Legendy metalu zagrały w B90

Miotający się po scenie w swoim charakterystycznym tańcu Barney - wokalista Napalm Death.
Miotający się po scenie w swoim charakterystycznym tańcu Barney - wokalista Napalm Death. fot. Agnieszka Potocka/Trojmiasto.pl

Klasyka metalu zawsze się obroni - tak można krótko podsumować środowy wieczór w B90, podczas którego wystąpiły światowe legendy ciężkiego grania: Napalm Death, Obituary, Carcass i Voivod.



To był koncert bez precedensu i spełnienie marzeń niejednego fana metalu - w jednym miejscu i o jednym czasie spotkały się bowiem aż cztery niezwykle ważne dla sceny ekstremalnego grania zespoły: Napalm Death, Obituary, Carcass i Voivod. Nie było jednej gwiazdy tego wieczoru. Każdy zespół z tej wielkiej czwórka to legenda, która w latach 80. wydeptywała ścieżki death i grind metalu. Jak pokazał środowy koncert w B90 - legenda wciąż żywa.

Trudno powiedzieć, która kapela wzbudziła najwięcej entuzjazmu. Metalowcy to życzliwa publika i zaangażowana, więc każdy kolejny występujący zespół przyjmowali równie gorąco. Otwierający koncert Voivod dostał równie szczere i głośne wsparcie, co zamykający Carcass. Ci ostatni zagrali tego wieczoru bodaj najbardziej kreatywną i najwyższej jakości odsłonę ekstremalnego metalu. Sporo było w tym technicznej precyzji oraz nieoczywistych zwrotów akcji. Las falujących, uniesionych nad głowami "rogatych" dłoni potwierdzał - widzom się szczególnie podobało.

Carcass - najciekawszy pod względem muzycznym zespół spośród wielkiej czwórki.
Carcass - najciekawszy pod względem muzycznym zespół spośród wielkiej czwórki. fot. Agnieszka Potocka/Trojmiasto.pl
Z kolei Kanadyjczycy swoimi melodyjnymi, thrash metalowymi kawałkami świetnie zdali egzamin w roli rozgrzewaczy. Spora w tym zasługa charyzmatycznego Snake'a, który szybko zbudował świetną relację z publiką zdobywając ją polskimi "dziękuję" i "na zdrowie" oraz wspomnieniem Święta Niepodległości, z okazji którego zadedykował Polakom nawet jeden z utworów - "The Prow".

Podczas występu Napalm Death pod sceną zrobiło się najgęściej. Brytyjczycy skupili się na promocji tegorocznego albumu "Apex Predator - Easy Meat". Była jednak też klasyka między innymi pod postacią kawałka "Scum" z debiutanckiej płyty z 1987 roku oraz nagranego trzy lata później "Suffer the Children". Miotający się w swoim charakterystycznym tańcu Barney z kolegami zaserwowali również cover hymnu punkowców z Dead Kennedys - "Nazi Punks Fuck Off". Nie zabrakło też kilku krótkich manifestów anarchistycznych, które wokalista wygłosił ze sceny przed kolejnymi utworami. Kontaktu z fanami zabrakło natomiast Amerykanom z Obituary, którzy niemal jak w transie odegrali swoje dziesięć death-metalowych kompozycji - w tym między innymi "Slowly We Rot" i "Bloodsoaked".

Klub B90 przejął tysiąc fanów metalu - koncert stał się świetną okazją do spotkania wielu niewidzianych przez lata dawnych znajomych.
Klub B90 przejął tysiąc fanów metalu - koncert stał się świetną okazją do spotkania wielu niewidzianych przez lata dawnych znajomych. fot. Agnieszka Potocka/Trojmiasto.pl
Klasyka metalu zawsze się obroni - można krótko podsumować ten koncert. Ale środa w B90 była wyjątkowa nie tylko ze względów muzycznych, ale i towarzyskich - szczególnie dla widzów po 30. i 40. roku życia, bo tacy zdominowali publiczność. Klub przyjął tysiąc pięćset fanów metalu nie tylko z Trójmiasta - koncert stał się świetną okazją do spotkania wielu niewidzianych przez lata dawnych znajomych.

Opinie (76)

  • Zuo!!!!!!!!!!

    • 22 2

  • Odgrzewane stare kotlety. (1)

    • 9 72

    • Sam jesteś kotlet, jak se piardniesz to i odgrzany

      • 24 2

  • Nie ma balu bez metalu!...

    • 45 1

  • Organizatorzy nie dali rady (11)

    Godzina stania przed wejściem, mimo, że się posiada bilet? Słabizna organizacyjna! Sporo osób nie mogło przez to obejrzeć grupy Voivod! Zwracać kasę za bilety!

    • 32 14

    • Nie było tak źle (2)

      Trzeba było przyjść trochę wcześniej ;P byłam o 18.15 i stałam 5 minut do wejścia. Poza tym i tak było lepiej niż ostatnio - opaski zakładali w innym miejscu, więc to trochę usprawniło przepływ ludzi.

      • 8 1

      • trzeba było wcześniej przyjść

        Przyszedłem jak grał Heroda 10 min i byłem w środku

        • 4 3

      • kpina

        na bilecie miałem 19:00 , byłem o 18:30. Czekałem prawie godzinę by wejść. To nie jest do cholery impreza na stadionie na 15 tysięcy osób, tylko impreza w klubie. Jak bilety skanuje jedna zaspana dziunia , to samo zeskanowanie 1500 biletów zajmuje ponad dwie godziny. Żenada. Jedna bramka na takiej imprezie. Wstyd. Tylko że ja zapłaciłem za cały koncert a przez ich brak organizacji i myślenia obejrzałem 3/4.

        • 7 2

    • Zgadzam się - słaba organizacja (5)

      Koncert przyspieszony. Informacja o tym pojawiła się na "fejsie" w dniu koncertu! Na bilecie godzina 19:00. Byłem o 18:40 i faktycznie godzinę stania! A można było wpaść wcześniej na pomysł, by nie zakładać opasek. Należą się przynajmniej przeprosiny ze strony organizatorów.

      • 6 6

      • Opaski wczoraj przez cały czas były dobrowolne (2)

        To lekcja, którą odrobił klub po wpadce na koncercie Paradise Lost. Byłem na miejscu chwilę przed Herodem i wszedłem w ciągu minuty. Rozpiska była podana nie w dniu koncertu, tylko jakiś tydzień przed. Dało się to ogarnąć, tym bardziej, że był to dzień wolny.

        • 6 5

        • (1)

          Rozpiska została zmieniona kilka godzin przed koncertem.

          • 3 2

          • Biję się w pierś, rzeczywiście zmienili

            Nauka jest niestety prosta - zależy Ci na jakiejś kapeli, przyjdź znacznie wcześniej. Można mieć wprawdzie jakieś pretensje do klubu, ale straconego gigu nie odzyskasz...

            • 2 2

      • parę minut stałem a byłem ok 18.20 (1)

        Toż to logiczne że jak 1500 ludu będzie to trzeba przyjść szybciej bo mają ograniczone możliwości...

        • 5 2

        • 5 czytnikow

          Liczba czytnikow powinna byc uzalezniona od sprzedazy biletow - 2 dziunie to stanowczo za malo jak wiadomo ze trzeba szybko rozladowac kolejki.

          • 3 1

    • Rada

      Kto późno przychodzi , sam sobie szkodzi ...

      • 6 2

    • Trza było o 15 pod drzwiami byc

      • 3 0

  • (2)

    impreza niczego sobie, najlepiej (moim zdaniem) brzmiał Obituary, najciekawsze kawałki zagrał Carcass,
    trochę irytujące było zachowanie niektórych (na szczęście niewielu) "fanuf"; chłopcy i dziewczęta, ja rozumiem, że koncert, że trzeba strzelić browarek, ale "pić trzeba umić" a potem dobrze jest trzymać choć odrobinę "fasonu", czego Wam na przyszłość życzę

    • 40 2

    • No gil z nosa był u niektórych ;)

      • 9 0

    • przychlasty z telefonami

      bardziej drzani zachowanie K**siarzy filmujacych caly koncert telefonem komorkowym zaslaniajac wszystkim widok az mialem ochote w takich puszka piwa rzucać

      • 7 0

  • Mega koncert!

    Carcass wymiatał!

    • 9 2

  • Napalm słabiutko, totalnie mnie rozczarowali, grali na jedną gitarę i do tego dredziarzowi słabo na niej szło. Ch***owo było słychać, widać chłopakom zwisało brzmienie. Ten sam akustyk robił resztę a różnica totalna. Gig uratował Suffer the Children... Obituary lepiej. Carcass klasa !!! Muzycznie, technicznie, oprawa graficzno-świetlna. Czad !!! Bardzo miło mnie zaskoczyli. Ogólnie dobrze. 25 lat temu marzyło się zobaczyć jednych z nich a teraz wszyscy na jednej scenie, jednego wieczoru i to w moim mieście. Pieszo można było iść :)

    Voivod nie moja półka.

    • 25 4

  • Legendy metalu zagrały w B90 ? (9)

    Legendą metalu to oni mogą czyścić buty!

    • 15 43

    • (4)

      Nie legendą tylko legendom jak już bałwanie to raz, a dwa, co zatem jest dla Ciebie legendą metalu. Chyba nie Europe.

      • 22 2

      • Hehe (3)

        Matchbox jest dla niego legendą metalu :)

        • 11 3

        • (1)

          Matchbox? Nie wie co to jest.

          • 2 5

          • Hmm... chyba masz rację.

            • 1 3

        • to było naprawdę DOBRE stary heheheh

          nic dodać nic ująć

          • 0 0

    • Nie znam tych zespołów, ale (2)

      dla mnie legendami metalu są Judas Priest, Iron Maiden czy chociażby Metallica.

      • 6 15

      • Judas Priest za chwilę gra w Gdańsku (1)

        Ale z tego, co słyszałem, na żywo nie wychodzą już zbyt dobrze. Sprawdzi się... A tu mieliśmy cztery legendy. Jeśli nie znacie, nie ma się czym chwalić.

        • 7 2

        • Widziałam Judas Priest w tym roku w Łodzi. Dali radę mimo kiepskiego nagłośnienia :) A to, że nie znam tych zespołów, które grały w B90 nie jest jakimś specjalnym powodem do wstydu. Tych, które wymieniłam też kiedyś nie znałam.

          • 4 3

    • najpierw skończ gimnazjum i naucz się poprawnie po polsku pisać a potem wypowiadaj się na temat metalu

      • 8 4

  • zarąbisty koncert zarąbiste żarło przed halą

    Fakt trochę stania było, za to można było podejść i zamówić do żarcia wieprze co było totalnym zaskoczeniem i petardą w smaku

    • 5 8

  • Mój sąsiad jak odpala starą sieczkarkę albo swojego zdezelowanego zaporożca daje lepsze koncerty metalowe (3)

    i to za darmo i bez ścisku :)

    • 6 31

    • umieram ze śmiechu, dam znać jak dojdę do siebie, prosimy o więcej tytanie satyry

      • 8 3

    • Sieczkarkę to ty masz w głowie, do tego zdezelowanej zaporożcem

      • 3 4

    • A mój pies jak położy przypadkiem łapę na klawiaturze to piszę mądrzejsze komentarze niż ty,

      a mimo wszystko nie naciska "wyślij".

      • 6 5

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Olivia Stars - Daria Zawiałow
Olivia Stars - Daria Zawiałow
pop
lis 27
sobota, g. 18:00
Gdańsk, Olivia Star Top
Jarmark Bożonarodzeniowy
Jarmark Bożonarodzeniowy
jarmark
lis 19-24.12
g. 12:00 - 20:00
Gdańsk, Targ Węglowy
KRÓL
KRÓL
pop
lis 27
sobota, g. 20:00
Gdańsk, Stary Maneż

Kulinaria

Nowe Lokale

Sprawdź się

Sprawdź się

Który to z kolei Jarmark św. Dominika?