Wiadomości

Julia Antolak: Szachy są bardzo chaotyczne

Julia Antolak gra w szachy od kilkunastu lat. Na swoim koncie ma sukcesy m.in. na Mistrzostwach Polski i Mistrzostwach Europy.
Julia Antolak gra w szachy od kilkunastu lat. Na swoim koncie ma sukcesy m.in. na Mistrzostwach Polski i Mistrzostwach Europy. fot. Piotr Hukało/Trojmiasto.pl

Julia Antolak ma zaledwie 20 lat, a już może się poszczycić mistrzowską klasą sportową, kilkunastoletnim doświadczeniem i sporą kolekcją medali. Dzięki grze w szachy odwiedziła m.in. Afrykę i Amerykę Południową, a w tym roku wybiera się na Mistrzostwa Świata do Indii. W rozmowie z nami opowiada o swoich początkach, wyjazdach, treningach i o tym, dlaczego wybrała nietypowy, jak na szachistkę, kierunek studiów.



Trójmiasto: kluby szachowe


Czy umiesz grać w szachy?

tak, myślę że dobrze mi idzie 27%
tak, ale niezbyt dobrze 40%
nie umiem grać w szachy 33%
zakończona Łącznie głosów: 544
Aleksandra Wrona: W turniejach szachowych bierzesz udział już od przedszkola, zdobyłaś w tym czasie kilkadziesiąt medali. Czy któryś z nich jest dla ciebie szczególnie ważny?

Julia Antolak: Ten najważniejszy to brązowy medal Mistrzostw Europy Juniorek w 2015 r. Jest to moje największe osiągnięcie i wracam do niego z wielkim sentymentem, bo medal na Mistrzostwach Europy nie zdarza się zbyt często. Lubię wracać też myślami do zwycięstw, które odniosłam z drużyną - w 2018 r. zdobyłam z koleżanką złoty medal Mistrzostw Europy Juniorek w kategorii do 18 lat.

Znaczna część twoich osiągnięć pochodzi z czasów, kiedy nie byłaś jeszcze pełnoletnia. Od jakiego wieku zaczynają się mistrzostwa juniorów?

Obecnie mistrzostwa juniorskie zaczynają się od grup ośmiolatków, jednak kiedy ja byłam w tym wieku, nie było jeszcze takich możliwości. W pierwszych Mistrzostwach Europy wzięłam udział mając 12 lat. Mistrzostwa Juniorów to ciekawe przeżycie - wchodzisz na salę, a tam obok osiemnastolatków siedzą ośmioletnie dzieci, które ledwo co wystają zza szachownicy. To bardzo rozczulający widok.

A kiedy ty zaczęłaś grać w szachy?

Pamiętam, że kiedy miałam ok. 4 lat, często przychodziłam z rodzicami do klubu szachowego, żeby odebrać starszego brata z zajęć. Kiedy poszłam do przedszkola, okazało się, że trener mojego brata będzie prowadził tam zajęcia z szachów dla dzieci. Nie zainteresowało mnie to, ale kiedy na zajęcia zapisała się jedna dziewczynka, trener postanowił poszukać dla niej pary i zobaczył wśród przedszkolaków znajomą twarz. W ten sposób nauczyłam się grać w szachy.

To była miłość od pierwszej partii?

Trudno powiedzieć... Szybko nauczyłam się zasad, często wygrywałam, więc granie sprawiało mi dużą przyjemność. Wiadomo, że porażki wiązały się z chwilami zwątpienia, ale to nieodłączna część życia każdego sportowca.

"W szachy zaczęłam grać przez przypadek" mówi Julia Antolak.
"W szachy zaczęłam grać przez przypadek" mówi Julia Antolak. mat. prasowe
Kiedy zrozumiałaś, że szachy to coś więcej niż hobby?

Myślę, że była to wygrana na Mistrzostwach Polski do lat 12, po której dostałam się do Kadry Narodowej Juniorów i zaczęłam szkolić się w Akademii Szachowej. Mieliśmy tygodniowe zjazdy treningowe, podczas których mogłam rozwijać się pod okiem najlepszych trenerów. Wtedy zrozumiałam, że warto włożyć w to całe serce, trenować i starać się najlepiej jak umiem.

O jakim medalu marzysz?

Zakończyłam niedawno wiek juniorski, więc rzucam się na głęboką wodę, czyli szachy seniorskie. Staram się koncentrować na bliskich celach, w tym momencie są to Mistrzostwa Polski Kobiet, które odbędą się w maju. Chcę rozegrać tam dziewięć równych partii.

W tym roku czekają cię też Mistrzostwa Świata, które odbędą się w Indiach.

Tak, w zeszłym roku na Mistrzostwach Polski Kobiet do lat 20 zajęłam drugie miejsce. Tak się złożyło, że wygrała dziewczyna, która jest rok ode mnie starsza, więc w tym roku będzie miała 21 lat i nie zakwalifikuje się już do tej grupy wiekowej. W związku z tym wyjazd na Mistrzostwa Świata przypadł mi. Na pewno będzie to dla mnie bardzo ważny turniej, ale odbędzie się jesienią, więc to jeszcze daleka przyszłość.

Czy to będzie twoja najdalsza podróż związana z szachami?

To jeden z kolejnych dalekich wyjazdów. W wieku 14 lat byłam na Mistrzostwach Świata w RPA, a trzy lata później w Urugwaju. Zazwyczaj w trakcie mistrzostw mamy jeden dzień wolnego, wtedy staram się zwiedzać. Uwielbiam turnieje odbywające się na południu Europy - we Włoszech, Czarnogórze, Chorwacji, kiedy po skończonej partii można się przejść na plażę.

Po wygranej na Mistrzostwach Polski do lat 12, Julia dostała się do Kadry Narodowej Juniorów.
Po wygranej na Mistrzostwach Polski do lat 12, Julia dostała się do Kadry Narodowej Juniorów. mat. prasowe
Jak wygląda czas przed turniejem? Poświęcasz go na intensywne treningi czy relaks?

Kilka dni przed turniejem staram się nie robić bardzo wymagających treningów, tylko ćwiczyć podstawowe kombinacje. Nie raz zdarzyło mi się, że przy szachownicy szukałam "drugiego dna", kiedy rozwiązanie okazywało się banalnie proste. Staram się rozgrzać, a nie przeciążyć, ponieważ turnieje trwają zwykle przez dziewięć dni, co oznacza dziewięć dni ciężkiej pracy umysłowej. Trzeba zebrać na to siły.

Jak wyglądają twoje regularne treningi?

Zazwyczaj łączę się przez Skype z trenerem, logujemy się na stronie umożliwiającej grę w szachy przez internet i analizujemy różne pozycje figur, omawiamy moje partie albo partie najlepszych zawodników. Ma to formę konsultacji, natomiast praca szachisty to głównie praca samodzielna. Najczęściej biorę podręcznik, siadam przed szachownicą i myślę, trenuję, analizuję, uczę się.

Co jest dla ciebie najtrudniejsze, kiedy grasz ważne partie?

Dużo zależy od tego, o co gram. Trzy lata temu przegrałam w ostatniej rundzie walki o medal Mistrzostw Świata. Pamiętam, że pokonał mnie wtedy stres. Nie umiałam go przezwyciężyć. Od tego czasu nie miałam aż tak stresującej partii... Myślę, że teraz inaczej bym to przeżyła.

Przez zabawę do mistrzostwa. O szachach


Czy umiejętność walki ze stresem to ważny element treningu szachisty?

Oczywiście, często zdarza się, że szachiści pracują nad tym z psychologiem sportowym. Bywa też, że w trakcie turnieju można poprosić o takie konsultacje.

Jakie masz sposoby, żeby zregenerować się po takich nerwach?

Oprócz studiów i szachów staram się wieść zwykłe, proste życie. Spaceruję, spotykam się ze znajomymi, oglądam filmy... Normalność to dla mnie najlepsza recepta na stres.

Julia Antolak startuje w turniejach już od najmłodszych lat.
Julia Antolak startuje w turniejach już od najmłodszych lat. mat. prasowe
Wspomniałaś o studiach. Dlaczego wybrałaś Uniwersytet Gdański? Wydawało mi się, że umysł szachisty pasuje bardziej do politechniki.

Mój brat studiuje informatykę na Politechnice Gdańskiej, stąd decyzja, że chcę się uczyć w tym mieście. Miałam duży dylemat dotyczący wyboru uczelni i kierunku, ale Uniwersytet Gdański zmienił w tym czasie regulamin i przyznawał dodatkowe punkty za klasę sportową, a ja mam klasę mistrzowską. Dzięki temu mogłam wybrać jakikolwiek kierunek na tej uczelni. Postanowiłam spróbować sił na skandynawistyce.

Skąd ten wybór?

Ciekawi mnie ta kultura. Wybrałam język norweski, z którym nigdy wcześniej nie miałam do czynienia, więc kiedy przyszedł wrzesień, to trochę się przestraszyłam. Na szczęście okazało się, że zaczęliśmy naukę od podstaw. Pracy jest dużo, ale bardzo mi się to podoba.

Czy nauka języka jest dla ciebie odpoczynkiem od kombinacji szachowych?

Tak, nauka języka jest bardzo logiczna. Uczę się gramatyki i słownictwa, słowa mają określone znaczenia, które muszę po prostu zapamiętać. Szachy są zupełnie inne, są bardzo chaotyczne.

Chaotyczne szachy? Jak to możliwe?

Nigdy nie zdarza się, żeby dwa razy zagrać taką samą partię, dlatego w trakcie gry w mojej głowie panuje chaos, rozważam różne możliwości, kombinacje, liczę warianty pozycji... Właśnie dlatego nauka języka jest dla mnie ciekawą odskocznią - biorę słownik i wszystko wiem.

Sport: zajęcia rekreacyjne w Trójmieście


Czyli na studiach odpoczywasz od szachów, a w szachach od studiów?

Można tak to ująć. W listopadzie i grudniu musiałam opuścić trzy tygodnie zajęć na uczelni. Najpierw grałam w Mistrzostwach Polski do lat 20, a później zadebiutowałam w seniorskiej reprezentacji kobiet w meczu Polska - Reszta Świata. Pamiętam, że na turnieju poczułam się tak zmęczona szachami, że zatęskniłam za szkolną ławą. Wróciłam, a po kilku dniach na studiach tęskniłam za atmosferą turnieju. Myślę, że te dwie strony mojego życia się uzupełniają.

Co kochasz w szachach?

Przede wszystkim atmosferę na turniejach, kiedy wszyscy są tak skupieni na grze, że w głowie nie pojawiają się żadne inne myśli. Lubię ten moment, kiedy partia się kończy, wychodzę z sali i rozmawiam z moim przeciwnikiem o grze, tak jakby świat wkoło nas nie istniał.

Opinie (56) ponad 20 zablokowanych

  • Dlaczego są osobne kategorie dla chłopaków i dziewczyn? (18)

    Przecież to nie boks czy biegi żeby płeć dawała przewagę.

    • 78 4

    • Odpowiedz jest oczywista. (14)

      Najlepsza szachistka w historii byla wegierka Judit Polgar,ktorej udalo sie zakwalifikowac do turnieju jaki mial wylonic mistrza swiata wsrod mezczyzn.Polgar zajela w tym turnieju ostatnie 8-sme miejsce.Juz nigdy potem zadna szachistka nie zbizyla sie do tego poziomu.Nalezy wspomniec,ze kobiety moga grac z mezczyznami o ile zechca(kategoria open),natomiast mezczyzni nie maja prawa grac w turniejach dla kobiet.Wnioski kazdy moze wyciagnac sam.Z analogiczna sytuacja mamy do czynienia w brydzu.Nie zdziwie sie gdy obie dyscypliny zostana zdelegalizowane.Obawiam sie,ze moj wpis zostani uzany za hejt i zostanie szybko usuniety.Mlodej sachistce grtuluje wyokiej klasy sportowej.Gralem kiedys w szachy i mam sweiadomosc,ze nie mam z nia zadnych szans.

      • 72 1

      • (13)

        Ja ci wytłumaczę dlaczego tak jest, na podstawie tak prostego procesu jak dobór naturalny. Przez setki lat kobiety mogły być i**otkami, byle byłyby ładne. Więc takie przekazywały swoje geny. Na szczęście geny to nie wszystko, a jedynie predyspozycja, więc zwyczajnie trzeba więcej wymagać od dziewczynek, to będą mądrzejsze. Akurat teraz jest na to dobry moment, bo od chłopaków zaczęto wymagać mniej. Więc może teraz te lepsze geny będą miały lepszą propagację?

        • 14 35

        • Co ma piernik do wiatraka

          Przecież kobiety i mężczyźni to nie są dwa odrębne gatunki więc brat i siostra bazują na tych samych genach ojca i matki.

          • 28 2

        • (4)

          Kiedys wymagano mniej od dziewczynek a wiecej od hlopocow ,teraz jest odwrotnie.I za jakis czas to kbiety beda lepiej grac w szachy?! Przeiez to bzdury.

          • 6 11

          • Widocznie od Ciebie nie wymagano wiele na lekcjach (2)

            ...hlopocow?
            Pomiam literówkę oraz brak polskich znaków ale to że tego wyrazu nie piszę się z literą H na początku to nie pomyłka tylko brak wiedzy

            • 8 4

            • (1)

              Co to znaczy pomiam?Tak tylko sie pytam.

              • 7 1

              • To jest właśnie literówka

                Oczywiście pomijam to właściwe słowo

                • 5 0

          • nie mogę się doczekać

            z drugiej strony życie byłoby prostsze gdyby kobiety były mądrzejsze choć troche

            • 9 2

        • (3)

          inteligencję po matce się dziedziczy więc skąd są tacy bystrzy faceci jak Einstein, Tesla, Lavoisier, Mendelejew? czyżby nie mieli matek?

          • 7 11

          • (2)

            Einstein była kobietą!!

            • 10 1

            • (1)

              A może Kopernik też była kobietą?

              • 3 0

              • A nie?

                • 0 0

        • (1)

          Zaczęto mniej wymagać od chłopców?, więc to dlatego są wszyscy tacy nie ogarnięci.

          • 9 3

          • Niestety.
            Na równouprawnieniu zyskały niektóre kobiety, ale stracili wszyscy mężczyźni.

            • 11 3

        • to ciekawe bo

          podobno inteligencje dziedziczy się po matce

          • 3 4

    • To jest własnie feminizm gra to walka umysłów a podobno kobiety mają identyczne :) Tylko ze tak nie jest

      Kobiety nie mają szans ,dlatego właśnie jest ten podział nadal.

      • 15 5

    • Dziewczyny a chłopaki..

      W turniejach Open grają wszyscy razem. Nie ma podziału na płeć. Mistrzostwa podzielone są nie tylko na płeć ale też i na wiek.. jak w innych dyscyplinach sportowych. Szachista amator próbuje sobie tylko grac... Na wyższym szczeblu oprócz szlifowania umiejętności gry w szachy wazna jest też kondycja fizyczna... Analizy, przygotowania, sama gra to jest mnóstwo czasu na jakie trzeba mieć siłę... Czemu mało dziewczyn gra w szachy? Proste: mniejsza konkurencja, mniejsza popularność, inny styl gry. Aby grać w szachy trzeba mieć po prostu charakter do tego...
      Na Pomorzu jest "kilka" zawodniczek które liczą się w Polsce... Niejednokrotnie ogrywaja tu mężczyzn!!

      • 2 3

    • Oodział

      Gdyby nie było podziału, to kobiety- profesjonalistki nie wyżyłyby z szachów.

      • 3 2

  • Niezły ranking, na ósmym miejscu wśród polskich kobiet 162 licząc mężczyzn. (2)

    • 20 9

    • (1)

      Minusy ???? Serio?????

      • 11 4

      • Feministki

        • 4 0

  • Powodzenia!

    W takim wieku i z takim rankingiem wciąż można myśleć o czołówce światowej kobiet.

    • 31 1

  • (4)

    No! Takie kobiety trzeba pokazywać i promować! To jest wzór do naśladowania!! Ich wartością jest umysł a nie tylko pupa.

    • 48 2

    • Ale kobiety same się tak upodlily. (2)

      Ja mam z tego bekę. Co teledysk to machanie d*pami. Szczególnie teraz jak muzyka już nie istnieje a są g*wno rapsy i klipy pod kliknięcia na YT. Jedno wielkie upodlanie się. Idę na parkiet podchodzi dziewczyna, przedstawia się i odrazu pytanie: gdzie pracujesz...:) Jakbym powiedział że jestem kierownikiem czy programista to byłby pewnie byłby odrazu wspólny kurs do kabiny.

      • 15 8

      • a tak jak powiesz że na ochronie w markecie to idziesz do kabiny sam

        • 13 1

      • Muzyka istnieje, zapewniam cię.

        Wystarczy kilka kliknięć i masz dostęp praktycznie do wszystkiego. Tylko trzeba chcieć posłuchać czegoś innego od eremefozetkoeski.
        Poszukaj, zamiast narzekać że nie ma. Bo jest. A odkąd pojawił się internet to możesz słuchać czego tylko chcesz.

        • 4 2

    • Ja wole te

      Z pupą. Inteligencję mam swoją.

      • 7 10

  • Na szachy bedzie czas jak bedzie po czterdziestce. (8)

    W jej wieku powinna odkrywac uroki bycia młodym i atrakcyjnym, używki, imprezy do rana, podrywanie i zwiazki. Pozniej bedzie zalowala ze zaprzepascila mlodosc dla szachow.

    Żaneta z Brzeźna

    • 8 46

    • i powinna produkować bombelki, co rok prorok i 500+ (1)

      • 9 1

      • a ciebie fra..... kicha gniecie

        bo zadna nie chce od ciebie bombelka

        • 0 2

    • Gdzie feministki opowiadajace o rownosci kobiet i mezczyzn ? (5)

      Rankingi pokazuja kto potrafi lepiej myslec. Ja w szachy nie gram ale jak pracowalem na stoczni jako spawacz to czesto gralismy w warcaby. Super rozrywka. Pozdrawiam te odwazna dziewczyne

      Zenek z Olszynki

      • 10 3

      • Grałeś w stoczni w warcaby? (4)

        Teraz wiem dlaczego Stoczni Gdańskiej już nie ma. Kiedyś zatrudniała około 15 tys. ludzi.

        • 1 0

        • No właśnie, "zatrudniała".
          Bo to był "zakład pracy" a nie firma. Jak to w socjalizmie.
          Miałem tam praktyki w połowie lat 80-tych i widziałem niejedno.

          • 3 0

        • pewnie, podkładki to były białe, mutry czarne (1)

          damka to śruba M24 odpowiednio z podkładką lub mutrą

          • 2 0

          • Wygrana byla ufundowana przez brygadziste

            z K-2 dla najlepszego gracza- czapka uszatka obszyta na wewnątrz czarnym adamaszkiem wokół uszu i nanizanymi nań sznureczkami coby obwiązać wokół brody.

            • 3 0

        • Zle byla zarzadzana.

          Zenon

          • 1 2

  • A teraz kilka słów prawdy... (8)

    W szachach jestem silnym amatorem-samoukiem, nieraz grywałem z zawodowcami. Miesiąc czy dwa temu miałem sposobność zmierzyć się z bohaterką artykułu. Grając białymi, ambitnie zaatakowałem, wchodząc w dyskusję teoretyczną w klasycznej obronie Grunfelda. Z pierwszej fazy partii wyszedłem z wyraźną przewagą, ale potem obrałem złą drogę, nie ustabilizowałem centrum, zmitrężyłem kilka temp na źle zaplanowany atak i moja pozycja rozpadła się jak domek z kart. Pozostało tylko się poddać. Nie wmawiajcie więc sobie, że kobiety nie mają szans z mężczyznami... ponad 99,99% mężczyzn nie ma szans z tą młodą szachistką.

    Czas na krótki rys historyczny: w średniowieczu i renesansie szachownica - w myśl reguł etykiety dworskiej - była jedynym polem, na którym kobiety mogły rywalizować na równych prawach z mężczyznami. I korzystały z tego z powodzeniem. W czasach nowożytnych mieliśmy przynajmniej cztery szachistki, które liczyły się w elicie tego sportu: Verę Menchik przed drugą wojną światową, Maię Cziburdanidze w latach siedemdziesiątych, niesamowitą Judit Polgar przed niewielu laty i obecnie studiującą na Oxfordzie Chinkę Hou Yifan. Weźmy taką Hou: niby jest "tylko" gdzieś pod koniec pierwszej setki rankingu, ale dla porównania wyobraźcie sobie kobietę w ćwierćfinale Ligi Mistrzów (łącznie 88 graczy + zmiennicy).

    Dlaczego w czołówce szachowej jest tak mało kobiet? Są różne teorie naukowe, nikt tak naprawdę nie wie. Jeżeli jednak Judit Polgar mogła walczyć w turnieju pretendentów do tytułu mistrza świata, kiedyś jakaś szachistka pójdzie krok dalej i zostanie mistrzem. Może to kwestia pięćdziesięciu lat, może dwustu, ale jest statystycznie nieprawdopodobne, aby w końcu do tego nie doszło. Tymczasem polskie szachy mogą jeszcze mieć z Julii prawdziwą pociechę i tego się trzymajmy.

    • 49 10

    • Amator samouk, na pewno nie ma z nią szans, nawet gdyby mu się wydawało, że jest dobry.

      • 8 0

    • Super wpis ;)

      • 5 2

    • (3)

      rozsądny wpis, a ja ci powiem czemu tak mało jest kobiet w czołówce... bo działa statystyka!! jeśli jednemu na 10 chłopców proponuje się warcaby/szachy, ale jeśli chodzi o dziewczynki to tylko jednej na 1000 ??? no to prosty rachunek, przy stałej szansie powodzenia chłopców będzie stukrotnie więcej wśród mistrzów.

      • 5 3

      • (2)

        Niestety tak nie jest.W takim razie czym wytlumaczysz ogromna dysproporcje w osiagnieciach na olimpiadach matematcznych pomiedzy chlopcami i dziewczynami?Dziewczynkom nikt nie proponuje matematyki?Dodam tylko,ze na nizssym poziomie te roznice sa niewielkie albo wrecz ich nie ma.

        • 3 3

        • (1)

          Otóż od najmłodszych lat nie proponuje się matematyki dziewczynkom. Wejdź do pierwszego lepszego sklepu zabawkowego: dział różowy a jakże same lalki, tipsy, brokat; dział niebieski auta, klocki, zestawy konstrukcyjne. Zauważ ze na opakowaniach technicznych zabawek w 80% są przedstawieni chłopcy. Przykłady można pomnażać . I to potem ma odzwierciedlenie w matematyce.

          • 10 3

          • Odniesienie do treści

            Zacznijmy od samego wywiadu, padają słowa o tym, że do grupy zgłosiła się dziewczynka i nie miała pary, tylko dlatego Julia zaczęła treningi. To tak jak z historiami o kobietach w nauce, Skłodowskiej odmówiono asystentury na UJ bo była kobietą, teraz jest uznawana za francuską noblistkę.

            • 9 2

    • Jak miło przeczytać ze mężczyzna jest w stanie przedstawić fakty o niegłupich kobietach. Dzięki ! (to nie ironia)

      • 6 2

    • Amator nie ma raczej szans z osoba ktora

      gra w turniejach. Szachy wbrew pozorom to algorytm i przestają dawać frajdę jak wejdzie się na jakiś poziom. Podejrzewam, że panna Antolak przegra ze swoim męskim młodzieżowym odpowiednikiem 9 partii na 10 i nie ma co zaklinać rzeczywistości. Ja gram amatorsko dobrze. Nie znam kobiet za dużo które grają w szachy ale z tymi który mi grałem nigdy nie przegrałem.

      • 2 4

  • Jak widać sportem może być także ćwiczenie umysłu. I bardzo dobrze. (2)

    Szachy to trudna gra. Warcaby są łatwiejsze. Ale niestety to prawie zapomniana gra logiczna.

    • 17 0

    • (1)

      wszystko co logiczne jest ostatnio w regresie, bo panuje hasło "włącz emocje" czyli "wyłącz myślenie"

      • 1 1

      • Jedno nie wyklucza drugiego :)

        • 1 0

  • tak

    Jestem dumny, że jesteś moją rodaczką.

    • 19 1

  • Gratuluje i życzę wielu wygranych turniejów .

    • 23 0

  • Oliwa (1)

    Super sport podziwian

    • 13 0

    • Pełen szacun!!

      • 1 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

08

listopada

Mikromusic Gdańsk, Stary Maneż

08

listopada

Paweł Izdebski Trio Gdańsk, Parlament

Kultura

Rysownicy z Trójmiasta komentują protest
Rysownicy z Trójmiasta komentują protest
Książka o chorobie Literacką Książką Roku. Przyznano Nagrody "Wiatr od Morza" 2019
Książka o chorobie Literacką Książką Roku

Kulinaria

Co warto mieć w domowej spiżarce? Mądre zakupy
Co warto mieć w domowej spiżarce?
Od soboty jedzenie tylko na wynos. Nowe obostrzenia dla gastronomii
Nowe obostrzenia: jedzenie tylko na wynos

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Sezon letni w Gdyni inauguruje festiwal: