Polskie kino górą. TOP 10 recenzji filmowych 2020

"Jak zostałem gangsterem. Historia prawdziwa" to drugi film Macieja Kawulskiego. Odniósł nie tylko frekwencyjny sukces, ale zdobył także miejsce w Konkursie Głównym 45. FPFF w Gdyni.
"Jak zostałem gangsterem. Historia prawdziwa" to drugi film Macieja Kawulskiego. Odniósł nie tylko frekwencyjny sukces, ale zdobył także miejsce w Konkursie Głównym 45. FPFF w Gdyni. mat. prasowe/ Next Film

Koronawirus storpedował najgorętsze tegoroczne premiery, ogołocił kinowe sale z widzów, a w końcu przyczynił się do zamknięcia multipleksów i studyjnych kin. Początek roku takiej zapaści w branży nie zapowiadał, a bijące rekordy popularności polskie tytuły w pierwszym kwartale ściągały przed wielki ekran setki tysięcy osób. I właśnie rodzime przeboje sprzed kilku miesięcy niemal w całości wypełniły zestawienie najchętniej czytanych filmowych recenzji na Portalu Trojmiasto.pl.



Repertuar kin w Trójmieście


Zestawienie nie jest subiektywnym rankingiem autora tekstu. Powstało w oparciu o najchętniej czytane przez użytkowników Portalu Trojmiasto.pl recenzje filmowe w 2020 roku.


10. "1917", reż. Sam Mendes, nasza ocena: 8/10



zakończona Łącznie głosów: 745
Kompozycja, gatunkowa klisza i tematyka wskazują jednoznacznie na klasyczne kino wojenne, aczkolwiek mamy do czynienia z filmem wybitnie antywojennym w swojej wymowie. Sam Mendes bez nadętego patetyzmu obnaża okrucieństwo i bezsens militarnej konfrontacji. Z pomocą wirtuozów sztuki filmowej (absolutnie zasłużone Oscary za zdjęcia, dźwięk i efekty specjalne) twórca "Skyfall" oferuje widzowi znacznie więcej niż olśniewające rozmachem i sposobem kręcenia sceny batalistyczne. To także inspirująca opowieść o odwadze, honorze i niepodlegającemu żadnym kalkulacjom poświęceniu. Jeden z najlepszych tegorocznych obrazów, który zapada w pamięć nie tylko za sprawą kapitalnych zdjęć maestra Rogera Deakinsa.


9. "Swingersi", reż. Andrejs Ekis, nasza ocena: 5,5/10



Wyuzdana, balansująca na granicy dobrego smaku, pikantna satyra na seksualne życie Polaków - tak być mogło. Niedoprawiona, wystudzona i pozbawiona choć odrobiny ryzyka komedia jakich wiele - a tak jest. Artystycznej odwagi wystarczyło chyba tylko Miśkowi Koterskiemu, który przez połowę filmu ostentacyjnie paradował jedynie w śnieżnobiałych majtkach. Niezbyt fikuśna bielizna twórcom "Swingersów" mogłaby zresztą posłużyć jako biała flaga, bo mając w rękach niezłe narzędzia w postaci aktorów i spory scenariuszowy potencjał, po prostu skapitulowali. Obiecane przez nich miłosne manewry zakończyły się w mało spektakularnym stylu: pod kołderką, przy zgaszonym świetle i w skarpetkach.


8. "Bad Boy", reż. Patryk Vega, nasza ocena: 3/10



Patryk Vega poziomem dostosował się do gry polskich drużyn w europejskich pucharach. Zresztą futbol potraktowano w "Bad Boyu" dość incydentalnie i wybiórczo. Zielona murawa miała jedynie zakamuflować obsesyjną wręcz ilustrację przemocy i wulgarności. Zawodnik z nazwiskiem Vega na koszulce nadal próbuje różnych zwodów, ale mało kogo jest już w stanie oszukać. Po prostu kręci te same filmy ze scenariuszami przypominającymi prezentacje w Power Poincie, którym wystarczy jedynie zmienić tło. Cóż, pozostaje obrać strategię pewnego francuskiego czasopisma na wieść o statuetce najlepszego piłkarza świata dla Roberta Lewandowskiego: przemilczeć i udać, że nic się nie stało.


7. "25 lat niewinności. Sprawa Tomka Komendy", reż. Jan Holoubek, nasza ocena: 7,5/10



Debiutującemu w pełnym metrażu reżyserowi udało się stworzyć kino wrażliwe na ludzki ból i niesprawiedliwość, lecz nie są to jedyne środki przekazu, a historii głównego bohatera nie potraktowano tu jak ilustrowany żywot męczennika. Jan Holoubek ogrom materiału źródłowego poskładał w spójny, stonowany i odpowiednio zrównoważony film, którego dodatkowymi atutami są popisowe role Piotra Trojana i Agaty Kuleszy. Bazowanie na faktach, a w tym przypadku na tak świeżej wciąż sprawie, tylko pozornie ułatwia pracę reżysera. Holoubek zamiast na dokumentowaniu skupił się na opowiadaniu. Wybrał więc najlepszą z możliwych strategii.

"365 dni" według prozy Blanki Lipińskiej to jeden z największych filmowych przebojów 2020 roku.
"365 dni" według prozy Blanki Lipińskiej to jeden z największych filmowych przebojów 2020 roku. mat. prasowe/ Next Film

6. "365 dni", reż. Barbara Białowąs, nasza ocena: 3/10



Soft-porno "made in Poland" za sprawą Netflixa poszło w świat, który już wie, że poza wódką, pierogami i kiełbasą mamy też naszego Greya. Co prawda nie o 50 twarzach, ale za to przez 365 dni. Zasadniczo to wystarczą dwie godziny, podczas których wiele tak naprawdę się nie dzieje. Schemat filmu sprowadza się właściwie do trzech "s": seks, shopping i Sycylia. Kochankowie preferują nagą gimnastykę, zakupy w ekskluzywnych butikach i zwiedzanie malowniczej wyspy. On z gołym torsem, ona w czerwonej sukience. To tak się przedstawia. A co to za klub, co to za miejsce, ja dobrze nie pamiętam. I pamiętać nie chcę.


5. "Sala samobójców. Hejter", reż. Jan Komasa, nasza ocena: 7,5/10



Reżyser "Bożego Ciała", tym razem już bez tak dużego polotu i scenariuszowej głębi, ale nadal trafnie potrafi diagnozować społeczne niepokoje i niebezpieczne tendencje. Komasa uwypukla międzyklasowe tarcia, a zarazem obrazuje przerażającą wręcz demonizację jednostki, która wszczyna rebelię za pomocą agresywnych hasztagów i manipulatorskich haseł. Hejt jest tutaj uosobieniem zdeformowanej nienawiści, narzędziem zysku, środkiem do manipulacji i ogłupiania tłumów. Jest niestety również zaczątkiem moralnego upadku, który może prowadzić do zatrważających w skutkach działań. "Hejter" robi wrażenie, podobnie jak znakomita kreacja Macieja Musiałowskiego.


4. "Zenek", reż. Jan Hryniak, nasza ocena: 5/10



Jak do tego doszło, nie wiem, ale pierwsza "połówka" filmu wydaje się być całkiem lekkostrawna, mocno przaśna, ale zarazem naturalna i wiarygodna, potrafiąca rozbawić i przywołać klimat prowincji późnego PRL-u. Historia młodego Zenka, zafascynowanego sceną dance nastolatka marzącego o wokalnej karierze, to najlepszy fragment filmu Jana Hryniaka, który broni go przed całkowitą klapą. Niestety w drugiej połowie filmu ktoś włącza tryb superbohatera, a poczciwy Zenek przepoczwarza się w hybrydę Bradleya Coopera z "Narodzin gwiazdy" i Liama Neesona z "Uprowadzonej". Brakuje tylko doczepionej peleryny, choć bardziej adekwatna w tym miejscu byłaby opuszczona kurtyna.


3. "Mayday", reż. Sam Akina, nasza ocena: 4/10



"Mayday" z teatralnych desek a "Mayday" z wielkiego ekranu to jednak dwa odmienne warianty komedii. Pierwszy z nich charakteryzuje się swobodą żartu na pograniczu improwizacji, umiejętną grą słowną i luźną narracją. Drugi, stworzony przez Sama Akinę, irytuje topornym żartem, realizacyjnym chaosem i całą masą scenariuszowych głupstw. Filmowi zdecydowanie brakuje lekkości i błyskotliwości literackiego pierwowzoru, który od 30 lat służy za scenariusz bijącej rekordy popularności sztuki teatralnej. Po stronie plusów (nawet podwójnie) można podkreślić jedynie aktorski duet Adamczyk-Woronowicz.


2. "Psy 3. W imię zasad", reż. Władysław Pasikowski, nasza ocena: 5/10



Psy szczekają, karawana jedzie dalej, ale dla fanów nieśmiertelnego przeboju Władysława Pasikowskiego lepiej byłoby, aby zatrzymała się w 1994 roku. Nowe "Psy" ujadają głośno, lecz przez większość czasu snują się bez celu po ślepych uliczkach miałkiego scenariusza i wyjadają resztki legendy sprzed prawie 30 lat. Dwie poprzednie części zyskały status kultowych. Pamięć o trzeciej wypali się szybciej niż paczka "Radomskich". "Psy 3" pochodzą z zupełnie innego miotu, choć rasa się zgadza. To jednak za mało, by powrót Franza Maurera uznać za udany, a już na pewno za potrzebny.


1. "Jak zostałem gangsterem. Historia prawdziwa", reż. Maciej Kawulski, nasza ocena: 7/10



Zmiana warty, o ile już nie nastąpiła, to wydaje się nieuchronna. Maciej Kawulski ma wystarczająco dużo argumentów, by odbić masową widownię z rąk Patryka Vegi. Współtwórca KSW, któremu zamarzyła się kariera filmowca, wyrobił już solidne warsztatowe podstawy i jest w stanie zaoferować widzowi znacznie więcej niż siarczyste dialogi, kilka roznegliżowanych kadrów i wszechobecną przemoc. Nie znaczy to oczywiście, że Kawulski z powyższych patentów nie korzysta, ale czyni to z chłodną głową i nie daje się porwać taniej sensacji. "Jak zostałem gangsterem" to przykład rzetelnego rzemiosła. Na filmowym ringu i w swojej "kategorii wagowej" Kawulski nie miał w tym roku równego przeciwnika. A i Tomasz Włosok zmiótł całą aktorską konkurencję.

To nie był rok kina



Znamienne jest to, że w tym roku więcej mówiło się o filmach, które na ekran ostatecznie nie weszły, niż o tych, którym udało się ominąć lockdown. Początek roku przyniósł świetną frekwencję w kinach, którą - co także jest pocieszające - generowały niemal w całości polskie produkcje. Niechciany gość z Wuhan już w marcu zatrzasnął z hukiem kinowe drzwi w całej Polsce i bańka prysła.

Pozostaje mieć nadzieję, że w 2021 przyjdzie nam ponownie zasiąść w zapełnionych salach przed wielkim ekranem. Do normalnego funkcjonowania potrzebujemy także otwartych kin. Niech świadczy o tym fakt, że nawet pomimo odwołania ponad połowy zapowiadanych na 2020 rok filmów tegoroczne recenzje filmowe na naszym portalu zanotowały ponad pół miliona odsłon.

Opinie (60) 6 zablokowanych

  • widziałem wszystkie i tak oceniam jak na filmwebie -wszystkie 2,5 na 10 ... (4)

    polskiego kina nie ma!

    • 41 12

    • 1917 tylko dobry reszta gnioty , najbardziej mnie rozczarowały PSY3

      • 4 2

    • Hejter nienajgorszy (1)

      Komendy nie widziałem , psy dramat, 365 jeszcze większy a Zenek....
      Bad boy i gangster dla przygłupów jeżdżących BMW
      1917 rewelacja

      • 4 7

      • homer ty jakis przyjebany jestes?

        tak tylko pytam dla scislosci, ciekawe ocena socjologiczna, czyli badboy i gangusa ogladaja tylko kierowcy bmw, yhmm, a kierowcy dacii padaci albo lanosa co ogladaja rambo i pow wow indyjskiego smyka ? takich glupot juz dawno nie czytalem. wez sie ogarnij dzbanie

        • 1 4

    • Brak premier dobrych filmów a te Polskie to dno totalne jak zawsze od lat niestety!!

      • 1 2

  • Śmieszy mnie to ujadanie nad kinem Vegi (8)

    Tym bardziej, że kiedyś to samo dotyczyło Psów, było w złym tonie oglądać a znać i lubić absolutnie nie wypadało, świadczyło jak najgorzej o odbiorcy. A teraz są kultowe.
    Filmy Vegi są świetne. Ciekawe historie, dobre tempo, trochę sensacji doprawionej męskim językiem i odrobiną golizny.
    A dla chętnych rozdzierające serce dylematy to u innych tfu-rców.

    • 14 65

    • film Vegi to komercyjna papka (1)

      Vega nie kręci filmów ale zbija w całość scenki rodzajowe, które dają możliwość sprzedania się w kinie i to wszystko, jedno co trzeba mu przyznać to jego filmy sprzedają się jak ciepłe bułeczki, ale czego się spodziewać w kraju, w którym królem muzyki jest Zenek...

      • 29 2

      • Oglądając Zenka to oczekiwałem czegoś więcej. W sumie to taka mierna produkcja .

        • 0 0

    • ostatni dobry film Vegi to Słuzby Specjalne. Potem juz dno które nawet nie stało obok 'Psów' Pasikowskiego.

      • 10 1

    • Vega się skończył po pitbul...

      reszta co powstała po to g...

      • 12 2

    • (1)

      Vega to cwaniak bazujący na sprzedawaniu cycków, przekleństw oraz przemocy na sentymencie społeczeństwa do filmów Pasikowskiego, nic więcej. No możę poza tym, że Vega zaniżył poprzeczkę kina do istnego kibla.

      • 9 0

      • Gdyby faktycznie te cycki były to jego filmy byłyby w miarę dobre.

        • 0 1

    • Zabawne jest, że wielu ocenia ostatni film Patryka Vegi, pt. "Pętla" głównie, w oparciu
      o sceny erotyczne :p, które w wersji serialowej dominują w 3cim odcinku.
      A gdyby rzeczone sceny usunąć!!! widać istotę filmu, czyli przez Kogo jest rządzone
      Państwo i samorząd, i jaki wpływ ma na działalność Państwa Polskiego wojna hybrydowa,
      którą prowadzi i rozwija "Wielki Brat"....
      Ale "przy okazji" scen 18+, jakie demony!!! noszą w sobie ludzie(władzy, biznesu i służb),
      oraz jakie dewiacje mają...
      Bo wielu napisało w Internecie: "..że to nie możliwe, żeby ludzie byli tak zryci.."
      Otóż jest to bardzo możliwe. Wystarczy sięgnąć do literatury :)
      Ciekawe, ze wszyscy "bohaterowie" z podkarpacia, chodzą wolno...

      • 2 3

    • Sorry ale Vega kręci na jedno kopyto od dłuższego czasu. W sumie da się obejrzeć ale w skali od 1 do 6 to jego ostatnie produkcje oceniam na trochę mniej niż 3 a więcej niż 2.

      • 0 0

  • Psy 3 ... (5)

    To 1,5 godziny straconej w waszym życiu . Takiego gniota by się nie powstydził nawet patyk vegeta ....

    • 25 13

    • Nie zgodzę się (1)

      To film lat 90tych i taki miał być,

      • 4 1

      • jestem wielkim fanem Psów 1 i 2; pobiegłem na Psy 3 nie oglądając żadnych recenzji i wyszedłem z kina zbity jak ... pies; ten film nie jest ani dla obecnego widza, ani dla tego z lat 90

        najbardziej rozwalił mnie wątek Frycza - mega ogarniętego, wiedzącego wszystko kto-kogo UBeka pracującego jako babcia klozetowa - tak, tak panie Pasikowski

        • 4 1

    • To smutny film

      O staruszkach którzy już nic nie mogą i nic od nich nie zależy. Nie jest gniotem. Na pewno nie zdobędzie statusu ani popularności pozostałych

      • 6 1

    • A mi się podobał. Bardzo fajny klimat.

      • 0 1

    • Mnie się podobał,

      oczywiście nie do tego stopnia, żeby osiągać jakąś ekstazę, ale uważam, że film był niezły. Nie byłem fanem starych części, ale dzięki "trójce" nabrałem do nich pewnej sympatii.

      • 0 0

  • Max 2 za te filmy

    Wszystkie razem.

    • 20 3

  • Nic ciekawego.

    • 11 3

  • Najlepsze filmy robi pani Holland (2)

    • 8 40

    • Obejrzałem w święta film Cicha Noc (1)

      i zaświadczam: nie tylko Holland i Pawlikowski potrafi pięknie pluć na Polaków

      • 5 7

      • taaa pluć, zaraz pluć.
        Weź w lustro spójrz spojrzyj

        • 5 1

  • polskie kino... (3)

    można by się zapytać a co to takiego... ale najlepiej porównać je do znanej polskiej produkcji gry - wiele szumu, naciągnięci klienci i jeden wielki niesmak... przestałem oglądać polskie filmy jako nowości, szkoda kasy na bilet albo na wypożyczenie... czekam aż film będzie w tv a i tak 3/4 filmów polskich jakie zaczynam oglądać kończę po 35 minutach... polski film to dzisiaj pełna komercja, nic z wyrazu artystycznego albo przesłania... kręci się dla samego kręcenia, film zazwyczaj jest już opowiedziany w reklamie samego filmu, kilka szybkich albo śmiesznych scen a reszta to dłużyzny aby wypełnić lukę pomiędzy scenami, które wpadły do reklamy, temat przewodni polskiego filmu to albo gangsterka taka typowa polska, czyli kto szybciej złapie za siekierę i okaże się bardziej brutalny albo naciągana komedia, gdzie w czasie całego seansu można się uśmiechnąć 2-3 razy, pomijając ciągłą reklamę jakiegoś produktu, stacji telewizyjnej albo marki samochodu... ostatni polski film jakiemu warto poświęcić czas to "Cicha noc", nic nie reklamują, pokazują wieś taka jaką jest a fabuła nie jest naciągana, po prostu życie, od premiery tego filmu nic nie widziałem w języku polskim co warto obejrzeć... i nie narzekam bo jestem Polakiem tylko narzekam, bo producenci filmowi mają nas Polaków na głupi naród, który kupię każde g...o w złotym papierku...

    • 16 2

    • Chyba nie widziałeś Mayday lub Hejtera skoro Cicha Noc jest najlepsza...

      • 0 0

    • (1)

      "polski film to dzisiaj pełna komercja, nic z wyrazu artystycznego albo przesłania... kręci się dla samego kręcenia"; "ostatni polski film jakiemu warto poświęcić czas to "Cicha noc", nic nie reklamują, pokazują wieś taka jaką jest a fabuła nie jest naciągana, po prostu życie"
      przepraszam jakie jest przesłanie filmu "cicha noc"? Jak wyjedziesz zarobkowo to brat punknie ci narzeczoną? Jak mieszkasz na wsi to na bank jesteś patolem? Jaką prawdę ten film pokazuje? Taką najgorszą jak u Smarzowskiego w weselu albo Domu złym. Pokazuje wiejską biedę, zaszczutych przez pokolenia ludzi. I zwala winę lub co najmniej sufluje, że to wina wiary... Ha, ha zobacz modlą się do Boga i się okradają, biją, piją itd. Nie mam szacunku do takiej twórczości. Pokazać Kościół i pasterkę oraz schlaną, patologiczną rodzinę jako przykład "prawdziwej" Polski .

      • 0 1

      • To wygląda na pewien syndrom

        zakamuflowanej nienawiści do swoich korzeni, przez które czuje się ukrzywdzonym. Trochę jak z rozbitym małżeństwem, w którym to to drugie zawsze było najgorsze i patologiczne.

        • 0 0

  • z listy warto tylko

    numer 10, 7, 2. Reszta na własną odpowiedzialnośc i stratę czasu.

    • 1 3

  • Bruner ty ŚFFinio ;) (1)

    Nic nie przebije ...czterech pancernych ...........
    A w temacie : "Jak zostałem gangsterem. no 1 .!
    Reszta do jednego wora ...
    Czekam na jeden jedyny nowy odcinek pancernych . ...

    • 8 3

    • Ta popularna kwestia

      Nigdy nie padła w serialu

      • 1 1

  • Jak zostałem gangsterem... dawno takiego badziewia nie widziałem (8)

    Nie szło tego oglądać

    • 14 23

    • to żadne arcydzieło ale są w tym zestawieniu gorsze np Zenek czy 365 dni. Mały plusik za ścieżkę dźwiękową.

      • 3 2

    • Zgadzam się, gniot jakich mało

      Sztywny aktor grający główną rolę.
      Jedyna rzecz warta uwagi to znakomita rola T.Włosoka, za którą zresztą został nagrodzony.

      • 1 4

    • Jak zostałem gangsterem w sumie tematyka mega ciekawa ale ten film można było lepiej zrobić. W sumie tragedii nie ma ale coś mu brakuje. Pytanie czy ocena 7 na 10 jest obiektywna ? Uważam , że jest lekko zawyżona.

      • 1 0

    • Pytanie (1)

      A może po prostu niezrozumiałeś tego filmu kolego? Dlatego jak piszesz: nie szło tego oglądać. Mi się film podobał, jak widać większości forumowiczów. Ale jak widać film nie dla wszystkich.

      • 0 1

      • forowiczów, jeśli już

        • 0 0

    • (2)

      Film sprawnie zrealizowany i w swoim gatunku nie najgorszy. Brakuje mu szlifu zachodnich klasyków kina gangsterskiego ale widać zrozumienie konwencji i wiele inspiracji kanonem. Sama historia wciągająca. Dla mnie wart zobaczenia, 6/10.

      • 0 1

      • Nie wart. Każda minuta to strata czasu (1)

        • 1 1

        • A możesz jakoś uargumentować?

          • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Lao Che - Trasa Pożegnalna - No to Che!
Lao Che - Trasa Pożegnalna - No to Che!
rock
paź 1
piątek, g. 20:00
Gdańsk, Stary Maneż
IRA
IRA
rock
paź 7
czwartek, g. 19:00
Gdańsk, Filharmonia Bałtycka
Pat Metheny - Side Eye
Pat Metheny - Side Eye
jazz
cze'22 3
piątek, g. 20:00
Sopot, Opera Leśna

Nowe Lokale

Sprawdź się

Sprawdź się

W 2018 r. Festiwal Narracje odbył się w: