Wiadomości

Kosmici wylądowali w Sopocie. W środę pokaz nietypowego filmu

"Bryza - pierwszy film performatywny" niemal w całości powstał w Sopocie. Pomysłodawcą jest Oskar Chmioła, który od 14 lat zajmuje się sztukami wizualnymi.
"Bryza - pierwszy film performatywny" niemal w całości powstał w Sopocie. Pomysłodawcą jest Oskar Chmioła, który od 14 lat zajmuje się sztukami wizualnymi. mat. prasowe/ eventmovie.pl

W Bałtyku ląduje grupa przybyszów z różnych planet. Wychodzący na ląd kosmici wzbudzają niemałe zainteresowanie mieszkańców Sopotu. Wkrótce dochodzi do porwania jednego z obcych, który trafia do tajemniczego laboratorium. Historię z gatunku science-fiction w swoim filmie "Bryza - pierwszy film performatywny" opowiada Oskar Chmioła, konceptualista i artysta wizualny ze Szczecina. Produkcję, w której aktorów zastępują performerzy, premierowo w środę, 30 grudnia, pokaże online sopocki Art Inkubator Goyki 3.



Cykl "Filmowe Trójmiasto" - wszystko o lokalnym kinie



Sztuka performatywna z jednej strony oznacza osobliwą artystyczną ekspresję i nawiązywanie bezpośredniego kontaktu występującego z publicznością, z drugiej zaś stoi w opozycji do sztuki postrzeganej w bardziej konwencjonalnym ujęciu. Performerzy łączą w swojej działalności elementy różnych artystycznych dziedzin, często bazują na improwizacji, wykorzystują nieoczywiste skojarzenia i środki stylistyczne. Wszystko po to, by maksymalnie poruszyć publiczność i zaangażować ją do swego przedsięwzięcia. Performance kojarzymy zazwyczaj ze sztuką uliczną. Okazuje się, że może być to także forma filmowej ekspresji.



Tego właśnie zadania podjął się Oskar Chmioła - performer, konceptualista, artysta wizualny, działacz społeczny i terapeuta, który na co dzień współpracuje z dziećmi i młodzieżą ze Szczecina. W 2019 r. zdobył stypendium kulturalne Miasta Gdańska, w którym przeprowadził performatywne spacery szlakiem gotyku ceglanego. W tym roku natomiast został stypendystą artystycznym Gminy Miasta Sopotu. I to właśnie w nadmorskim kurorcie Chmioła osadził akcję swojego pierwszego performatywnego filmu.

Zdjęcia do filmu kręcono w różnych częściach Sopotu. Tak, by rejestrować także reakcje publiczności i obserwatorów.
Zdjęcia do filmu kręcono w różnych częściach Sopotu. Tak, by rejestrować także reakcje publiczności i obserwatorów. mat. prasowe/ eventmovie.pl
Inspiracją "Bryzy" była powieść "Głos Pana" Stanisława Lema. Film rozpoczyna się od lądowania nad Bałtykiem grupy przybyszów z różnych planet. Wychodzący na ląd kosmici wzbudzają spore poruszenie wśród mieszkańców Sopotu. Wyjątkowych gości zaczyna także nagrywać grupa znajomych, którzy akurat spędzają wakacje nad morzem. W okolicach Opery Leśnej jeden z kosmitów zostaje porwany przez zamaskowanych sprawców, a następnie przetransportowany do laboratorium, w którym staje się obiektem badań. Obserwatorzy chcą bowiem poznać istotę jego dziwnej, pozawerbalnej komunikacji. Wkrótce przybyszowi udaje się uciec z ośrodka. Spotyka dziewczynę, z którą udaje mu się znaleźć wspólny język.

- Mój film jest pierwszym przykładem nowego rodzaju kina. Stanowi też nowy sposób
prezentacji sztuki efemerycznej. To efekt mojej 14-letniej praktyki artystycznej w zakresie sztuki wizualnej i performance - podkreśla reżyser "Bryzy" Oskar Chmioła. - To próba zwrócenia uwagi na fakt, że nasze spory obyczajowe i światopoglądowe są rodzajem systemu regulacyjnego ludzkiej zbiorowości reagującego na zmieniającą się rzeczywistość. Rzeczywistość o naturze pękniętej, wybrakowanej gdzieś i dlatego ciągle będącej w ruchu.
Film ukazuje performatywność jako strategię przetrwania w takim świecie.

W "Bryzie" aktorów zastępuje kilkunastu performerów, zaś sam reżyser pełni rolę kuratora artystycznego.
W "Bryzie" aktorów zastępuje kilkunastu performerów, zaś sam reżyser pełni rolę kuratora artystycznego. mat. prasowe/ eventmovie.pl
40-minutowa produkcja spełnia wszelkie wymogi tzw. manifestu kina performatywnego, którego autorem jest sam Chmioła. W skrócie chodzi o to, że aktorów zastępują performerzy, którzy nie muszą być stricte artystami. Reżyser natomiast pełni rolę kuratora artystycznego, który ma jedynie nakreślać plan realizacyjny i kontekst całego filmu, a nie samodzielnie decydować o jego formie. Istotny jest również aktywny udział w filmie charakteryzatorów, operatorów, techników czy samej publiczności, w "Bryzie" tworzonej głównie przez mieszkańców Sopotu i turystów, którzy w lipcu odwiedzali charakterystyczne miejsca kurortu.

- Zdjęcia do filmu w Sopocie miały charakter wydarzenia kulturalnego, były rodzajem prezentacji performansów, w której mógł wziąć udział każdy chętny w charakterze widza. Dodatkowo w filmie ukryta jest wypowiedź performatywna, pewien tajemniczy ślad, wiadomość pozostawiona przez jednego z przybyszy. W ten sposób film ma charakter obietnicy, performuje w widzu, który może tę wiadomość odczytać, jeżeli odwiedzi konkretne miejsce z filmu - dodaje Oskar Chmioła.
Zdjęcia do filmu realizowano latem podczas złagodzenia obostrzeń dotyczących pandemii koronawirusa.
Zdjęcia do filmu realizowano latem podczas złagodzenia obostrzeń dotyczących pandemii koronawirusa. mat. prasowe/ eventmovie.pl
Za zdjęcia do filmu odpowiadali Bartosz Mateńko, Michał Baczyński oraz eventmovie.pl. Autorem muzyki jest Wojciech Król. Wystąpili m.in. Adrianna Janowska-Moniuszko, Agata Sznurkowska czy Michel Ducerveau. Jak wygląda nowy rodzaj kina, będzie można przekonać się w środę, 30 grudnia, o godz. 20. Premiera online "Bryzy" w sopockim Art Inkubatorze Goyki 3 na stronie www.goyki3.pl.

Opinie (53) 8 zablokowanych

  • (5)

    Za dobrych czasów soho, spatiFu, Klubowej, Faktorii, były podobne jazdy

    • 20 0

    • I tutaj racja dla komentującego (1)

      kiedyś odpalało się takie akcje, bez kamery i nie nazywało się tego performance, czasy starego soho Spatif stary sfin tak o tym można by pisać niejeden felieton. Prawdziwa wolność i sztuka, a nie pitu potu co teraz odpalają pseudoartyści

      • 9 2

      • to nie o tym artykuł. Ale tak, nie tylko kiedyś i wcześniej nawet !

        Ale jak ktoś żyje krócej to może tak się wyrażać, czy już nie?

        • 0 1

    • (1)

      Zgoda, niestety cały ten artykuł można potraktować jako dziaderski. Weźcie już ludzie kultury z Trójmiasta dopuście ludzi kolo dwudziestki do roboty, a nie ciągle wszędzie was pełno i to jest stęchlizną od co najmniej 5-8 lat.

      Jeśli ktoś się wychowywał wśród meblościanek peerelowskich, to w roku 2020 już nie powinien robić kultury na serio.

      • 4 3

      • aha..

        • 0 0

    • anarchisty, co miały swoją metę w Dworku Sierakowskich

      też w latach 90tych różne performanse w Sopotach majstrowały.

      • 2 0

  • (2)

    Cały Sopot to jeden wielki kosmos

    • 39 3

    • Ale ze Karnowskiego nie porwali, to nie byli prawdziwi kosmici.... (1)

      • 8 2

      • Swojego

        Mieli porwać? Bez sensu.

        • 2 1

  • W zasadzie całe trojmiasto jest z kosmosu (1)

    • 29 3

    • Układ zamkniety

      • 6 1

  • Co za (2)

    farmazony. Ludzie....!

    • 24 5

    • ale, że co? sprecyzuj

      • 0 1

    • Opinia twardo stąpającego po ziemi.

      Podstawowa definicja: farmazony to słowa, wypowiedzi niemające sensu.
      Człowiek którego myśli sprowadzają się do spraw podstawowych często postrzega filozofa jako szaleńca i bajarza.
      Jego myśli bowiem krążą po niebie, tak daleko od ziemi.
      Dziękujemy za to rozróżnienie.

      • 1 0

  • Zaparkowali przy

    Molo?

    • 12 0

  • O tempora, o mores, o ku... ! (3)

    • 12 1

    • Mnie nie stac (1)

      Na narkotyki

      • 2 0

      • Z pewnością trudnym zadaniem byłoby pozyskanie grantu na narkotyki

        Trudne nie znaczy niemożliwe. Jeśli przyłoży pan/pani odpowiednio wiele czasu i starania do zmiany wyobrażenia o syntetycznych namiastkach stanów wyższych, dostępnych dla prostych ludzi, przez opinię publiczną- może doczeka się pan/pani grantyfikacji ich przeżywania, w innym przypadku niestety pozostanie to praktyką nie dość że nielegalną, ale również bardzo źle postrzeganą.

        • 0 0

    • Iście historyczna dywagacja. Przywodzi na myśl nie tylko starorzytny Rzym, lecz również PRL

      Jeśli wolność formy wypowiedzi oznacza upadek obyczajów, najwyższa pora ku temu by upadły.

      • 0 0

  • fajnie że jakas premiera (1)

    ciekawe czy przylecieli passatem b3 z gka czy może jakaś inna fabuła się szykuje... tak czy inaczej ,fajnie i ciekawe... :)

    • 3 2

    • Dziękujemy za dobre słowo :)

      Ja również postaram się przekonać Oskara do kontynuacji popartej na doświadczeniu i świadomości popełnionych błedów.
      Nic nie jest doskonałe od początku. Doskonalenie jest procesem :)
      Cieszę się widząc w komentażach światełko aprobaty

      • 0 0

  • "Nowy rodzaj kina" (1)

    no tak, przed sr*jfonami nic nie było, to skąd mają wiedzieć o Luisie Buñuelu?

    • 9 1

    • Polecam tekst krytyczny o filmie

      tekst autorstwa dr hab. Bartosza Wójcika
      (Uniwersytet Szczeciński
      Instytut Literatury i Nowych Mediów
      Kierownik Zespołu Badawczego Regionalizmu i Pograniczy)
      "Wiara, misja, harmonia. O Bryzie Oskara Chmioły"
      Dostępny pod linkiem:
      https://drive.google.com/file/d/1scUb2guMjGUYS-SzayMHpGsDiO13_xpC/view?usp=sharing
      lub pod opisem wydarzenia na stronie Organizatorów:
      http://goyki3.pl/2020/12/29/bryza-pierwszy-film-performatywny-pokaz-premierowy/

      • 0 0

  • A ta co na betonie leży niech wstanie, bo zara wilka załapie. (1)

    • 15 1

    • już wstało

      Jeśli jest Pan ciekawy konsekwencji zdrowotnych chętnie spytam w Pana imieniu i oczywiście poinformuję stronę zainteresowaną.
      Pozdrawiam

      • 0 0

  • Jak żyć? (3)

    gdy wszędzie popaprańcy...

    • 18 3

    • Dopiero tuż nad ziemią Zaczyna się inne życie Dopiero tuż nad ziemią Istnieje normalny świat Dopiero tuż nad ziemią.

      • 1 0

    • Inaczej, proponuję.

      • 0 0

    • Ja również zadaję sobie to pytanie

      Lecz mądrzejsi ode mnie sugerują odnalezienie źródła problemu w sobie :)

      • 0 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

25

stycznia

Iluminacje świąteczne w Tró... Gdańsk Sopot Gdynia,

07

lutego

Marek Dyjak Gdańsk, Stary Maneż

Kultura

Plany trójmiejskich teatrów na najbliższe miesiące
Teatry planują nadchodzące miesiące
Kontrowersje wokół działalności miejskiego artysty
Kontrowersyjna działalność artysty z Gdyni

Kulinaria

Jedzenie do domu: testujemy hot dogi
Jedzenie do domu: testujemy hot dogi
Catering dietetyczny. Prosty sposób na zdrowe odżywianie
Dieta z pudełka: zdrowa, smaczna i kolorowa

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Skrót GAK oznacza: