Najbardziej znane trójmiejskie zespoły lat 90.

Blenders - Ciągnik Official Video:

Lata 90. to czasy, do których dzisiejsi trzydziestokilkulatkowie szczególnie lubią wracać pamięcią, choć oczywiście nie tylko oni. Ważne miejsce w tych wspomnieniach zajmuje muzyka - jedyna w swoim rodzaju, uwolniona już spod cenzury i uskrzydlona nową rzeczywistością. Polska rozrywka wiele zawdzięcza zespołom z Trójmiasta. To niepodrabialny miks wszystkiego, co dobre i złe z lat 90. i właśnie dlatego tak wyjątkowe. Przypomnijcie sobie trójmiejskie zespoły, które trzy dekady temu wyznaczały muzyczne trendy.



Imprezy online w Trójmieście


Blenders



Który z wymienionych zespołów najlepiej pamiętasz z lat 90.?

Blenders 9%
O.N.A. 37%
Apteka 5%
Big Cyc 26%
Illusion 11%
Golden Life 12%
zakończona Łącznie głosów: 2217
To była prawdziwa mieszanka wybuchowa i powiew świeżości na polskiej scenie muzycznej. Choć Blendersi działali od 1991 r., to popularność nadeszła dopiero w 1996 r., gdy światło dzienne ujrzała ich druga płyta, "Fankomat". To właśnie na niej znalazł się słynny "Ciągnik", utwór, który do dziś kojarzy się z rozbujanym latem '96.

Zespół wypuścił jeszcze kilka singli, które ciepło zostały przyjęte przez fanów i stacje radiowe, m.in. "Biribomba", "Owca" i "Czuję, że ja muszę". Działał do 2001 r.

W 2016 r. pisaliśmy o nowym biznesie byłego wokalisty Blendersów Szymona Kobylińskiego, który po rozpadzie zespołu zajął się swoją drugą największą pasją, kolarstwem, i zaczął produkować luksusowe rowery miejskie. Tak w 2016 r. wspominał w rozmowie z nami muzyczną karierę:

- To jest chaotyczny świat - nie mogłem się w nim odnaleźć. Cały romantyzm zawodu muzyka sprowadza się do kilku chwil na scenie. Rzeczywiście fajnie na niej stać, za tym nawet trochę tęsknię, ale cała reszta: siedzenie na próbach w jakiejś śmierdzącej kanciapie, boląca głowa, osiem godzin łupania tego samego numeru - do tego wszystkiego bym nie powrócił. (...) Nasz hit - "Ciągnik" - wytwórnia chciała przecież w ogóle usunąć z płyty.

O.N.A. - Kiedy powiem sobie dość:

O.N.A.



Jeden z najważniejszych zespołów lat 90. Wyjątkowe połączenie dosadnych i przejmujących tekstów Agnieszki Chylińskiej z chropowatym, ale też melodyjnym rockowym brzmieniem. Formacja nie do podrobienia i też przez wielu do dziś nieodżałowana.

Trudno zliczyć wszystkie przeboje O.N.A., które w latach 90. najpierw słuchaliśmy na walkmanie, a potem discmanie. Co istotne, do dziś wciąż są grane przez stacje radiowe i wykonywane w nowych aranżacjach podczas solowych koncertów Chylińskiej. "Drzwi", "Koła Czasu" czy "Kiedy powiem sobie dość" to pokoleniowe songi, które budowały wrażliwość wielu ówczesnych nastolatków.

Są jednak też tacy, którzy debiutancki album O.N.A. "Modlishka" z perspektywy czasu oceniają z dystansem. Nie odmawiają mu ważnego wkładu w rozwój polskiego rocka i wiarygodności, ale według nich muzyka ta straciła na aktualności.

- "Modlishka" jak dla mnie tylko we fragmentach wytrzymuje próbę czasu, całość pasuje do kategorii "grzeszna przyjemność" i uważam, że trudno byłoby jej przyciągnąć nowych fanów w 2017 r. Sentymentu nie da się jednak tak łatwo pokonać i dla każdego, kto zasłuchiwał się w tych dziewięciu kawałkach tuż po ich premierze, to wciąż będzie wartościowy materiał. I to jest najważniejsze - tak po latach oceniał album Jarek Kowal.

Retrorecenzje: O.N.A. - "Modlishka"



Quiz Muzyka i Trójmiasto. Sprawdź swoją muzyczną wiedzę Średni wynik 56%

Muzyka i Trójmiasto. Sprawdź swoją muzyczną wiedzę

Rozpocznij quiz


Apteka - Menda (bez cenzury) 1995:

Apteka



Zespół z Gdyni, którego początki sięgają 1983 r., w latach 90. doczekał się dość burzliwej historii: aż dwukrotnie był zawieszany (w 1993 i 1998 r.). To dekada ważna nie tylko ze względu na wydanie aż sześciu płyt, ale też na dołączenie do zespołu Olafa Deriglasoffa, znanego już m.in. z Dzieci Kapitana Klossa - to właśnie po jego namowach w 1994 r. założyciel Apteki Jędrzej "Kodym" Kodymowski reaktywował formację. Wspólnie nagrali dwie płyty "Menda" (1994) i "Spirala" (1996).

Cykl "Trójmiejskie zespoły" - wszystko o lokalnej scenie muzycznej



Apteka to legenda trójmiejskiej sceny alternatywnej i co istotne, wciąż aktywna koncertowo. Gdyby nie pandemia, 6 listopada fani, jak co roku o tej porze, mogliby spotkać się z Kodymem i jego zespołem w klubie Ucho. Wydarzenie z racji obostrzeń zostało jednak odwołane.

Big Cyc - Makumba:

Big Cyc



Kto nie zna piosenki o pociesznym Makumbie, który przyjechał do Polski studiować, ale skinheadzi mu tu żyć nie dali, niech pierwszy rzuci kamieniem. To był jeden z największych przebojów 1996 r. (zdobył m.in. pierwsze miejsce na Liście przebojów Programu Trzeciego). Ale Big Cyc lat 90. to nie tylko Makumba, to także długa lista płyt i singli oraz zaangażowane politycznie i społecznie teksty, które wielokrotnie wywoływały w mediach gorącą dyskusję, przysparzając zespołowi tylu samo fanów, co wrogów.

Jako ciekawostkę dodamy, że w teledysku w Makumbę wcielił się Joel Pedro Muianga, pochodzący z Mozambiku trener fitnessu. Dziś jego córka Natalia Capelik-Muianga rozwija karierę muzyczną, występując m.in. w znanych programach talent-show.

Szukali sławy w telewizji. Uczestnicy "The Voice" z Trójmiasta



Wywiad z Illusion 1993 rok:

Illusion



Illusion to zespół z bogatą historią i oddanymi fanami, którzy wiernie towarzyszą mu na przestrzeni lat. Formacja zmieniała się, zawieszała działalność i ją wznawiała, lecz miłośnicy Tomasza "Lipy" Lipnickiego wciąż przy nim trwają i czekają na koncerty. Dziwić to jednak nie powinno, bo Illusion wniósł spory wkład w polską muzykę rockową, więc tym bardziej powinniśmy się cieszyć, że jego korzenie sięgają Trójmiasta.

Cenne są zwłaszcza trzy pierwsze płyty zespołu (wydane kolejno w 1993, 1994 i 1995 r.) - każda zdobyła status złotej. Posypały się też wyróżnienia, w tym nominacje do Fryderyków, które w latach 90. uchodziły się najcenniejszą nagrodę w branży muzycznej. Rok 1999 przyniósł jednak decyzję o zawieszeniu działalności zespołu (pożegnalny koncert odbył się w studenckim klubie Kwadratowa jesienią tego samego roku), a tak w jednym z wywiadów motywował ją Lipa:

- Byliśmy zmęczeni. Graniem, koncertami, sobą nawzajem. Rynek fonograficzny w Polsce przeżywał gwałtowne załamanie. Zamiast 60 tys. płyt sprzedaliśmy 10 tys. To był też gwoździk do trumny. Wystarczyła iskra. Strzeliliśmy focha, rozstaliśmy się.
Z czasem jednak zespół postanowił się reaktywować, najpierw sporadycznie w ramach specjalnych koncertów, a potem oficjalnie wznawiając działalność. Ostatnia płyta Illusion pochodzi z 2018 r., a my tak ją recenzowaliśmy na łamach portalu (czytaj tutaj).

Golden Life - Dobra Dobra Dobra (1998 rok):

Golden Life



Grupa, która w pierwszej połowie lat 90. osiągnęła wiele: wysoką pozycję na Trójmiejskiej Scenie Alternatywnej oraz status ogólnopolskiej gwiazdy. Przyczyniły się do tego utwory, które wtedy były grane dosłownie wszędzie. Jeden z nich, "24.11.94", dedykowany ofiarom pożaru w hali Stoczni Gdańskiej, stał się pieśnią-symbolem tych tragicznych wydarzeń.

Golden Life to nie tylko popularne "Dobra, dobra, dobra", "Helikopter" czy "Oprócz błękitnego nieba" (nie wszyscy wiedzą, że autorem ostatniego utworu jest Marek Jackowski, który wykonywał go przed laty z zespołem Maanam), lecz także mniej znane kompozycje. Fani dużym sentymentem darzą zwłaszcza debiutancki krążek zespołu "Midnight Flowers" z 1991 r.

Tak płytę wspominał w 2018 r. redaktor Jarek Kowal, w swoim minicyklu "Retrorecenzje":

"Ten album wcale nie miał być nagrywany w 1991 r. Studio było zarezerwowane dla innej gdańskiej grupy - Garden Party, ale ta nie przygotowała na czas kompletnego repertuaru i musiała się wycofać. Wtedy do akcji wkroczyła Magdalena Kunicka-Paszkiewicz, ówczesna dyrektorka Domu Kultury na Suchaninie, który zasłynął pod nazwą Burdl, oraz późniejsza współtwórczyni festiwalu Yach Film. Zaproponowała Golden Life przejęcie terminów, na co ci bez namysłu przystali, choć - jak później się okazało - nie do końca byli na to przygotowani finansowo.

Sytuacja zaogniła się do tego stopnia, że Adam Toczko [producent muzyczny - przyp. red.] któregoś dnia po prostu nie stawił się w studiu, a gdy muzycy odnaleźli go na działce, którą zamieszkiwał, doszło do patowej sytuacji - z jednej strony wszyscy chcieli dokończyć "Midnight Flowers", z drugiej producent musiał otrzymać wynagrodzenie, a nie było na to żadnych funduszy. Ostatecznie udało się znaleźć kompromis - muzycy zobowiązali się do codziennego przygotowywania posiłków dla Toczki i dzięki temu prace trwały dalej. Dzisiaj można się z tego śmiać, ale tak naprawdę należałoby zazdrościć, bo były to piękne, romantyczne czasy, gdy każdemu zależało na działaniu, artystycznym spełnieniu i współtworzeniu sceny muzycznej niezależnie od tego, czy przynosiła dochód, czy nie."

Retrorecenzje: Golden Life - "Midnight Flowers"



W 2017 r. zespół świętował 30. urodziny i z tej okazji "wyprawił" dwa specjalne koncerty w Trójmieście: pierwszy w maju na Targu Węglowym, a kolejny we wrześniu w Operze Leśnej, już wespół z inną legendą trójmiejskiej sceny muzycznej, formacją Big Cyc. Ta druga impreza przyciągnęła komplet widzów.

Oczywiście zespołów i artystów z Trójmiasta, którzy tworzyli w latach 90., jest znacznie więcej. Warto przypomnieć jeszcze takie formacje, jak Czarno-Czarni, Oczy Cziorne, Bielizna, Pancerne Rowery, Trupy, Miłość czy Dzieci Kapitana Klossa - one wszystkie wniosły wiele do historii naszej lokalnej muzyki.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (305)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »

Wydarzenia

Lao Che - Trasa Pożegnalna - No to Che!
Lao Che - Trasa Pożegnalna - No to Che!
rock
paź 1
piątek, g. 20:00
Gdańsk, Stary Maneż
IRA
IRA
rock
paź 7
czwartek, g. 19:00
Gdańsk, Filharmonia Bałtycka
Pat Metheny - Side Eye
Pat Metheny - Side Eye
jazz
cze'22 3
piątek, g. 20:00
Sopot, Opera Leśna

Kulinaria

Nowe Lokale

Sprawdź się

Sprawdź się

Gdzie w Trójmieście znajduje się skwer imienia Czesława Niemena?