Wiadomości

Świetny koncert Lao Che w Starym Maneżu

Lao Che to koncertowy pewniak - wie o tym każdy, kto choć raz widział zespół na żywo. Pewnie dlatego bilety na ich koncerty rozchodzą się jak świeże bułeczki. Nie inaczej było tym razem. Piątkowy koncert w Starym Maneżu wyprzedał się ponad tydzień przed wydarzeniem, a publiczność jak zwykle dała się porwać muzycznemu szaleństwu.



W przypadku Lao Che przepisem na sukces jest niesłabnący entuzjazm, z jakim muzycy od lat wychodzą na scenę. Chociaż zespół występuje już od 20 lat, wciąż można odnieść wrażenie, że koncertowanie sprawia muzykom autentyczną frajdę. Takie nastawienie szybko udziela się publiczności, dzięki czemu wzajemny przepływ pozytywnej energii trwa w najlepsze. Warto dodać, że muzycy dużą wagę przywiązują do atrakcyjnej oprawy swoich koncertów. Światła, wizualizacje, a nawet zachowanie członków zespołu na scenie korespondują z przekazem poszczególnych piosenek.

Rock: koncerty w Trójmieście


Lao Che nie może też narzekać na brak repertuaru, bowiem w swojej dyskografii ma aż siedem płyt, z których każda ma swoje koncertowe hity, jak choćby "Kapitan Polska", z "Wiedzy o społeczeństwie", "Wojenka" z "Dzieciom" czy "Dym" z płyty "Soundtrack". Te oraz wiele innych piosenek publiczność zna na pamięć i chętnie wykonuje wspólnie z zespołem. Nie inaczej było w sobotę, jednak zanim muzycy pojawili się na scenie, przed publicznością wystąpił Pył - progresywno-jazzowo-stonerowy zespół z Trójmiasta. Support brzmiał ciekawie, choć wydaje mi się, że zbyt mało dynamicznie, jak na rozgrzewkę przed Lao Che.
Kwadrans przed godz. 21 na scenie pojawił się zespół, na który wszyscy czekali. Koncert rozpoczął się dość niepozornie, ponieważ muzycy postanowili zacząć od nieco mniej ogranych i spokojniejszych utworów. Na szczęście z każdą kolejną piosenką występ nabierał tempa. Momentem zwrotnym okazało się być entuzjastycznie przyjęte przez publiczność "Hydropiekłowstąpienie", po którym z każdym kolejnym utworem robiło się już coraz szybciej i goręcej.

- To był mój trzeci raz na koncercie Lao Che w Gdańsku. Uwielbiam chłopaków za ten ogromny zastrzyk pozytywnej energii i uśmiech, który nie schodzi mi z twarzy jeszcze długo po występie. No i te teksty! Bardzo cenię to, że piosenki Lao Che niosą ze sobą jakiś przekaz - powiedziała nam Kasia, która na koncert przyszła ze swoją mamą.
Nie tylko ona postanowiła bawić się tego wieczoru z rodziną. Na koncercie Lao Che w Starym Maneżu spotkały się co najmniej trzy pokolenia. Wśród publiczności można było spotkać zarówno dojrzałych słuchaczy, jak i kilkuletnie dzieci.

Stwierdzenie, że "zespół niczym nie zaskoczył" jest w tym wypadku pochwałą. Dwa lata temu pisaliśmy, że Lao Che to "świetnie naoliwiona koncertowa maszyna", rok temu, że "koncertowa forma Lao Che z każdym kolejnym występem jest właściwie coraz lepsza". Nie pozostaje nic innego, jak tylko potwierdzić, że nic się nie zmieniło, muzycy wciąż grają rewelacyjnie, a bilety na kolejne koncerty warto kupować z wyprzedzeniem.

Lao Che - Hydropiekłowstąpienie

Opinie (16) 4 zablokowane

Wszystkie opinie

  • Zawiedziona (1)

    Byłam na kilku ich koncertach i niestety ten wczorajszy był zdecydowanie najsłabszy. Miałam wrażenie że "odbębniają" robotę i już.

    • 7 6

    • na męskim graniu..

      Zawiedziona , byłem na męskim graniu i z żalem potwierdzam Twą opinię :(
      na męskim graniu też czuć było że to" odbębnianie" :( :(

      • 0 0

  • Super naglosnienie spoko koncert ale krótko. (2)

    Btw piwo w maneżu jest niedobre. Nie ma normalnego lagera tylko jakis kwasny kraftowy zamiennik. Ciemne kwasne piwo ? No jak to tak.

    • 13 3

    • To fakt

      Piwo robią tam bardzo średnie.

      • 0 0

    • piwo jak piwo

      jeden pije, drugi nie. natomiast nagłośnienie w maneżu jest fajnie robione. kilka razy byłem na różnego rodzaju koncertach i brzmiało dobrze. raz jedynie coś ewidentnie nie zagrało, ale jak potem czytałem, klasycznie organizator namieszał, co się czasem zdarza przy takich eventach.

      Lao Che klasa, warto było i dla nich i w maneżu

      • 4 2

  • (1)

    W Szekspirze mam wrażenie mocniej było..

    • 8 13

    • W szekspirowskim jest lepsza akustyka

      A to bardzo dużo daje. Było mocniej, ale w Manezu też całkiem spoko.
      W Manezu sa beznadziejne światła. Po co cały czas podświetlali publiczność?
      Wszystkim fanom polecam koncerty w Szekspirze. Zobaczycie różnice.

      • 0 0

  • Łap Che

    To w tej chwili kapela nr1 w Polsce,

    • 6 1

  • Super

    Koncert pełen euforia jak dla mnie. Chłopaki mają moc.

    • 16 3

  • (2)

    Kilkuletnie dzieci na koncercie??

    • 8 14

    • Masakra bylem i widzialem

      Większość bez słuchawek albo zatyczek. Pod głośnikami. Ledwo stały na nogach, śpiące. Rodzice czegos tu nie przemyśleli. Mowie tu glownie o tych malych dzieciach bez zabezpieczenia na uszy.

      • 11 6

    • a co?

      • 10 3

  • Suport delikatnie mówiąc przydługi i przerwa pomiędzy właściwym koncertem irytująca

    Ogólnie koncert super

    • 20 3

  • Ten stary meneż to niezły jest.

    • 13 6

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

08

listopada

Mikromusic Gdańsk, Stary Maneż

Kultura

Rysownicy z Trójmiasta komentują protest
Rysownicy z Trójmiasta komentują protest
Piorunująca siła opresji. O spektaklu "Experyment" według Zimbardo
O spektaklu "Experyment" według Zimbardo

Kulinaria

Jedzenie na telefon: test trzech pizzerii z Trójmiasta
Jedzenie na telefon: test trzech pizzerii
Bary i puby komentują obecną sytuację
Bary i puby komentują obecną sytuację

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Uważa się, że bagietka została wymyślona za czasów Napoleona i była praktyczna bo: