Trójmieście
Jesienne kiszonki - dla zdrowia i dla smaku
Jesienne kiszonki - dla zdrowia i smaku

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Teatr Gdynia Główna znajduje się: