Wiadomości

stat

Trójmiejska integracja studencka po raz szósty

Tym razem Gdańsk. Osiem lokali, setki studentów, hektolitry wypitego alkoholu i oczywiście pełna integracja. Tak w dużym skrócie wyglądała szósta już edycja Trójmiejskiej Integracji Studenckiej.


Nie opadły jeszcze emocje po zeszłotygodniowej Trójmiejskiej Integracji Studenckiej w Sopocie, a żacy mieli okazję po raz drugi w ciągu kilku dni bawić się na bardzo podobnej imprezie. Zasady pozostały takie same, a jedyna zmiana, jaka nastąpiła w ciągu niespełna siedmiu dni, to zmiana miasta z Sopotu na Gdańsk.

Zasady były proste: kupujemy opaskę-bilet w jednym z zaangażowanych klubów i balujemy we wszystkich do białego rana. Frekwencja w Gdańsku dopisała, chociaż to Sopot bryluje pod względem liczby uczestników na takich imprezach. Właściwie wszystko było tak, jak być powinno - studenci integrowali się, co dobrze było widać na parkietach w klubach, a dzięki temu, że lokali było aż osiem, mieli w czym wybierać.

Tuż po godz. 21 jednak na próżno było szukać studentów w klubach. O tej godzinie większość z nich przesiadywała w pobliskich pubach, które uczestniczyły w projekcie. Dwie godziny wystarczyły, by kluby zaczęły się zapełniać studentami pragnącymi wybawić się na całego.

Jedynym minusem był fakt, że wszystkie kluby skupione w centrum Gdańska dzieliło kilka kilometrów do Klubu Kosmos, który mieści się we Wrzeszczu. Na szczęście nie dla wszystkich był to problem.

- Jestem studentką pierwszego roku Politechniki Gdańskiej. Nie jestem z Trójmiasta i z taką imprezą skupiającą wszystkich studentów, a nie tylko z jednej uczelni, spotykam się pierwszy raz. To bardzo dobry pomysł, bo dzięki temu integrują się studenci wielu uczelni i nie muszą robić tego w jednym klubie - mówiła Marta.
Gdańska edycja imprezy odbywała się w klubach i pubach: Kosmos, Bunkier, Parlament, No To Cyk, Mechaniczna Pomarańcza, Elewator No. 19, Cybermachina oraz Pub Red Light.

Poprzednie edycje przyciągnęły łącznie 16 tys. studentów, więc śmiało można powiedzieć, że takie imprezy mają sens i są potrzebne. Bilety na gdańską edycję kosztowały 20 zł i upoważniały do wejścia na imprezę w wyżej wymienionych klubach.

Opinie (52) 6 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

17

listopada

Formy Towarzyskie Gdynia, Zespół pałacowy w Kolibkach / plaża w Orłowie

26

listopada

Basia Gdańsk, Stary Maneż

26

listopada

Osiecka, Młynarski, Przybora Gdańsk, Filharmonia Bałtycka

Kultura

Nocne spacery po Siedlcach: trwają Narracje
Nocne spacery po Siedlcach. Narracje
Artyści na ulicach Siedlec. W piątek i sobotę Narracje
Narracje w piątek i sobotę

Kulinaria

Arco by Paco Pérez: hiszpańska kuchnia z widokiem na Gdańsk
Arco by Paco Pérez: kuchnia z widokiem
Kolejny browar rzemieślniczy w Trójmieście
Kolejny browar rzemieślniczy w Trójmieście

Planuj z nami tydzień

Narracje, półmaraton i muzyka Hansa Zimmera. Planuj tydzień
Narracje i muzyka Hansa Zimmera

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Powieść Moniki Milewskiej pt. "Latawiec z betonu" opowiada o: