Solidarity of Arts w nowej odsłonie. Lepszej?

Muzyczny maraton na SofA zamknęła w niedzielę główna gwiazda festiwalu - awangardowy pianista i kompozytor Jóhann Jóhannsson.
Muzyczny maraton na SofA zamknęła w niedzielę główna gwiazda festiwalu - awangardowy pianista i kompozytor Jóhann Jóhannsson. fot. Edyta Steć/Trojmiasto.pl

Zakończyła się trzydniowa część muzyczna festiwalu Solidarity of Arts. Impreza zyskała nową awangardową tożsamość, ale prawdopodobnie przestanie być głośną także poza granicami miasta kulturalną wizytówką Gdańska, jaką była dotychczas.



Organizatorzy Solidarity of Arts postanowili gruntownie przebudować formułę odbywającej się od kilku lat imprezy. Najbardziej istotna zmiana to zakończenie cyklu "koncertów z plusem" - przyciągających blisko dziesięć tysięcy widzów widowisk, podczas których na jednej scenie występowały tuzy muzyki okołojazzowej. W zamian postawiono na formułę interdyscyplinarnego festiwalu filmowo-muzycznego.

Główna część muzyczna odbywała się w Europejskim Centrum Solidarności od piątku do niedzieli. Zamiast przystępnej muzyki jazzowej czy swingu, kurator postawił na awangardowe dźwięki. Wystąpiło - podczas krótszych i dłuższych koncertów - kilkunastu artystów. Była i ambitna elektronika klubowa w wykonaniu Forest Swords, avant-jazz Mammal Hands czy syntezatorowe eksperymenty duetu Pin Park. Na afterparty w holu budynku grali alternatywni didżeje.

Muzyczny maraton zamknęła w niedzielę główna gwiazda festiwalu - awangardowy pianista i kompozytor Jóhann Jóhannsson, który wraz z sześcioosobowym zespołem muzyków instrumentalistów przygotował opowieść o Orfeuszu zamkniętą w elektroakustycznych, minimalistycznych oraz postklasycznych dźwiękach. Nagrodzony owacjami występ poprzedził koncert kolektywu instrumentalnego Echo Collective. Belgijska siedmioosobowa grupa pod kierownictwem Neila Leitera przedstawiła absolutnie unikatową interpretację albumu "Amnesiac" grupy Radiohead. Muzycy świetnie połączyli eksperymentalne spojrzenie na muzykę Brytyjczyków z zachowaniem rozpoznawalnych od pierwszych dźwięków melodii kolejnych utworów.

Grupa Echo Collective pod kierownictwem Neila Leitera przedstawiła absolutnie unikatową interpretację albumu "Amnesiac" grupy Radiohead.
Grupa Echo Collective pod kierownictwem Neila Leitera przedstawiła absolutnie unikatową interpretację albumu "Amnesiac" grupy Radiohead. fot. Edyta Steć/Trojmiasto.pl
Momentami wymagający ponadprzeciętnego osłuchania i wyjątkowej otwartości na wymagające dźwięki program nowego SofA jest z pewnością atutem dla szukających nowych muzycznych bodźców bywalców trójmiejskich festiwali. SofA dołącza do elitarnego i dość hermetycznego towarzystwa takich festiwali, jak Dni Muzyki Nowej czy Jazz Jantar.

Nowa tożsamość jest z pewnością wartościowa, ale sytuuje imprezę poza głównym nurtem, w stronę którego kierowały ją wielkie widowiska "z plusem". Tym samym Gdańsk, choć zyskuje ambitne wydarzenie kulturalne, traci głośną także poza jego granicami, otwartą na masowego widza muzyczną wizytówkę.

Przed widzami festiwalu jeszcze jedno otwarte wydarzenie muzyczne. Prawdopodobnie najbardziej spektakularne. W w czwartek, 30 sierpnia w ogrodzie zimowym ECS będzie można usłyszeć operę "Fidelio" Ludwiga van Beethovena. Wykona ją 70 instrumentalistów, 7 solistów oraz 60 dorosłych chórzystów i chór dziecięcy. Będzie można zobaczyć m.in. Expat Philharmonic Orchestra - orkiestrę migrantów i uchodźców z krajów ogarniętych konfliktami. Wstęp wolny, rezerwacja wejściówek tutaj.

Opinie (12) 2 zablokowane

  • Szkoda, wielka szkoda (2)

    Solidarity of Arts to dotychczas ogólnopolska wizytówka kulturalno-artystyczna Gdańska. Zainwestowano w nią wiele milionów złotych. Tegoroczny program muzyczny jest zdecydowanie zbyt niszowy i hermetyczny. Rzeczy pięknie i ważne, ale trudno się dziwić, że po tak spektakularnych koncertach jak te z +, jednak rozczarowują skalą. Gdańsk powinien mieć projekty o potencjale międzynarodowym, po co zatem zmieniać sprawdzoną formułę? SofA to już cenna marka. W tym roku to jeden z wielu tego typu festiwali, łączących ileś sztuk. Nic wyróżniającego się. Koncerty, warsztaty, spotkania, pokazy filmowe, strefa relaksu, food trucki. To już wszystko było. Trzymam kciuki za powrót +. Może jednak wystarczyłoby biletować te koncerty, aby znalazły się dodatkowe środki i czy naprawdę żaden z dużych sponsorów nie jest zainteresowany wsparciem tak prestiżowych koncertów, skoro Gdańsk nie ma wystarczających funduszy?

    • 52 3

    • Gdańsk nie ma wystarczających funduszy? A to dziwne. (1)

      Miasto które porywa się na budowę nowego muzeum, zagospodarowuje Wielki Młyn , chce sprowadzać uchodźców nie ma funduszy na działalność kulturalną. To zaczy, że miastem zarządzają ludzie niekompetentni, intelektualnie słabi żeby nie powiedzieć prymitywni. Szkoda.

      • 16 4

      • Co ma do tego brak kompetencji? Wystarczy jeden podpis. Z resztą się zgadzam.

        • 0 4

  • Bez plusa to wydarzenie jakich pelno. Nic specjalnego. Zapewne padnie za rok czy dwa.

    • 19 4

  • typowo polskie, ale czemu w Trójmieście? (2)

    Ciągle ujawniamy niedość ciekawą cechę: autodestrukcję. Zamiast budować i iść do przodu mamy tendencję samobójcze i rozwalamy to co do tej pory zostało zbudowane. Inne festiwale i imprezy muzyczne obrastają w tradycję i prestiż, a ta impreza, która miała znamiona wielkości i uznania nie wiadomo czemu i po co schodzi do niszy i drugiego planu. Szkoda.

    • 28 2

    • ...

      " lepsza odsłona" to taki sam stworzony paradoks jak pojęcie "dobra zmiana". bez komentarza.

      • 7 1

    • Lotos przestał być sponsorem (zgadnij na czyje polecenie) więc stara formuła straciła rację bytu.

      • 6 1

  • Skonczyla sie gruba publiczna kasa do przewalenia (1)

    I nagle okszalo sie, ze Gdsnska nie stac na imprezke.

    Niedlugo tak samo okaże sie z dopłatami do ECS i stadionu. Teatr Szekspirowski to samo.

    • 20 11

    • Jak miasto przejmie PiS, Lasy Państwowe wytną Trójmieski Park i zasilą budżet miasta. Będzie dobrze.

      • 8 2

  • Co tam wartościowy festiwal.

    Grunt, że jest kasa na pomnik faszystowskiego ubota.

    • 3 5

  • Niszowej dziś Solidarności odpowiada taki właśnie festiwal. Przedtem nadmuchiwano sztucznie ten balon. Repertuar atrakcyjny jak twarz przewodniczącego związku. Całość więdnie i wkrótce klapnie. Zostaną gry planszowe : "Kto na kogo donosił".

    • 10 4

  • "Fidelio"

    jest 30 sierpnia, a nie 1 września

    Odpowiedź redakcji:

    Dziękujemy za sugestię. Treść została poprawiona.

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Lao Che - Trasa Pożegnalna - No to Che!
Lao Che - Trasa Pożegnalna - No to Che!
rock
paź 1
piątek, g. 20:00
Gdańsk, Stary Maneż
IRA
IRA
rock
paź 7
czwartek, g. 19:00
Gdańsk, Filharmonia Bałtycka
Pat Metheny - Side Eye
Pat Metheny - Side Eye
jazz
cze'22 3
piątek, g. 20:00
Sopot, Opera Leśna

Nowe Lokale

Sprawdź się

Sprawdź się

Na sopockim hipodromie ścigają się :