Wiadomości

Kino samochodowe oblegane przez widzów. Ryan Gosling ściągnął tłumy pod gdański stadion

W kinie samochodowym pod Stadionem Energa można było w sobotni wieczór zobaczyć film "Drive" z Ryanem Goslingiem i Carey Mulligan.
W kinie samochodowym pod Stadionem Energa można było w sobotni wieczór zobaczyć film "Drive" z Ryanem Goslingiem i Carey Mulligan. fot. Maciej Czarniak/ Trojmiasto.pl

Kilkaset aut na gęsto wypełnionym parkingu przy Stadionie Energa jest najlepszym dowodem na to, że kino samochodowe rodem z amerykańskich filmów ma rację bytu w Trójmieście. Wysoka frekwencja podczas sobotniego seansu filmu "Drive" potwierdza świetną ideę organizatorów Festiwalu Filmów Kultowych. Początki do najłatwiejszych nie należą, dlatego nie obyło się też bez kilku wpadek.



Zaciekawieni niezwykłym pomysłem zmotoryzowani miłośnicy kina ze sporym wyprzedzeniem zaczęli zapełniać parking pod Stadionem Energa. Już kilkadziesiąt minut przed planowanym seansem ciężko było znaleźć dogodne miejsce, a wyszukanie wolnej przestrzeni w pierwszych kilku rzędach graniczyło wręcz z cudem. Nie zniechęciło to jednak tych, którzy przyjechali na ostatnią chwilę. "Drive" w reżyserii Nicolasa Windinga Refna z Ryanem Goslingiem w roli głównej przyciągnął pod bursztynowy stadion łącznie grubo ponad pół tysiąca aut.

Na pierwszy kadr nieco już zniecierpliwieni widzowie musieli poczekać nadspodziewanie długo. Pokaz rozpoczął się bowiem z 40-minutowym opóźnieniem. Nic więc dziwnego, że przez długie minuty seans pod chmurką przypominał bardziej samochodowy zlot, a kierowcy co rusz swoje niezadowolenie wyrażali za pomocą klaksonów. Specyfika plenerowych seansów ma jednak to do siebie, że nie nad wszystkimi elementami da się zapanować w planowym czasie. Zwłaszcza w przypadku projektu, którego próżno było dotychczas szukać w Trójmieście.

Wyczekiwane uruchomienie projekcji niestety nie do końca rozładowało pojawiające się wśród niektórych widzów rozczarowanie. Wręcz przeciwnie. Skromnych rozmiarów ekran dość znacznie zniekształcał jakość filmu, szczególnie w perspektywie kierowców i pasażerów usytuowanych w dalszej odległości od telebimu. Problem dotyczył również miniaturowych napisów, które dało się dostrzec jedynie z pierwszych kilku rzędów. Bardziej rozgoryczeni kinomani już po kilku minutach zaczęli opuszczać stadionowy parking. Zdecydowana większość jednak wiernie pozostała na swoich miejscach.

Wygodne samochodowe siedzenie nie we wszystkich przypadkach zastępowało kinowy fotel. Nie brakowało tych, którzy podziwiali film z perspektywy samochodowego dachu czy maski. Byli też tacy, którzy na rozwiniętych karimatach pod samym ekranem przyglądali się poczynaniom Ryana Goslinga. W tym przypadku jednak "uziemieni" widzowie skazani byli na łaskę kierowców, którzy ścieżce dźwiękowej przysłuchiwali się z opuszczonymi szybami. Wszystkich dialogów i znakomitej muzyki na czele z przebojowym "Nightcall" Kavinsky'ego można było bowiem wysłuchać tylko za pomocą samochodowego radia na określonej przez organizatorów częstotliwości.

Klimat rodem z amerykańskich filmów uzupełniały też hostessy rozwożące na wrotkach popcorn i łaskawa pogoda z niemal bezchmurnym niebem nad gdańskim stadionem (organizatorzy dość długo musieli czekać na ciemność, stąd zapewne opóźnienie seansu). Widzowie, którzy w porę zadbali o dobre miejsce z pewnością sobotni wieczór mogą uznać za udany. Posiadacze dalszych miejscówek zdania zapewne mają podzielone.

Warto w przyszłości zastanowić się nad zdecydowanie większym ekranem bądź podzieleniem parkingu na dwie strefy z dwoma mniejszymi telebimami. Rozwiązaniem dla widzów, którzy mieli problem z odczytaniem drobnych napisów byłoby też stworzenie drugiej ścieżki dźwiękowej z lektorem do wyboru. Aut było również zdecydowanie za dużo, utrudniały m.in. odbiór filmu, dlatego ograniczenie ich liczby byłoby wskazane.

W sobotni wieczór udało się przywołać niesamowity klimat kina samochodowego. Przy odrobinie lepszej organizacji taka forma seansów ma pełne prawo zaistnieć w Trójmieście na stałe. Nie tylko podczas Festiwalu Filmów Kultowych, który w Gdańsku dopiero się rozpoczął i potrwa jeszcze do 17 czerwca.

A już w poniedziałek o 21:30 kolejny samochodowy seans. Tym razem z filmem "Blue Ruin". I w tym przypadku naprawdę warto przyjechać dużo wcześniej pod gdański stadion.

Opinie (74) 2 zablokowane

  • (2)

    A próby przed samym seansem to organizatorzy jakieś mieli czy wszystko pierwszy raz robili?

    • 75 5

    • Nie rozumiem ludzi, którzy do kina samochodowego przyjeżdżają na rowerach...

      • 26 5

    • debil

      • 0 4

  • Dlatego takie spedy powinny byc płatne a potem zdziwienie ze stadion przynosi wielemilionów strat (3)

    • 40 35

    • (1)

      nie wiedzieli że będzie takie zainteresowanie, jak dla mnie super, byłem i chętnie bym zapłacił za pokaz i jak do tego będzie większy ekran to ekstra

      • 29 0

      • Popieram! Mieliśmy dobrą miejscówkę, więc seans był dla nas udany, ale faktycznie ekran mógł być większy, bo zapewne dalsze rzędy już tak dobrze nie widziały.

        • 12 0

    • i od razu dane właścicieli samochodów przekazywać na pocztę

      bo przecież jak korzystają, to mają radio

      • 22 1

  • praktycznie same GKA i GWE hehe (4)

    a Panie na tych wrotkach to... bez obrazy ale... no.

    • 89 45

    • Jakie to ma znaczenie?

      • 26 8

    • Musisz iść do okulisty serio! Co do pań na wrotkach... No cóż... To są ci młodzi, wykształceni z "wielkiego" miasta. Pani z "torebką" niczym janusz z bazaru wygrywa :D

      • 10 9

    • No wladnie

      Po co sie tluc przez cale miasto do kina, nie lepiej ustawic to gdzies w szadulkach? Przeciez tam mieszkacie pseudo znawcy kina.
      Kino na Morenie to jest to !

      • 8 6

    • Bez obrazy... ale te Panie.... to i tak nie Twoja liga...
      No.

      • 2 1

  • to chyba chodzi tylko o to zeby sie z typiarą w samochodzie obściskiwać (6)

    Bo z kinem to ma niewiele wspólnego. Mały ekran, slaby dźwięk. Nic o cenach nie napisali, ale ja bym nie dal za to nawet dwóch złotych

    • 42 38

    • bys nie dał

      bo nie masz

      • 27 8

    • FAN

      Co ty gadasz ja byłem z znajomymi i było świetnie :> Nie napisali bo było za darmo. Wyjdź z piwnicy znajdź znajomych i przestań już być takim przegrywem.

      • 45 6

    • oczywiście że tak, a po co są kina plenerowe jak nie do takich spraw?

      • 12 1

    • Jak z kolega przyjechałeś to nic dziwnego hehe

      • 13 3

    • Jak masz słabe auto, to masz słaby dźwięk.

      • 9 1

    • Hahaha narzekająca parowa bez życia

      • 2 1

  • Ale ciemno jest dopiero po 22iej . Kino nocne .

    • 30 1

  • Co tam jeszcze w tej ameryce wymyślili?

    Wrestling w "ambitniejszej" wersji już mamy, może by tak polowania na bizony urządzić?

    • 32 6

  • W sumie to nic z filmu nie pamiętam..

    ..ale na pewno mi się przypomni to po 9 miesiacach..

    • 97 12

  • (2)

    Ciekawe jak bylo z wyjazdem :)

    • 23 7

    • Normalnie, większość się nawzajem wpuszczała i płynnie to przechodziło. Przynajmniej z mojej perspektywy.

      • 15 0

    • Wyjazd

      Z meczu Lechii jak jest 15-35 tys. na widowni ludzie wyjeżdżają z parkingu, to teraz nie mieliby dać rady?

      • 6 0

  • No to ciekawe ile Brajanów i Dżesik urodzi się w marcu 2018 :-) (3)

    • 102 13

    • Dobre!

      Hahahaha

      • 7 8

    • (1)

      Będzie jeszcze kilka Andżelik i Dżastinów :-)

      • 12 2

      • Alan i Nadia też będą

        • 8 2

  • (5)

    Kina pod chmurką to nic nowego. Tu różnica taka, że możesz podjechać autem pod sam ekran. Raj dla januszy co by i do biedry najlepiej wjechali.

    • 40 18

    • (2)

      Tak, wiadomo. Zapewne nie masz auta - nie skorzystasz. Więc dla Ciebie wszyscy inni, którzy byli ciekawi takiej formy oglądania, to janusze. Typowy zawistny polak cebulak...

      • 7 8

      • (1)

        Nawet jakbym nie miał to co? Dla ciebie to jest wyznacznik luksusu? Mam, bo muszę mieć ale uważam, że w dzisiejszych czasach samochód to zbędny kłopot (sam korzystam rzadko - głównie korzysta rodzina). I chyba źle mnie zrozumiałaś/eś... Nic nie mam przeciwko takim spędom. Lubicie cisnąć się w ruchu miejskim, spoko. Chodziło tylko o to, że forma kina pod chmurką, nie jest nowością na pomorzu...

        • 5 8

        • Wdocznie nie zrozumiałeś

          Że to nie jest typowe kino pod chmurką, tylko samochodowe. Ile razy coś takiego się w Trójmieście odbywało?

          • 9 2

    • (1)

      Ale jaja.... jak berety,normalnie wioska na całego,czy ci ludzie nie mają już naprawdę innych zajęć.Rośnie pokolenie cyb......ów,nie uczą się tylko patrzą tępo w smartfony i tablety.Kto będzie za 20 lat rządził tym krajem,brak słów

      • 3 3

      • Zapewne Ty, Einsteinie

        • 1 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

08

listopada

Mikromusic Gdańsk, Stary Maneż

Kultura

Rysownicy z Trójmiasta komentują protest
Rysownicy z Trójmiasta komentują protest
Piorunująca siła opresji. O spektaklu "Experyment" według Zimbardo
O spektaklu "Experyment" według Zimbardo

Kulinaria

Jedzenie na telefon: test trzech pizzerii z Trójmiasta
Jedzenie na telefon: test trzech pizzerii
Bary i puby komentują obecną sytuację
Bary i puby komentują obecną sytuację

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Powieść Moniki Milewskiej pt. "Latawiec z betonu" opowiada o: