Wiadomości

stat

Slackline, czyli spacer po... taśmie

Chodzenie po taśmie lub linie znamy głównie z telewizji i filmików na YouTube, jednak w Trójmieście też są ludzie, którzy potrafią to robić. Na własnej skórze przekonaliśmy się, czym jest ten arcytrudny sport i dowiedzieliśmy się, gdzie można go spróbować.



Chodzenie po linie czy po taśmie? No właśnie, w Polsce przyjęło się raczej stwierdzenie "chodzenie po linie", jednak jest to błąd, ponieważ mało kto potrafi chodzić po linie. Natomiast dużo hobbystów i zapaleńców potrafi chodzić po taśmie. Jednym z takich hobbystów jest Nadia z grupy "Slackline3miasto", która opowiedziała nam co nieco o tym sporcie.

- Zaczęłam trenować dwa lata temu. Slackline bardzo mi się spodobał, dlatego kupiłam własną taśmę. I tak od dłuższego czasu trenuję, gdzie tylko się da. Najważniejsze to znaleźć takie miejsce, gdzie nic nie uszkodzimy. Jeśli chodzi o drzewa, to zawsze trzeba przyczepiać filcowe nakładki, które uchronią drzewo przed otarciami - mówi Nadia Wasilcow z grupy Slackline3miasto.
Niedawno byliśmy świadkami trzeciej edycji Red Bull Slackship w Gdyni. Kolejna odsłona skłoniła nas do poszukiwań w Trójmieście miejsc, gdzie można spróbować chodzenia po taśmie bez wcześniejszego jej zakupu. Jak się okazuje, jednym z niewielu, jeśli nie jedynym, jest gdańskie Jumpcity. Znajdziemy tu szeroką 3,5-metrową i mocno napiętą taśmę, która idealnie sprawdzi się do stawiania pierwszych kroków na slackline. Ponadto w JUMPCITY jest basen z gąbkami co znacznie poprawia komfort psychiczny podczas chodzenia po taśmie.

Czytaj także: Akrobacje nad pokładem Daru Młodzieży

Mimo że początki slackline sięgają połowy lat 80. XX wieku, to w Polsce ten sport dopiero raczkuje, a jego przedstawicieli jest zaledwie kilkuset. Jednak dzięki takim grupom jak Slackline3miasto, grono się powiększa. Na czym dokładnie polega slackline? Przede wszystkim na chodzeniu lub wykonywaniu trików na taśmie rozwieszonej i napiętej między dwoma punktami, np. drzewami.

- Trzy najważniejsze rzeczy, o których musimy pamiętać stawiając swoje pierwsze kroki na slackline to: nie patrzeć pod nogi, tylko w punkt, do którego zmierzamy; trzymać cały czas wyprostowaną sylwetkę, tj. nie pochylać się i balansować samymi przedramionami, a nie całymi rękoma - mówi Nadia Wasilcow.
Specjalistyczna taśma ma zazwyczaj od 2,5 do 5 cm. Jej długość różni się w zależności od odmiany. Wyróżniamy trzy podstawowe rodzaje taśm: trickline, longline i highline.

Trickline: jak sama nazwa wskazuje, służy do wykonywania trików. Jej długość waha się od kilku do kilkunastu metrów. Zawieszona jest zazwyczaj kilkadziesiąt centymetrów nad ziemią. Trickline jest najpopularniejszą formą slackliningu - nie wymaga dużych przestrzeni, mnogości sprzętu do naciągania, a jest efektowny.

Longline: long, czyli długa taśma. Służy do pokonywania jak najdłuższych dystansów. Obecny rekord Polski do 410 m, ustanowiony przez Rafała "Pigmeja" Kubiaka.

Highline: to taśma dla tych, którym wysokość niestraszna. Rozwiesza się ją na dużych wysokościach, nawet do kilkudziesięciu metrów. Jest to zdecydowanie najbardziej spektakularna odmiana slacka.

Początki, jak to w każdym sporcie, bywają trudne, ale po kilku próbach, przy pomocy i wskazówkach Nadii, byłem w stanie postawić pierwsze kroki na taśmie. Nie był to widowiskowy "przemarsz", jednak podczas treningu świetnie się bawiłem i to jest najważniejsze.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (26)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
12.12.2017 wprowadzono zmiany w regulaminie.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

16

grudnia

Marsze na Orientacje pt. Ha... Gdańsk, Kiełpino Górne

27

grudnia

Kultura

Święto Akademii Sztuk Pięknych z nagrodami prezydenta
Święto ASP z nagrodami prezydenta

Kulinaria

Zmiany na gastromapie ulicy Wajdeloty
Zmiany na gastromapie ulicy Wajdeloty
Słabość do śniadań. Nowa książka blogerek z Trójmiasta
Nowa książka blogerek z Trójmiasta

Planuj z nami tydzień

    Najczęściej czytane