Przestrzenie, ulice, parki, skwery - tu zakwitnie życie towarzyskie i imprezowe

Na taki widok przyjdzie nam jeszcze poczekać. Imprezowe miejsca w Trójmieście znów czeka niepewne lato.
Na taki widok przyjdzie nam jeszcze poczekać. Imprezowe miejsca w Trójmieście znów czeka niepewne lato. fot. Lucyna Pęsik/Trojmiasto.pl

Tereny przemysłowe i industrialne, zwykłe, choć urokliwe ulice, skwery i place - miejsca, których pierwotnym przeznaczeniem nie była funkcja rozrywkowa, ale dzięki procesom i inicjatywom kulturotwórczym zmieniły się w miejsca tętniące życiem. Stały się modne i chętnie odwiedzane nie tylko przez spragnioną rozrywki młodzież, zagościły też w przewodnikach turystycznych wskazujących miejsca z rozrywkowym klimatem. Takich miejsc nie brakuje w Trójmieście.



Planowane imprezy w Trójmieście



Czy brakuje ci imprez "na mieście"?

tak, bardzo tęsknię za kontaktem z ludźmi 51%
raczej tak, chętnie bym już gdzieś wyszedł/wyszła 26%
raczej nie, bo zwykle nie chodzę na imprezy 9%
raczej nie, bo polubiłe(a)m siedzenie w domu 3%
nie, to nie mój żywioł 11%
zakończona Łącznie głosów: 1020
Co sprawia, że w jakimś miejscu przebywamy chętniej niż w innym? To zapewne zasługa wielu czynników, które trudno wychwycić w pierwszym momencie. Nierzadko zaobserwować można sytuację, gdy z dwóch sąsiadujących ze sobą restauracji o podobnej karcie, tylko jedna z nich pęka w szwach, a druga świeci pustkami.

Lokalizacja, architektura pobliskich budynków, oświetlenie, zieleń, muzyka, wystrój, jedzenie i oczywiście ludzie - to wszystko podświadomie wpływa na nasze postrzeganie różnych miejsc.

Chociaż obecnie trwa pandemia, która skutecznie uniemożliwia spotykanie się w restauracjach, barach, klubach czy pubach, wracamy myślą do rozrywkowych punktów w Trójmieście, gdzie na przestrzeni lat stworzyły się lubiane przez mieszkańców i imprezowiczów miejsca.

Jeszcze kilkanaście lat temu prawdopodobnie nikt nie podejrzewał, że dawne tereny stoczniowe i opuszczone hale staną się najmodniejszymi miejscami, w których do rana tętnić będzie życie. Ulica Elektryków, czyli imprezowe miasteczko, zyskała rzeszę fanów. Ulica rozwijała się przez lata i stopniowo powstawały nowe jej elementy w scenerii historycznych dźwigów, pochylni i obiektów przemysłowych. Ostatecznie znajduje się tam kilka przestrzeni, a każda z nich ma inne przeznaczenie.

Klub koncertowy B90 istnieje od 2013 roku. Jak piszą sami o sobie: "To symbiotyczna, alternatywna przestrzeń dla sztuki niezależnej, sytuująca się w pełni surowym klimacie. To industrialny magazyn, zlokalizowany w niebanalnym miejscu, wypełniony wszechstronną przestrzenią dla muzyki i działań artystycznych". Przez minione 8 lat zorganizowano tam setki koncertów i festiwali. Nie obyło się również bez kontrowersji związanych z koncertem zespołu Behemoth, podczas którego lider, Adam Darski, miał znieważyć polskie godło czy sprawą w sądzie. Klub przetrwał jednak wszystkie te trudności i na stałe tworzy część Ulicy Elektryków. Obecnie, w czasie pandemii, B90 zmienia swoje oblicze i przygotowuje na ponowne otwarcie.

Czytaj także: Taco Hemingway, Zalewski, Soundrive - koncertowe lato w stoczni

W kolejnych latach powstawały następne przestrzenie. W 2018 roku otworzyło się Plenum, w którym organizowane są targi oraz wydarzenia artystyczne z różnych dziedzin sztuki, ale także zamknięte imprezy czy duże spotkania biznesowe. Następnie do kompleksu Ulicy Elektryków dołączyły: klub Drizzly Grizzly, który organizuje nie tylko koncerty, ale stawia też na spotkania towarzyskie przy stolikach oraz najnowsza hala W4 Food Squat, która jest strefą gastronomiczną. Stanęły tam foodtrucki, zorganizowano też miejsce, w którym można zjeść w trakcie imprezy. Wszystkie te miejsca tworzą duży i spójny kompleks o swobodnym charakterze.

Uwielbiana przez tysiące, czego dowiodły zeszłoroczne gigantyczne kolejki do wejścia, związane z koronawirusowymi obostrzeniami. 100cznia to jedno z najbardziej klimatycznych miejsc w całym Trójmieście. Tworzy mikro-miasteczko kontenerowe i zawiera wszystko, czego potrzeba, by przyjemnie spędzić czas. Można tam odpocząć na leżakach rozstawionych w części plażowej, zjeść i napić się, posłuchać muzyki lub bawić się na koncertach. 100cznia z każdym sezonem wprowadza kolejne zmiany, rozwijając i uatrakcyjniając swoją przestrzeń.

To nie tylko miejsce na wieczorną imprezę - w ciągu dnia odbywają się tam między innymi zajęcia sadzenia roślin, warsztaty jogi, regularnie przeprowadzane są kiermasze czy pchle targi. Można spotkać się tam już we wczesnych godzinach popołudniowych, na przykład na lunch, natomiast imprezy kończą się zwykle około 2 w nocy. Wszechstronność 100czni i niepowtarzalny klimat, który został tam stworzony, przełożyły się na jej ogromną popularność. Do tego łatwy dojazd SKM-ką czy tramwajem i ogromny plac, gdzie można zaparkować, sprawiają, że w sezonie to jedno z najbardziej obleganych miejsc.

Zobacz też: Dawne życie imprezowych miejsc w Trójmieście

Już w trakcie pandemicznej rzeczywistości na dawnym terenie stoczni otworzyło się nowe miejsce, czyli Dok Cesarski. Ogromny plac był kiedyś częścią dawnego wydziału K-2, na którym budowano kadłuby statków. Prace modernizacyjne trwały tam od około 2018 roku. Wyrównano dziury i drogę dojazdową, wydzielono też teren na miejską plażę. Dok Cesarski rozpoczął działalność od organizowania kina plenerowego i kina samochodowego. Były tam również koncerty i występy. Choć minęło jeszcze zbyt mało czasu, by zdobył popularność wśród mieszkańców, ma szanse zostać w przyszłości równie interesującym punktem.

Innym miejscem, które przez kilka lat działało "na stoczni" była Protokultura. Klub odwiedzany chętnie między innymi przez miłośników hip-hopu (rapowe czwartki) był mniej znanym uzupełnieniem imprezowego życia w tej okolicy. Niestety klub w grudniu zeszłego roku ogłosił zakończenie działalności. Jak informowali właściciele, decyzja związana jest z przejęciem hal przez nowego dewelopera.

Chociaż może wydawać się, że to zwykła uliczka Głównego Miasta, ul. Lawendowa także wieczorami (a czasem również w ciągu dnia) potrafi zmienić się w iście imprezowe miejsce. Chodzi dokładnie o jej skrzyżowanie z ul. StraganiarskąMapka. Niemałą zasługę mają tu pub Pułapka, Cafe Lamus oraz pub Lawendowa 8.

- Ludzie szukają nieformalnej przestrzeni miejskiej, zamknięte ogródki piwne przestają im wystarczać - mówił Tomasz Krupa przy okazji organizacji Craft Beer Fiesta w 2019 roku.
Wszystko za sprawą swobodnej atmosfery, której nie zazna się przy głównych ulicach, latem nastawionych przede wszystkim na turystów. Spotykając się przy ul. Straganiarskiej można usiąść na ławce, leżaku, niektórzy bez skrępowania siadają nawet na krawężniku przed pubem. Fragment ulicy już jakiś czas temu został wyłączony z ruchu, nie ma więc problemu z przejeżdżającymi samochodami, co dodatkowo umila przebywanie w tym miejscu.

Wyłączenie ruchu nie udało się jednak w przypadku ul. Wajdeloty.Mapka To kolejne miejsce w Gdańsku, które ma ogromny potencjał na stworzenie tam wyjątkowego klimatu. Po rewitalizacji w 2014 r. ulica odzyskała dawny blask, co zostało zauważone nie tylko w Trójmieście. Dzięki zlokalizowanym tam lokalom, takim jak kawiarnie, lodziarnie i knajpki, ulica jest chętnie odwiedzana przez mieszkańców - nie tylko Wrzeszcza.

W czerwcu zeszłego roku na ul. Wajdeloty na próbę zakazano ruchu samochodówprzemieniono ulicę w deptak. Pojawiały się także głosy, że rondo im. Güntera Grassa przypominać by mogło nawet miniaturę słynnego warszawskiego Placu Zbawiciela. Zmiany nie spodobały się mieszkańcom, którzy ostatecznie zagłosowali przeciwko takiemu rozwiązaniu, mimo pozytywnych głosów - w tym naszych czytelników. Chociaż dziś nadal po ul. Wajdeloty jeżdżą samochody, nie przeszkadza to w jej odwiedzeniu, a może nawet zrobieniu zdjęcia na różowej ścianie, która stała się hitem w sieci.

We Wrzeszczu ciekawa przestrzeń zaczęła się rozwijać wraz z wybudowaniem osiedla Garnizon. Plac pomiędzy Sztuką WyboruStarym Maneżem, sąsiadujący z Gdańskim Bazarem Natury przyciąga nie tylko mieszkańców dzielnicy. Duży teren zielony to dobre miejsce relaksu na świeżym powietrzu, a także spotkań i spacerów. W pobliżu znajdują się restauracje (m.in. Ping Pong czy Pobitegary), jest także studio tańca Artistic, gdzie na zajęcia uczęszczają zarówno dzieci, jak i dorośli. Nieco dalej znajduje się szereg kontenerów, w których znaleźć można małe sklepiki, a także prace lokalnych artystów. Pomiędzy budynkami mieści się plac zabaw, gdzie znajduje się imponujących rozmiarów siatka do wspinania dla dzieci.

Tętniące życiem miejsca znaleźć można również w Sopocie oraz w Gdyni. Idąc znanym i obleganym przez mieszkańców oraz turystów Monte Cassino warto skręcić w boczne uliczki. Na przykład w jego dolnej części, tuż za Spatifem, by trafić na placyk przed Teatrem BOTO i restauracją Chianti. Klimatyczny zaułek, wieczorami rozświetlony drobnymi lampkami, w sezonie wypełniają twórcy teatralni oraz bywalcy Teatru BOTO.

Gwarno bywa także w górnej części "Monciaka". Otwarcie odnowionego dworca wykreowało przestrzeń, gdzie wieczorami zapełniają się knajpki i letnie ogródki, a jest ich całkiem sporo. Zjeść i napić się można między innymi w Made in Napoli, Avangarda Beers&More, Seafood Station, Dolce Vita czy restauracji Cały Gaweł.

Gdynianie swoje klimatyczne, rozrywkowe miejsca mają przede wszystkim w Śródmieściu Gdyni. Plac pomiędzy Teatrem MuzycznymGdyńskim Centrum Filmowym w ciepłych miesiącach często się wypełnia, również dzięki kreatywnej restauracji Muszla, utworzonej w dawnej muszli koncertowej. Najciekawiej jest tam zawsze w czasie trwania festiwalu filmowego, gdy spotkać można aktorów i twórców filmowych przechadzających się w okolicy. Plac wypełniają też wtedy dodatkowe atrakcje, które tylko dodają festiwalowego klimatu.

Mniej oczywistym, ale równie przyjemnym miejscem jest ul. AbrahamaMapka w Gdyni. Znajduje się tam wiele ciekawych lokali, ulica lubiana jest także przez mieszkańców. Zauważyły to władze miasta i w 2019 roku utworzono tam pierwszy gdyński woonerf, czyli miejską strefę współdzieloną. Idea woonerfów pojawiła się w latach 70. XX wieku w Holandii i w wolnym tłumaczeniu oznacza "ulicę do mieszkania". Woonerf ma być tak zaprojektowaną ulicą, by przy zachowaniu jej kluczowych funkcji, stworzyć bezpieczną i estetyczną przestrzeń. Tutaj bezwzględnie pierwszeństwo ma zawsze pieszy lub rowerzysta, a samochody mogą poruszać się maksymalnie z prędkością 20 km/h. Na odcinku pomiędzy ulicami 10 Lutego i Batorego pojawiła się nowa nawierzchnia, liczne kwietniki i donice. To projekt, który zainicjowali sami mieszkańcy i został przegłosowany w Budżecie Obywatelskim miasta.

Jakie jeszcze podobne miejsca warto odwiedzić w Trójmieście? Czekamy na Wasze polecenia w komentarzach.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (81)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »

Wydarzenia

Lao Che - Trasa Pożegnalna - No to Che!
Lao Che - Trasa Pożegnalna - No to Che!
rock
paź 1
piątek, g. 20:00
Gdańsk, Stary Maneż
IRA
IRA
rock
paź 7
czwartek, g. 19:00
Gdańsk, Filharmonia Bałtycka
Pat Metheny - Side Eye
Pat Metheny - Side Eye
jazz
cze'22 3
piątek, g. 20:00
Sopot, Opera Leśna

Kulinaria

Nowe Lokale

Sprawdź się

Sprawdź się

Günter Grass mieszkał: