Wiadomości

Bez wzmacniaczy i w określonych godzinach. Nowe zasady występów ulicznych w Gdańsku

Najnowszy artukuł na ten temat

Straż wystawia mandaty, uliczni muzycy ich nie przyjmują. Konflikt trwa

Jednym z najpopularniejszych zespołów występujących przy Zielonej Bramie jest DownTown Brass, który wg najnowszych przepisów, nie może już wrócić do tej lokalizacji. Uliczni grajkowie nie mogą też koncertować pod Dworem Artusa, Ratuszem Głównego Miasta i Domem Uphagena.
Jednym z najpopularniejszych zespołów występujących przy Zielonej Bramie jest DownTown Brass, który wg najnowszych przepisów, nie może już wrócić do tej lokalizacji. Uliczni grajkowie nie mogą też koncertować pod Dworem Artusa, Ratuszem Głównego Miasta i Domem Uphagena. fot. Trojmiasto.pl

Bez wzmacniaczy i piecyków, tylko w określonych godzinach, z obowiązkową rotacją i zakazem występów m.in. pod Zieloną Bramą i Dworem Artusa - oto nowe zasady, które wprowadził UM w Gdańsku wobec ulicznych grajków.



Mieszkańcy Śródmieścia nie chcą głośnej muzyki pod Zieloną Bramą



Jak oceniasz decyzję UM w Gdańsku?

zgadzam się z nią, to jedyne słuszne wyjście 41%
to powinna być indywidualna decyzja - każdy zespół gra inaczej 9%
boję się, że od teraz uliczni grajkowie znikną ze Śródmieścia 13%
nie podoba mi się, Główne Miasto rządzi się swoimi prawami, koncerty uliczne są potrzebne 37%
zakończona Łącznie głosów: 743
Wszystko wskazuje na to, że trwający od dawna spór między mieszkańcami Śródmieścia a ulicznymi grajkami koncertującymi przy Zielonej Bramie dobiega końca - miasto postanowiło zabrać głos i podjęło decyzję o konieczności regulacji zasad występów muzycznych w przestrzeni publicznej.

O coraz bardziej napiętej sytuacji między mieszkańcami Śródmieścia i grających w tej okolicy muzykami pisaliśmy wielokrotnie. Po naszej przedostatniej publikacji urzędnicy postanowili włączyć się do dyskusji i wypracować kompromis.

Niedługo później odbyło się spotkanie z menedżerem Śródmieścia, na które zaproszono zwaśnione strony, ale finalnie tylko jedna z nich - mieszkańcy - była zadowolona z postanowień. Zaangażowany w spór zespół DownTown Brass w ogóle zaprzestał występów na ulicy.

30 lipca Urząd Miejski opublikował ostateczną decyzję, którą uzasadnił licznymi skargami mieszkańców oraz notorycznymi przekroczeniami dopuszczalnego poziomu hałasu przez muzyków koncertujących na ulicach.

- Postanowienie zapadło po spotkaniach prowadzonych z mieszkańcami, muzykami oraz przedstawicielami wszystkich zaangażowanych ze strony miasta, tj. przedstawicielami Straży Miejskiej, Biura ds. Kultury, Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni, Menadżera ds. Śródmieścia, Kancelarii Radców Prawnych, Zarządu Rady Dzielnicy Śródmieście - czytamy w komunikacie Joanny Bieganowskiej z UM w Gdańsku.
Od teraz wszystkie osoby zainteresowane ulicznym występowaniem na terenie miasta, muszą uzyskać zezwolenie na zajęcie pasa drogowego w Gdańskim Zarządzie Dróg i Zieleni (wniosek można pobrać tutaj).

Jak informuje Joanna Bieganowska, wnioski artystów będą rozpatrywane pod kątem charakteru występów z uwzględnieniem dotychczasowych zasad:
  • zakazu używania nagłośnienia, wzmacniaczy, piecyków, magnetofonów czy telefonów;
  • możliwości występowania w określonych godzinach, tj. 10-22 z zakazem zakłócania koncertów carillonowych odbywających się w soboty w godz. 12-12:45 w Święta 13-13:45 oraz o pełnych godzinach;
  • konieczności rotacji miejsca koncertowania maksymalnie co jedną godzinę;
  • zakazu występów pod Zieloną Bramą, Dworem Artusa, Ratuszem Głównego Miasta, Domem Uphagena.

Chociaż UM ceni ulicznych grajków i nie wyobraża sobie centrum bez ich muzyki, ci, którzy nie będą przestrzegali przepisów, muszą liczyć się ze wzmożonym zainteresowaniem Straży Miejskiej.

Interwencja straży miejskiej po koncercie w Zielonej Bramie:

Opinie (135) 6 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • Pozostaje tylko podziekować za ten "kompromis" tym co wywoałi aferę. (6)

    Brak Zielonej Bramy, Ratusza, Domu Uphagena daje ogromne pole do nadinterpretacji przez strażników, co w praktyce wyklucza prawie całą Długą i Długi Targ. Dzięki panowie i panie. Zrobiliście innym muzykom świetną przysługę.

    • 41 51

    • (4)

      Myślę, że miejsce na głośne koncerty, nie jest pod oknami cudzych mieszkań.

      • 26 15

      • no właśnie wcześniej miałeś kwartety smyczkowe w Zielonej Bramie i było ok (1)

        no ale przyszedł ktoś, kto poczuł pieniądz, a do tego zamiast sprawę załatwić delikatnie rozdmuchał ją na pół miasta i takie są efekty

        • 21 5

        • ale to jest bezczelność, tak się zachowywać i jeszcze drwić z mieszkańców i proponować im wyprowadzkę. Moi mili, nie wszystko Wam wolno. Nawet w tak turystycznym miejscu, jak Długa, Długi Targ i okolice.

          • 19 5

      • (1)

        w żadnym dużym mieście w takim miejsach jak ul. Długa, nie ma mieszkających na stałe.

        • 1 7

        • Długa

          Jestem mieszkanką Długiej 70 lat i proszę nie wypowiadać się jak się nie ma pojęcia o mieszkańcach. A swoją drogą dobrze że wszystko będzie uregulowane,bo kto się przejdzie na spacer to dla niego jest super ,ale mieszkańcy mieli dosyć tej na okrągło samej muzyki na wzmacniaczach.

          • 1 1

    • halo DTB, będzie jakiś komentarz?

      może na początek słowo przepraszamy?

      • 14 3

  • no i to jest dobra decyzja :) (12)

    dostają rykoszetem po tyłku co prawda skrzypkowie i inni nienachalni akustycznie muzycy, ale mogą za to podziękować tylko swoim kolegom "blacharzom"

    • 87 21

    • Jasne, bo to muzycy winni, nie mieszkańcy... (5)

      Jasne, bo to muzycy winni, nie mieszkańcy...
      Tam gdzie mieszkam, gdy się wprowadzałem, nie było takiego ruchu samochodowego jak obecnie. Trzeba zakazać ruchu samochodowego w mieście!

      • 12 33

      • (3)

        oczywiście, że muzycy winni, 5-6 blach i perkusja generuje dużo większy hałas niż smyczki, a panowie z zespołu rozłożyli się jak żaba na liściu i dawaj mieć w poważaniu czy przeszkadzają mieszkańcom, pracownikom, w końcu samym turystom.

        • 41 7

        • (2)

          Człowiecze przeszkadza jedynie mieszkańcom. Wszystkie restauracje z okolic zielonej bramy oraz ratusza zadowolone są z wystepow ulicznych szczegolnie blachy.

          • 5 17

          • hahahaha, no to żeś wymyślił, szkoda tylko, że trafiłeś kulą w płot :)

            • 11 2

          • Wszystkie? Rozumiem, że robiłeś ankietę w każdej restauracji? Litości...

            • 13 1

      • Bez infrastruktury się nie obejdziesz, bez ulicznych grajków, owszem. Jeśli nie było ruchu, a teraz ci przeszkadza, to zakładam, że nie zapoznałeś się z miejscowym planem zagospodarowania. Nie wierzę, że ktoś udostępnił ziemię do sprzedaży, a nie zaplanował w przyszłości dróg, sklepów czy szkół.

        • 19 1

    • średnio trafiona uwaga (5)

      dostają po tyłku ci co muszą używać wzmacniacza/głośnika - skrzypek akurat najmniej dostaje po tyłku, bo nawet przemieszczenie się co 1 godzinę w jego przypadku to żaden problem

      • 10 2

      • (4)

        uwaga oczywiście trafiona - dostają po tyłku, bo wypadają dobre lokalizacje. było uczyć się grać na instrumencie, który nie wymaga wzmacniacza/głośnika. a teraz trzeba będzie pójść do normalnej roboty...

        • 10 4

        • chyba jednak nie zrozumiałeś mojego wpisu (3)

          ma się nijak do wpisu oryginalnego i postawionego problemu

          ale z logiką w wolsce PIS coraz gorzej

          • 2 7

          • (2)

            to w takim razie musisz nauczyć się klarowniej formułować opinie.

            i wysil się na większą kreatywność w politycznych wrzutkach, bo takim strzelaniem na oślep to tylko z siebie robisz id*otę.

            • 7 3

            • nie chodzi o kreatywność, ale stiwrdzenie faktów (1)

              a faktem jest, i to niezaprzeczalnym, ze to nie 'skrzypek' będzie miał teraz problem, ale ktoś, kto ma gitarę elektryczną, a może grać nawet spokojne ballady i 'po cichu'

              wątpię by do ciebie ta prosta prawda dotarła, bo jako ewidentny zwolennik PIS jesteś nie tylko mało kreatywny, ale i arogancki, i nie potrafisz przyjąć że zagubiłeś się gdzieś pomiędzy wpisami, jesteś też mało inteligentny, za to bardzo chamski - cały zestaw typowego PISowca

              • 2 7

              • no to ktoś z gitarą elektryczną nie będzie grał, w czym problem? chyba swojego przeżycia nie uzależnia od brzęczenia na ulicy? no chyba, że się łudzi, że ktoś go "odkryje" ;)

                ps. jak ci żona rogi doprawia a dziecko przynosi jedynki to za tym też stoi pis? fajna obsesja, taka już chyba do leczenia, co nie?

                • 8 3

  • (1)

    Wreszcie! Ci gwizdorzy ze wzmacniaczmi niech grają w restauracjach a nie robią hałas na ulicy.

    • 67 13

    • Potwierdzam, co to za "muzyk" co puszcza muzę z tuby

      skrzecząc co jakiś czas "lalala"? I od kiedy prawdziwi muzycy żebrzą na ulicy? Jak jesteś dobry to masz napięty grafik na weselach i w knajpach, nie musisz się wycierać po ulicach.
      A najgorszy jest taki "grajek" na którego wołają "pandemiczny Stefan" - żępoli i zawodzi piosenki o wirusie, zaczepia ludzi, niektórzy mu dają hajs żeby przestał a ten, że przestanie jak dostanie papierosa.
      Nie mam nic przeciwko muzykom ale większość to zwykli żebracy a "muzyka" ma jedynie zwrócić uwagę.

      • 9 2

  • Bardzo dobrze! (2)

    Cofkę miałam na widok niezbyt trzeźwych "artystów" grających i tańczących przy dźwiękach z telefonu. Pod bramą przejść w spokoju nie dało rady, brudne dzieci "grające" na długiej - przecież grają, a nie żebrzą, wiec o co chodzi - usłyszałam kiedyś. Tych faktycznie ciekawych artystów - garstka. Mam nadzieję, że przepisy będą skutecznie egzekwowane...

    • 64 12

    • (1)

      te romskie dzieci z harmoszkami mogłyby w guantanamo więźniów torturować.

      • 22 0

      • no al one nie używają wzmacniaczy...

        • 3 3

  • rotacja dobry pomysł, ale chyba jednak nie co 1 godzinę (2)

    jak zwykle kombinowanie pod górke

    jeśli ktoś chciałby korzystać ze sprawdzonych rozwiązań (z ograniczeniami), to polecam uporządkowane Toronto w Kanadzie - zwane czasem także Szwajcaria Ameryki (z racji porządku i czystości)

    tam zarówno grajkowie jak i uliczne stragany restauracyjne moga zajmowac tylko wyznaczone miejsca (w metrze dodatkowo sa prowadzone przesłuchania, by zapewnić odpowiednio wysoka jakość artyztyczną)

    rotacja jest ale oczywiście nie co godzinę, tylko bodaj po pół dnia - no bo bez przesady

    nie ma zakazu używania głośników, bo dosyć trudno sobie wyobrazić kogoś z konsolą/klawiszami, żeby grał bez prądu, to samo gitary elektryczne - ale pewnie sa jakieś normy głośności

    z innych ciekawych rozwiązań w Toronto podam parę:
    -zakaz używania klimatyzacji na postojach
    - zakaz używania pestycydów
    - zakaz używania dmuchaw (i chyba kos elektrycznych, choć tam na to mody nigdy nie było)

    może i dziwaczne jak na europejskie uwarunkowania:
    - sprzedaż piwa i alkoholi TYLKO w sklepach LCBO (sklepy należące do prowincji)
    - egzekwowany zakaz spożywania alkoholu na ulicy (a nawet zwyczajowo 'nie obnoszenia się z butelką, zwykle ma być schowana)
    - ogródki serwujące alkohol musza być odgrodzone od ulicy (co jest śmieszne)

    ale za to po wyroku sadu można na ulicy chodzić z nagimi piersiami (w ramach równouprawnienia)... :o)

    • 23 9

    • Ogrodki gastronomiczne to wirusy (1)

      Są zagrożeniem w czasie pandemii,wczoraj straż pożarna nie mogła działać bo na ulicy stoją stoły i ławy jak tak można zarabiać na chama

      • 2 3

      • nie wiem czy jesteś świadomy tego co napisałeś

        czy piszesz byle co, byle tylko napisać?

        • 2 0

  • I super. Wyrzucić ich jeszcze z tuneli i będzie wzór

    • 40 10

  • (2)

    Co to za moda jakaś zza oceanu żeby grać publicznie centralnie na ulicach.

    • 34 19

    • moda zza oceanu to będzie jak na każdym rogu o miłości jezusa będzie wrzeszczał jakiś kaznodzieja

      już latają ci od życia poczętego i to z głośnikami (bez zezwolenia)

      grajkowie to stara dobra tradycja europejska... :O)

      • 9 5

    • O warszawskich kataryniarzach z przedwojnia

      to kolega nie słyszał?

      • 7 3

  • Chyba urzędnicy przeczytali komentarze pod poprzednim artykułem. (3)

    Skonsolidowali i wydali decyzję. Moim zdaniem dobrą.

    • 44 12

    • To bendu nie będzie (1)

      To jedyna wykształcona grupa muzyków

      • 0 13

      • fajne macie o sobie mniemanie, takie bez szacunku dla kolegów po fachu.

        • 13 1

    • Panie PrezydenCię Borawski, dziękujemy !!!

      Pan Prezydent Borawski przedstawił swoją przychylność Mieszkańcom :) , miejmy nadzieje , ze Urzędnicy godnie podtrzymają temat.

      • 1 0

  • muzycy sa grzeczni i kulturalni. zebyscie wiedzieli ile pracy trzeba wlozyc w nauke gry na instrumencie! (3)

    kiedy UM zajmie sie demolowaniem schodow, niszczeniem poreczy i zastawianiem chodnika przez grupy deskorolkarzy, hulajnogi tez podobnie ? oni uniemozliwiaja korzystanie z chodnikow ! halasuja ! a slownictwo...

    • 46 22

    • Ale zrozum, że są ludzie, którzy mają w nosie twój trud. Są inne branże, w które trzeba włożyć dużo pracy i nikt się nad nimi nie rozpływa. Ja nie wyobrażam sobie mieszkać od dziesiątek lat w Gdańsku i mieć od kilku dudnienie pod własnym oknem. Zrozumcie, że nie każdy żyje muzyka, tak jak grajkowie i fani. Zrozumcie, że są inne miejsca, gdzie można zarobić pieniądze. Jeśli użalacie się, że jesteście biedni, trzeba zmienić branżę. Nie każdy żyje muzyka. Ale na pewno większość chce mieć spokojny dom, gdzie będzie mógł odpocząć. Ja osobiście nie mogę długo słuchać takiej ulicznej muzyki, bo po kilku minutach już mi to przeszkadza. Nie wyobrażam sobie, siedzieć latem przy zamkniętych oknach, żeby mieć odrobinę spokoju. Szanujcie mieszkańców. Jak będę mieć ochotę na koncert, to zakupie bilet na takowy, pójdę, nacieszę się 2 h i wrócę do spokojnego domu.

      • 23 7

    • Głośne granie kilka godzin dziennie w taki sposób, że ludzie w mieszkaniach to słyszą, nie jest przejawem kultury. Ani grzeczności.

      • 20 3

    • Ja

      Z ta grzecznością to bym się zastanowiła bo daleko im do ideałów i do kultury ......

      • 12 1

  • teraz w sopocie bedzie horror

    teraz wszyscy grajkowie przeniosa sie do sopotu i bedzie tam harmider dla mieszkańców . wisielec co wyleciał z gdańska pojawił sie juz w sopocie. A tak miasto się mądrowało pare dni temu ze nie życzą sobie go w sopocie i jak sie okazało bez problemu działa w sopocie.

    • 28 4

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

30

listopada

30

listopada

08

grudnia

45. Festiwal Polskich Filmó... Gdynia, Gdyńskie Centrum Filmowe

Kultura

Muzyka Joanny Dudy w pierwszym polskim filmie Netfliksa
Muzyka gdańszczanki w filmie Netfliksa
Zmarł aktor Aleksander Skowroński
Zmarł aktor Aleksander Skowroński

Kulinaria

Jedzenie na telefon: testujemy pierogi
Jedzenie na telefon: testujemy pierogi
Jedzenie na telefon - komu się to opłaca?
Jedzenie na telefon - komu się to opłaca?

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    GAK świętował w 2017 r. swoje: