Międzypokoleniowy koncert dla zakochanych

Dla każdego coś dobrego - tak można by streścić program wtorkowego koncertu walentynkowego w Gdynia Arenie. Wystąpili: Kortez, Anita Lipnicka i Ania Dąbrowska.



Wieczór walentynkowy większość woli pewnie spędzać podczas intymnych kolacji we dwoje, ale na koncercie w Gdynia Arenie widzów też nie zabrakło. Co prawda do pełnych trybun sporo brakowało, ale organizatorzy zadbali o kameralny klimat i sprawnie zaaranżowali wnętrze hali za pomocą czarnych kurtyn. Mimo niecałych dwóch tysięcy widzów nie można było odczuć, że zajęta jest mniej niż połowa miejsc.

Pod względem muzycznym z pozoru karkołomne połączenie artystów z tak różnych muzycznie światów, z jakich pochodzą Kortez, Anita LipnickaAnia Dąbrowska, okazało się całkiem trafnym zabiegiem. Każdy z tej trójki jest bowiem autorem nastrojowych, pełnych niezłych melodii piosenek o miłości.

Każdy jednak jest przedstawicielem zupełnie innego pokolenia w polskiej muzyce i innych trendów. Inny jest Kortez ze swoją knajpianą, mroczną i hipsterską poezją, inna Lipnicka z pełnymi kobiecej refleksji piosenkami, inna wreszcie dziewczyńska i przebojowa Dąbrowska - chyba najbardziej popowa i przystępna w swojej twórczości.

Lipnicka śpiewa przebój "Wszystko się może zdarzyć".



Lipnicka została przyjęta świetnie. Nic w tym dziwnego, bo była wokalistka Varius Manx to wykonawczyni jednych z najbardziej znanych polskich piosenek lat 90. "Ona ma siłę", "Wszystko się może zdarzyć", "Piosenki księżycowej" czy "Pocałuj noc" w repertuarze wtorkowego koncertu oczywiście nie zabrakło. Lipnicka miała niezły kontakt z publiką i opowiadała o kulisach powstawania niektórych utworów.

Kortez postawił na dystans. Nie odzywał się do widzów niemal wcale, za to skrzętnie i szczerze grał kawałek po kawałku. Widzowie usłyszeli m.in. "Bumerang", "Z imbirem", "Zostań" czy "Od dawna już wiem". To był kameralny i klimatyczny, ale bardzo dobrze przyjęty początek tej ponad czterogodzinnej imprezy.

Długości wydarzenia i co za tym idzie zmęczenia publiczności nie odczuła na szczęście dotkliwie zamykająca koncerty Ania Dąbrowska. Widzowie lojalnie zostali na miejscach, rozkręcani nieźle przyjmowanymi żartami konferansjera Piotra Bałtroczyka. Dąbrowska dała najbardziej energetyczny występ z całej trójki tego wieczoru i zgromadziła pod sceną najwięcej fanów. Widzowie usłyszeli m.in. "Musisz wierzyć", "Czekam" czy śpiewany z publiką "W głowie". "Niestety nie mam piosenek nie o miłości" - żartowała wokalistka.

Kortez śpiewa "Bumerang".

Opinie (18)

  • Kortez nie zasnal od tej hipsterskiej poezji?

    • 9 11

  • Było bardzo fajnie.

    • 7 1

  • yyy (1)

    a Lipnicka to aby nie zmieniła nazwiska po ślubie?

    • 1 6

    • A jakie

      to ma znaczenie??

      • 4 1

  • Bylem (1)

    Bardzo fajny koncert i długi ponad 4 h . Pomimo frekwencji wykonawcy nie" zlali" tematu. Szkoda że koncert był tak słabo nagłośnony bo zobaczyć taka trójkę wykonawców za 99 zł to mega dobra cena. Do organizatorów kto przy takiej frekwencji wymyślił miejsca siedzące ? BRAWO WY;) średnia organizacja zimno na sali mało słaba reklama imprezy ( 2 tys ludzi to chyba było łącznie z klientami C.H w okolicy ;)) Myślę że max 1500 ale koncert bardzo fajny więc wieczor na plus ;))))

    • 14 2

    • Koncert był dobrze nagłośniony, ja słyszałem cały czas o nim. Po prostu - nie każdemu pasują wykonawcy, a poza tym nie kazdy lubi walentynki w tłumie.
      Ale faktycznie, stówka za 3 wykonawców takiego formatu to dobra cena.

      • 4 1

  • Mensol (3)

    Wszyscy zescie sie smiali z walentynkowej gali disco tylko tam nie bylo gdzie szpilki wlozyc a tu. Zenada brawo wy !!!

    • 6 13

    • Disco z pola to nadal żenada, nie próbuj się dowartościowywać

      • 11 0

    • w myśl zasady, że muchy ciągną do goojwna to masz rację

      • 3 0

    • no fakt, miliony much nie może się mylić!

      • 1 0

  • Koncert bardziej do posiedzenia niż tańczenia, muzyka, nagłośnienie super. Fakt, było zimno, ale przy tak miłych dźwiękach dało się przeżyć.

    • 7 1

  • (2)

    zaiste...parę dni wcześniej na paździerzowym koncercie disco polo było trzy razy więcej publiczności. Nie to, że koncert Lipnickiej i reszty to jakieś Himalaje kultury, ale to pokazuje, jak nam społeczeństwo schamiało.

    • 27 4

    • (1)

      dopiero teraz to zauważyłeś ? Nie czytaja książek, słuchaja disco-polo, wybieraja pis, oto obraz społeczeństwa polskiego naszych czasów

      • 11 0

      • To obraz suwerena. Nie musi chodzić na kulturalniejsze koncerty. Głosuje na PIS,

        • 5 1

  • Mirage

    Tym wpisem to ujeles wysmienicie scjamiales

    • 0 0

  • Warto byłoby też wspomnieć, że część dochodu była przeznaczona dla ludzi chorych na SM.

    • 11 0

  • Kortez szczerze grał

    A można grać piosenki kłamliwie?!

    • 0 1

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Koncert Muzyki Filmowej i Epickiej
Koncert Muzyki Filmowej i Epickiej
muzyka chóralna, widowisko / show
paź 22
piątek, g. 19:00
Gdynia, Gdynia Arena
Mela Koteluk & Kwadrofonik
Mela Koteluk & Kwadrofonik
rock, pop
paź 29
piątek, g. 20:00
Gdańsk, Stary Maneż
Fisz Emade Tworzywo - Ballady i Protesty
Fisz Emade Tworzywo - Ballady i Protesty
muzyka alternatywna
lis 12
piątek, g. 20:00
Gdańsk, Stary Maneż

Kulinaria

Nowe Lokale

Sprawdź się

Sprawdź się

W jakim obiekcie zagrała swój jedyny koncert w Polsce Whitney Houston?