Powrót do przeszłości na festiwalu w Sopocie

Piosenki z lat 80. i 90. zdominowały program pierwszego dnia tegorocznego festiwalu w Sopocie. Produkowana w tym roku przez TVN pod nazwą "Top of The Top" impreza potrwa w Operze Leśnej do czwartku. We wtorek było nostalgicznie i przebojowo - publiczność usłyszała repertuar, która zna i kocha od lat.



Nie ma co ukrywać, że ostatnie wcielenia Sopot Festival nie mają nic wspólnego z festiwalem piosenki w Operze Leśnej, który od lat 60. aż do początku tego wieku miał dość spore znaczenie w polskiej branży muzycznej. Obecnie jest to raczej kolejne widowisko muzyczne z celebrytami w roli głównej produkowane przez duże stacje telewizyjne - od dwóch lat przez TVN pod nazwą "Top of The Top".

Tytułowymi najlepszymi z najlepszych każdego dnia trzydniowej imprezy są inne, międzynarodowe gwiazdy sceny popowej. Największym zagranicznym nazwiskiem we wtorek był brytyjski piosenkarz James Arthur, który zaśpiewał swoje słynne "Impossible". W środę zobaczymy m.in. Anastacię, Nico Santosa, Sunrise Avenue czy Mihaila, a w czwartek Welshly'a Armsa i Aloe Blacca. Polskę reprezentować będą m.in. Edyta Górniak, Kasia Wilk, Varius Manx & Kasia Stankiewicz, Feel, Kasia Cerekwicka czy Sławek Uniatowski, którzy ostatniego dnia zaśpiewają hity dawnych gwiazd sopockiego festiwalu, m.in. Whitney Houston czy Eltona Johna.


Wspomnienia i nawiązania do dawnych, złotych lat tej imprezy zdominowały też wtorkowe występy, które sopocki festiwal otworzyły. Głównym punktem programu był dwugodzinny koncert "Forever Young", podczas którego można było zobaczyć polskich i zagranicznych gwiazdorów lat 80. i 90. oraz usłyszeć ich największe przeboje.

Wieczór otworzył Opus ze swoim ponadczasowym "Life is Life". Małgorzata Ostrowska zaśpiewała "Meluzynę", Urszula "Dmuchawce, latawce, wiatr", a Elektryczne Gitary wykonały m.in. "Włosy". Największy aplauz pośród wszystkich dostał jednak Felicjan Andrzejczak, który swoim potężnym i wcale przez upływ czasu nienadszarpniętym głosem zaśpiewał "Jolka, Jolka, pamiętasz" oraz - w przerwie na reklamy, a więc bez transmisji w telewizji - "Noc Komety".

Wydarzeniem dla pamiętających parkietowe hity lat 90. były na pewno występy Londonbeat z "I've Been Thinking About You" oraz Fun Factory wykonujące "Celebration" i "I Wanna B with U". Choć na pewno znajdą się tacy, którym przeszkadzało wsparcie "z taśmy" części wokali. W ogóle nagłośnienie, szczególnie wokali - co może być zaskakujące przy tak dużej i profesjonalnej produkcji - momentami szwankowało i było zbyt ciche. Na szczęście podczas obecności na scenie Ten Sharp z przebojem "You" i Beverley Craven z balladą "Promise Me" realizatorzy nie popsuli widzom chwil nostalgicznych wspominek.


Ciekawym dla fanów polskiego rocka zdarzeniem był specjalny recital Lady Pank, które we wtorek w Operze Leśnej zagrało wydaną 35 lat temu debiutancką płytę z takimi przebojami, jak "Mniej niż zero", "Kryzysowa narzeczona" czy "Fabryka małp". Na scenie Panasewicza i Borysewicza wspomagał m.in. Organek, Kasia Kowalska, Maciej Maleńczuk i Ostrowska. Wzruszającą i piękną kulminacją tego koncertu był wspólnie zaśpiewany hołd dla zmarłej niedawno Kory, której muzycy zadedykowali piosenkę Maanamu "Krakowski Spleen".

Kolejna dwa jubileusze odbędą się na "Top of The Top" w czwartek. Najpierw z okazji 40-lecia wystąpi Bajm, potem o dziesięć lat krótszy sceniczny staż świętować będzie Big Cyc. Skibie i spółce towarzyszyć na scenie ma plejada znanych muzyków, m.in. Grzegorz Skawiński, Dr Misio, Nocny Kochanek czy Kobranocka.

W telewizji TVN transmisje rozpoczną się o godz. 20. O bilety do Opery Leśnej może być trudno - we wtorek widownia była zapełniona do ostatniego miejsca.

Opinie (152) 7 zablokowanych

  • Świetna sprawa zobaczyć i usłyszeć jednego wieczora tyle gwiazd polskich i zagranicznych. To był naprawdę spory miks muzyczny, myślę że każdy z obecnych znalazł coś dla siebie. Ponieważ właściwie pierwszy raz byłam na koncercie transmitowanym na żywo w tv, mam mieszane odczucia jednak co do samej formuły. W telewizji być może to fajnie wygląda, ale na żywo już mniej, zwłaszcza irytujące były te przerwy. Dodatkowo kto wpadł na "genialny" pomysł, żeby sprzedawać miejsca (w normalnej cenie) tuż za operatorami kamer, gdzie widownia nic nie widzi (biletyna)? Za to powinny być zwroty kasy za bilety. Co do samego miejsca - sopocka opera leśna - bardzo fajne miejsce na koncerty.

    • 38 49

  • Nie wiem jak wy,ale jak ja usłysze nutkę Bad Boys Blue "You're a woman" to nogi same zaczynają tańczyć :)

    • 30 39

  • Większość playback lub półplayback .

    Ile Górniak teraz bierze za pokazanie się, nadal 100 tysięcy złotych?

    • 69 12

  • Nieistotne ile bierze! Powiedz mi lepiej kto ją tak promuje i kto jej słucha????? Co ona śpiewa? Nagrywa???

    • 26 4

  • Swoją drogą trochę przesadzają z nagłośnieniem.

    Ile kilowatów tam mają? Kilometr z hakiem dalej spać się nie daje. No ale jak poziom niski to zrobimy głośniej.

    • 50 16

  • Felicjan i potężny głos?

    Niezła szydera.

    • 45 10

  • Kaseta

    Uwielbiam śpiewanie z kasety. Myślałem że będzie wszystko śpiewane na żywo.

    • 54 3

  • konferansjerzy

    Torbicka. Ręka w kieszeni , sztuczny uśmiech, mało do powiedzenia. Zenada.

    • 72 18

  • Mi tez sie podobalo. Przerwy reklamowe na zywo to rzeczywiscie dziwne uczucie. Ci co hejtuJOM, to chyba tylko z muppet show byli by zadowoleni.

    • 10 12

  • Będziesz miał okazję przekonać się 21.10.2018 w polskiej filharmonii bałtyckiej co faktycznie p. Górniak potrafi. A teraz idź marudzić gdzie indziej.

    • 13 9

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Kazik
Kazik
rock / punk
mar 11
piątek, g. 20:00
Gdańsk, Stary Maneż
Craft Beer Fiesta
Craft Beer Fiesta
degustacja
sty 28-29
piątek - sobota, g. 15:00
Gdańsk, Pułapka
Słoń
Słoń
hip-hop
lut 26
sobota, g. 19:30
Gdańsk, Parlament

Nowe Lokale

Sprawdź się

Sprawdź się

Jaką nazwę nosi festiwal, którego każda kolejna edycja poświęcona jest innej dzielnicy Gdańska?