Wiadomości

stat

Mistrzowskie interpretacje Dire Straits w Starym Maneżu

Koncert "Dire Straits Symfonicznie", który w sobotę wieczorem odbył się w Starym Maneżu, nie miał nic z występu typowego cover bandu. Herdzin, Napiórkowski i Badach w towarzystwie zespołu i orkiestry symfonicznej tchnęli zupełnie nowego ducha w muzykę Marka Knopflera i swoje interpretacje odegrali po mistrzowsku.



Dire Straits to jedna z muzycznych legend wszech czasów. Naśladowanie ich muzyki to twardy orzech do zgryzienia nawet dla wytrawnych muzyków - wierny fan zawsze poczuje niedosyt. Dlatego kompozytor Krzysztof Herdzin, gitarzysta Marek Napiórkowski i wokalista Kuba Badach, którzy powołali do życia projekt "Dire Straits Symfonicznie", nie zamierzali odtwarzać kompozycji Marka Knopflera.

"Nie jesteśmy cover bandem" - zapewnił ze sceny Napiórkowski. Herdzin mu wtórował: "Ten projekt to multikulturowy blend". I faktycznie: w sobotę wieczorem w klubie Stary Maneż można było usłyszeć zupełnie nowe aranżacje popularnych kompozycji brytyjskiej supergrupy. Trio liderów wraz z basistą Bartkiem Szetelą, pianistą Tomaszem Kałwakiem i perkusistą Pawłem Dobrowolskim oraz Orkiestrą Kameralną l'Autunno przedstawiło całkowicie autorskie interpretacje.

Jak na muzycznych perfekcjonistów przystało, zrobili to w sposób nie pozwalający zarzucić im żadnego błędu. W żadnej mierze nie była to jednak próba ścigania się z mistrzem. Tego fani zapewne by artystom nie wybaczyli. W zamian publiczność otrzymała możliwość uczestniczenia w spotkaniu przyjaciół i świetnie rozumiejących się na scenie muzyków, którzy muzykę Dire Straits przefiltrowali przez swoją artystyczną wrażliwość i wspólnie złożyli w zupełnie nową jakość.

Podczas prawie dwugodzinnego koncertu widzowie, którzy wypełnili gdański klub niemalże do ostatniego miejsca, mogli usłyszeć jedenaście kompozycji Knopflera. Prym wiodły oczywiście największe przeboje, które napisał dla Dire Straits. Występ rozpoczął się i zamknął brawurowym wykonaniem "Sultans of Swing". W repertuarze nie zabrakło takich piosenek, jak "Money for Nothing", "Brothers in Arms", "Walk of Life", "Your Latest Trick" czy "Romeo and Juliet", który Napiórkowski zakończył popisową solówką. Muzycy zagrali również kilka solowych utworów Knopflera, między innymi liryczną, instrumentalną balladę "Local Hero".

Wszystko to były perfekcyjnie przygotowane interpretacje. Orkiestrowe, rozbudowane i czasami bardzo swobodne pomysły Herdzina świetnie współgrały z wirtuozerską jazzową gitarą Napiórkowskiego i gładkim, popowym wokalem Badacha. Autorzy postarali się o to, żeby ich projekt dopracowany był w każdym calu i pod względem rzemieślniczym był muzycznym majstersztykiem. I nawet jeśli momentami brakowało tej muzyce choćby akcentu rockowej zadziorności i chropowatości, które są nierozerwalnie związane z twórczością Knopflera, warto było przymknąć na to oko i cieszyć się ogromną wyobraźnią i wirtuozerią występujących artystów.

Energetyczna końcówka "Sultans of Swing".



"Money for Nothing".

Opinie (35) 1 zablokowana

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

23

listopada

Misia Furtak Gdańsk, Teatr Szekspirowski

24

listopada

Niezapomniani Artyści Gdynia, Sala Koncertowa Portu Gdynia

27

listopada

Kaszana zdalnie sterowana. ... Gdańsk, Scena Teatralna NOT

Kultura

Muzyka Hansa Zimmera w Ergo Arenie
Muzyka Zimmera w Ergo Arenie
Nocne spacery po Siedlcach. Narracje
Nocne spacery po Siedlcach. Narracje

Kulinaria

Arco by Paco Pérez: hiszpańska kuchnia z widokiem na Gdańsk
Arco by Paco Pérez: kuchnia z widokiem
Serce do garów. Szefowie kuchni gotowali w szczytnym celu
Kolacja charytatywna "Serce do garów"

Planuj z nami tydzień

Narracje, półmaraton i muzyka Hansa Zimmera. Planuj tydzień
Narracje i muzyka Hansa Zimmera

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Podczas jubileuszowej X edycji festiwalu w Sopocie, piosenkarz Robert Charlebois wręczył dyrygentowi Henrykowi Debichowi: