Wiadomości

Dr hab. Anna Zawadzka: sytuacje graniczne to terapia szokowa dla społeczeństwa

"Okazuje się, że chociaż w normalnych warunkach ludzie bezmyślnie kupują rzeczy dla przyjemności, to w sytuacji granicznej ich potrzeby rozkładają się zupełnie inaczej" mówi dr hab. Anna Zawadzka, prof. UG.
"Okazuje się, że chociaż w normalnych warunkach ludzie bezmyślnie kupują rzeczy dla przyjemności, to w sytuacji granicznej ich potrzeby rozkładają się zupełnie inaczej" mówi dr hab. Anna Zawadzka, prof. UG. fot. 123rf / Fabio Formaggio

"Sytuacja graniczna, jaką niewątpliwie jest kryzys związany z koronawirusem, jest w pewnym sensie terapią szokową dla społeczeństwa" mówi prof. UG. dr hab. Anna Maria Zawadzka, kierownik Zakładu Psychologii Ekonomicznej i Psychologii Organizacji Uniwersytetu Gdańskiego. W swoich badaniach skupia się na poszukiwaniu przyczyn materializmu młodzieży i dorosłych oraz sposobach jak go powstrzymać.



Koronawirus: wszystkie informacje


Czy zdarza ci się kupować rzeczy, których nie potrzebujesz?

często, poprawia mi to humor 6%
staram się trzymać w ryzach, ale czasem lubię poszaleć na zakupach 39%
nie, robię tylko przemyślane zakupy 49%
nie zastanawiam się nad tym co kupuję 6%
zakończona Łącznie głosów: 352
Aleksandra Wrona: Niedawno w internecie pojawił się film, który wzbudził sporo kontrowersji. Młody Youtuber zachęca swoich obserwatorów, żeby pokazali się przed kamerą ubrani w swoje najdroższe stylizacje. Młodzież chwali się przed kamerą strojami, których koszt sięga nawet 30 tys. złotych. Jak doszło do tego, że takie wyzwania cieszą się popularnością? To wina nastolatków, rodziców, naszych czasów?

Dr hab. Anna Zawadzka, prof. UG: Cena danej rzeczy odnosi się do wymiernego kosztu produktu jak i ma znaczenie symboliczne. Wysoka cena kojarzy się z luksusem, a posiadanie drogich rzeczy z bogactwem i sławą. Współcześnie bogactwo i sława to dominujące w społeczeństwach aspiracje życiowe. U młodzieży aspiracje te widać w dążeniu do tego, aby być modnym, mieć markowe ubrania i gadżety, spędzać dużo czasu na kupowaniu oraz w wyborach takich szkół, a potem zawodów, w których zarabia się dużo pieniędzy, aby potem można było kupować to, co się chce i kiedy się chce.

Źródłem takich aspiracji dla nastolatków są zarówno materialistyczni rodzice, materialistyczne rodzeństwo, materialistyczni koledzy, jak i materialistyczne media. Materialistyczni rodzice przekazują wzorce wartości i celów. Materialistyczni koledzy wyznaczają materialistyczne standardy zachowań - jesteś "kimś" jeśli masz modne rzeczy i kupujesz. Materialistyczne media oddziałują eksponując i gloryfikując w programach rozrywkowych, serialach, poprzez celebrytów - bogactwo, sławę i atrakcyjny wygląd jako sposób osiągania szczęścia w życiu.

Czy to znaczy, że człowiek podąża w kierunku materializmu, bo tak wygląda współczesny świat?

Ogólnie współczesny świat skupił się na szczęściu związanym z bogactwem, posiadaniem i przekonaniu, że nadrzędną wartością w życiu jest pieniądz i odszedł od uniwersalnego systemu wartości (w Europie takim był Dekalog i Prawo natury). Kult pieniądza i indywidualizmu posunęły się tak daleko, że człowiek sam decyduje o tym co jest dobre, a co złe. Liczy się przyjemność, bogactwo, prestiż, a prestiż nierozerwalnie związany jest z posiadanymi rzeczami.

Tymczasem to jakie dążenia człowiek posiada prowadzi do jego szczęścia bądź nieszczęścia. Istnieje wiele dobrze udokumentowanych badań, które wskazują, że człowiek jest szczęśliwy, jak dąży do posiadania głębokich związków z innymi ludźmi, uczy się i rozwija, wychodząc poza swoje własne ograniczenia i działa na rzecz i dla innych, a nieszczęśliwy, gdy jest materialistyczny - celem jego życia jest bogactwo i sława.

Dr hab. Anna Zawadzka, prof. UG prowadzi badania nad materializmem u nastolatków.
Dr hab. Anna Zawadzka, prof. UG prowadzi badania nad materializmem u nastolatków. mat. prasowe
Dobrze rozumiem, że młodzież po prostu podąża z duchem czasu?

W obliczu kryzysu wartości, młodzi ludzie uczą się, że szczęście to pieniądze, a szacunek zdobywa się przez posiadanie. Człowiek, o którym mówi się, że "odniósł sukces" to najczęściej ten, który posiada, jest bogaty. Rozwijanie siebie, swoich talentów i umiejętności wiąże się z wysiłkiem, dlatego dużo łatwiej jest założyć na siebie drogą kurtkę i uzyskać ten prestiż niemalże natychmiastowo. Kultura konsumpcjonizmu poprzez media uczy "możesz być kim chcesz" - kupując produkt X, "Brawo ja" - gdy kupisz produkt Y, "Jesteś tego wart" - kupując produkt Z.

Dr Michał Jaśkiewicz: kryzys klimatyczny to wspólna sprawa


W przypadku młodzieży dochodzi tutaj jeszcze jedna, bardzo ważna kwestia związana z okresem dojrzewania. W pewnym momencie nastolatkom obniża się samoocena, mają na to wpływ zarówno czynniki biologiczno-hormonalne, jak i społeczne. Noszenie modnych ubrań to łatwy i prosty sposób, żeby sobie z tym poradzić i poczuć się chociaż trochę lepiej. Jednak strategia ta chwilowo podnosi samoocenę, a następnie wymaga kolejnego kupowania, aby utrzymać swoją wartość. To nie jest wina młodzieży, że myślą w ten sposób, a otoczenia, które wysoko wartościuje drogie rzeczy.

Nadmierne kupowanie zapasów jedzenia związane jest z lękiem przed głodem, jednak inne sklepy zaczęły notować duże spadki.
Nadmierne kupowanie zapasów jedzenia związane jest z lękiem przed głodem, jednak inne sklepy zaczęły notować duże spadki. fot. 123rf / Thananit Suntiviriyanon
Jak doszło do tego, że żyjemy w tak materialistycznych czasach? Przecież rodzice tych młodych ludzi wcale nie mieli dostępu do tylu dóbr materialnych.

Nastawienie materialistyczne może mieć dwa źródła. Pierwszym z nich jest brak - człowiek, który nie może zaspokoić swoich podstawowych potrzeb i nie czuje się bezpiecznie, zwraca się ku rzeczom, które mają mu pomóc poczuć się lepiej. To może wyjaśniać materializm osób, które wcześniej cierpiały na różne braki.

Trójmiasto: sprawdź dostępne usługi online


Drugie źródło to materialistyczne otoczenie społeczne, co znalazło potwierdzenie w badaniach, które prowadzi nasz zespół (badania przeprowadzone w ramach grantu NCN pt. Społeczne uwarunkowania materializmu nastolatków w wieku 13-16 lat). Badaliśmy, które ze źródeł najbardziej wzmaga u młodych ludzi podejście materialistyczne, pod uwagę wzięliśmy materialistyczną matkę, ojca, rówieśnika i media. Zgodnie z doniesieniami z literatury założyliśmy, że największy wpływ będą mieli materialistyczni rówieśnicy, a jednak okazało się, że materialistyczne zapędy nastolatków rosły niezależnie od tego, kto był ich nośnikiem. Oznacza to, że nawet jeśli wychowujemy się w rodzinie, która kładzie duży nacisk na rozwój osobisty i duchowy, to równolegle jesteśmy poddawani również innym wpływom - rówieśników czy mediów, które mogą budzić w nas konsumpcjonistyczne pragnienia.

Czy kupowanie daje nam szczęście?

Na to pytanie nie ma prostej odpowiedzi, ponieważ są różne powody kupowania. Jeśli kupowanie jest dla nas sposobem na podwyższenie sobie nastroju, to rzeczywiście poczujemy się przez chwilę szczęśliwsi. Cały problem z tym konsumpcjonizmem polega na tym, że tego głodu nie da się zaspokoić. Jeśli dostarczam sobie przyjemności kupując, to muszę kupować przez cały czas. Ciekawe jest to, że żyjemy w czasach kiedy pojawił się ruch antykonsumpcjonizmu. Ludzie zaczęli dostrzegać, że nadmiernym kupowaniem szkodzimy sobie i naszej planecie.

Czy ruch antykonsumpcjonizmu ma szansę zmienić to jak funkcjonuje współczesny świat?

Ludzie są bardziej świadomi wpływu działalności człowieka na środowisko naturalne. Budująca jest dla mnie myśl, że sporo tego typu inicjatyw pojawia się oddolnie. Przy ONZ powstała specjalna komórka złożona z naukowców różnych dziedzin, którzy zajmują się kwestią wartości i zmiany nawyków społeczeństw. Modne stają się także ruchy promujące minimalizm i pojawia się ten temat na kanałach youtuberskich i blogach. Budujące jest też to, że większość aktywistycznych działań związanych z przeciwstawieniem się zmianom klimatu wychodzi od młodych ludzi. W Polsce też młodzież zainicjowała protesty w tej sprawie!

Młodzieżowy strajk klimatyczny w Gdańsku

Wiadomo, że trudno jest zmienić stare nawyki, ale sytuacja graniczna, jaką jest niewątpliwie kryzys związany z koronawirusem, jest w pewnym sensie terapią szokową dla społeczeństwa. Nadmierne kupowanie zapasów jedzenia związane jest z lękiem przed głodem, jednak inne sklepy, np. odzieżowe, zaczęły notować duże spadki. Okazuje się, że chociaż w normalnych warunkach ludzie bezmyślnie kupują rzeczy dla przyjemności, to w sytuacji granicznej ich potrzeby rozkładają się zupełnie inaczej. Co ciekawe, paradoksalnie obecny kryzys jest z korzyścią dla planety - ograniczony ruch lotniczy, samochodowy, turystyczny - to spadki zysków, ale jednocześnie wstrzymanie procesów niekorzystnych dla klimatu. Myślę, że obecna sytuacja wymusza zmianę pewnych dotychczasowych nawyków dotyczących konsumpcjonizmu - przyroda pokazuje "stop!".

To prawda, że takie inicjatywy są budujące, jednak nie mogę oprzeć się wrażeniu, że bycie "eko" to często moda, która wpisuje się w konsumpcjonistyczny styl życia. Na rynku pełno jest ekologicznych produktów - woreczków na zakupy, wielorazowych kubków, butelek z filtrem, saturatorów do wody...

Niestety tak może to działać. W momencie, kiedy budzi się jakaś idea, budzą się też marketingowcy, którzy chcą ją wykorzystać dla zwiększenia zysków firmy. Pomimo, że została zauważona i nagrodzona Noblem idea zrównoważonego zysku, nadal ekonomia rządzi się prawami permanentnego rozwoju i zysku, a one bazują na ciągłej potrzebie kupowania i konsumpcji. Skoro ludzie chcą być bardziej "eko" to sprzedajmy im jak najwięcej rzeczy, które im w tym pomogą.

Jak się przed tym chronić?

Skorzystajmy z tego, że będąc w izolacji społecznej mamy teraz dużo czasu do przemyśleń i zastanówmy się nad naszymi wartościami. Warto też przeanalizować swoje wydatki - na co wydaję moje pieniądze, dlaczego czasem mi ich brakuje, czy naprawdę potrzebuję tych wszystkich rzeczy, które z nich naprawdę mnie uszczęśliwiły? A może biorę na siebie więcej pracy, żeby kupić coś, czego wcale nie potrzebuję? Żeby zmiana była trwała, musi wychodzić od nas. To dobry czas na takie przemyślenia.

Opinie (71) 1 zablokowana

Wszystkie opinie

  • Z całym szacunkiem dla wysiłku czy pasji, ale takie badania i praca naukowa (11)

    to jest z mojego punktu widzenia utrzymywanie darmozjadów z naszych podatków. To powinno się robić za swoje pieniądze czy w ramach hobby.

    • 20 59

    • Jeśli ma się to przysłużyć komuś (1)

      A z pewnością ktoś wyniesie z tego artykułu coś pozytywnego to ma to sens.

      • 15 2

      • Przynajmniej wiem, że nie jestem sama na tym świecie.

        Warto dużo czytać mądrych rzeczy.

        • 6 0

    • czyżby "uderz w stół a nożyce się odezwą".....?

      • 9 1

    • nie wiesz o czym piszesz...

      • 4 0

    • Dlaczego za swoje? (3)

      Badania społeczne są bardzo ważne. Pokazują świat, w którym żyjemy i to, co jest w nim do zmiany. Powrót do wartości musi kiedyś nastąpić, inaczej materialiści nas zniszczą.

      • 13 3

      • Jeszcze żaden badania społeczne nic nie zmieniły. (2)

        Nawet kościół nie potrafi zmienić swoich bogobojnych owieczek.

        • 6 8

        • Ale mądry i rozumny człowiek uczy się całe życie.

          I jemu potrzebne są takie badania i nauka, która otwiera umysły ludzkie. Niestety, to nisza w społeczeństwie.

          • 11 2

        • Akurat Kościół w Polsce

          ma okropnych liderów. Nie dziwię się, że skoro nie załatwiają sprawy pedofilii, to jest jak jest. A także innych spraw oczywiście.

          • 5 0

    • Z całym szacunkiem

      Darmozjazdem to jest taki troll jak TY.

      • 6 3

    • Co to za czasy, że ludzie bez wykształcenia, z zerową inteligencją mają prawo się wypowiadać w internecie. (1)

      Poczytaj trochę mądrych książek, może zrozumiesz coś więcej prosta babo, a nie trollujesz...

      • 6 4

      • A czemu babo?

        Może tym razem to głupi dziad?

        • 5 0

  • Marketingowcy (11)

    Zło tego świata. Napędzają nasze pragnienia na pusty konsupcjonizm. Ten sam, ktory napedza pustą gospodarkę próżności. Tę gospodarkę, która na papierze się rozwija, jednak w rzeczywistości jest bańką.

    W czasach koronawirusa wśród najważniejszych zawodów nie ma marketingowców, bankowców, celebrytów... Może czas wreszcie to zrozumieć?
    Fajny artykuł.

    • 53 1

    • Marketingowcy? (1)

      Ludzie jak barany

      • 10 2

      • Nie wszyscy

        Natomiast najgorsza jest plaga youtuberów, influencerów i innych celebrytów niemających zbyt wiele w głowach.

        • 23 0

    • Moich pragnien nie napedzaja marketingowcy (2)

      Nie lubie reklam i wmawiania mi co jest dla mnie dobre i czego potrzebuje. Dlatego im czesciej slysze, czy widze jakas reklame tym bardziej omijam reklamowany produkt. Niestety tej reklamy jest tyle, ze trzeba sie niezle wysilic zeby jej nie zauwazac, o ile prawie nie ogladam telewizji, to radia juz slucham. Na szczescie radia powymienialem na takie, ktore odtwarzaja stacje internetowe (nawet w samochodzie). Najtrudniej pozbyc sie z otoczenia tych paskudnych bilbordow i innych tablic zasmiecajacych przestrzen publiczna.
      Niektore kraje to portafia - jak kiedys jechalem autem do Legolandu (w miejscowosci Billund), to po drodze nie widzialem ani jednego bilbordu reklamujacego to miejsce. Na kilku skrzyzowananiach byly jedynie male strzalki z napisem Legoland (ala znaki) wskazujace droge.

      • 16 0

      • Również nie lubię i nie oglądam reklam

        Też wiem, co dla mnie dobre i czego potrzebuję. Nikt mi nie musi tego tłumaczyć, wmawiać czy uzmysławiać, że się mylę, że moje potrzeby są zaspokojone i powinnam kupować więcej i więcej, żeby dobrze się czuć. Biedna młodzież, która ma takie wzorce.

        • 12 1

      • Legolandu (w miejscowosci Billund)

        Dania - przytulny (hygge) i konserwatywny "zaścianek" Europy. Tam ludzie mają dobrze poukładane w głowach i, choć nie bez problemów, dobrze żyją.
        Dla siebie ale i dla innych.
        Jakże jednak inaczej niż my.

        • 4 0

    • bzdura - ludzie kupują bo tak jest łatwiej niż

      poświęcić czas na zajrzenie w głąb siebie.

      • 9 0

    • Dali 500+ na konsumpcje (2)

      I to jest tragedia.

      • 5 8

      • 30k na grzbiecie... (1)

        za 500+
        chyba chcesz stłumić własne wyrzuty sumienia... Albo wrzasnąć "łapaj złodzieja"...

        • 1 0

        • Za 500+ można było zrobić wiele lepszych rzeczy

          i rozwiązać wiele różnych problemów.

          • 0 0

    • (1)

      nie długo sie "odrodzą" i powstana jak Feniks z popiołów,i znowu będa nas atakować reklamami g*wna wszelakiego

      • 8 0

      • przecież atakują cały czas

        • 3 0

  • (6)

    Jedziesz tramwajem i widzisz jak 20 latkowie ubrani dosłownie tak samo;) Klika modeli butów, przycięte spodnie, goła kostka, dosłownie kopiuj wklej. Łączę się z nimi w bólu bo nie mają już gdzie wrzucać insta story- przecież galerie zamknięte;) Biedaki;)

    • 53 2

    • To jest przykre zjawisko (3)

      Te gołe kostki się na nich zemszczą, ale albo nikt im nie powiedział co to znaczy cierpieć na zapalenie stawów albo powiedział i olali.

      • 18 2

      • No wiesz oni mają gołe kostki (2)

        Twoje pokolenie od dziecka jadło białe pieczywo, słodziło herbatę 4 łyżeczkami cukru i zajadało się tlustymi sosami z wieprzowiny, ale też nikt wam tego nie powiedział, a teraz wieku 50 lat umieracie na cukrzycę, zawały i nowotwory organów wewnętrznych.

        • 8 9

        • A ty zajmiesz mi kolejkę do reumatologa.nie życzę sobie tego

          • 10 4

        • Nieprawda

          Ja nie. Ale być może Ty i Twoje pokolenie i otoczenie. A nowotwory to mamy wszyscy od pestycydów i hormonów. To się dzieję aktualnie.

          • 2 4

    • (1)

      Przeciez tak bylo zawsze. W czasach mojej mlodosci wszyscy mieli np spodnie Pyramid. Dorosna i im przejdzie, a na razie dajcie im spokoj.

      • 8 1

      • 20 latek jest dorosły

        My tak mieliśmy jak mieliśmy po 12 lat.

        • 4 3

  • Opinia wyróżniona

    Dużo mądrości płynie z tego wywiadu (7)

    Dziękuję za niego, w wyważony sposób podsumował to, co teraz trawi młode społeczeństwo. Boję się koronawirusa i tego, jak wpłynie na nasze życie, ale staram się szukać choć minimalnych plusów, że np. na chwilę Ziemia odetchnie. Pozdrawiam czytelników :)

    • 45 4

    • Ludziom, którzy mają pieniądze wydaje się, że mogą wszystko (4)

      A, jak widać koronawirus nie wybiera. Zaraziło się sporo bogatych ludzi i teraz nic im po ich bogactwie.

      • 12 4

      • Nie zgadzam się (3)

        Siedzą na kwarantannie w luksusowych warunkach.
        Bieda siedzi w mini mieszkankach.

        • 8 2

        • Siedzenie w jakimkolwiek mieszkaniu nie wpływa na objawy (2)

          Bogaty w swoim super luksusowym mieszkaniu może tak samo umrzeć.

          • 2 0

          • (1)

            Ale mogą szybciej zostać zdjagnozowani/szybciej otrzymać pomoc

            • 2 0

            • Tak? A w jakim przypadku tak było przy COVID-19?

              W żadnym. To są teorie spiskowe. W przypadku innych chorób nawet na poziomie państwowym są różnice w dostępności. U bogatych też. A przy skomplikowanych chorobach lekarz może nawet odmówić.

              • 1 0

    • Równowaga !!! (1)

      Tak ziemia odetchnie twoja kieszeń też ...
      Nie prostych rozwiązań ale jestem przekonany że powinniśmy dążyć do równowagi pomiędzy rozwojem światowym a przyrodą . Żadna rewolucja nie przyniosła nigdy dla świata dobrych i skutków tylko trupy i spaloną ziemię ...

      • 1 0

      • Popieram

        Równowaga i harmonijne współdziałanie na rzecz tego, co stanowi ponadczasową wartość. Na pewno uganianie się za sławą i pieniędzmi jest bez sensu. Z drugiej strony ludzie powinni mieć dostęp do pieniądza, by mogli normalnie żyć.

        • 0 0

  • Więcej takich artykułów!

    Media niestety mocno skoncentrowane na podkreślaniu tylko złych wiadomości...

    • 26 1

  • Faktycznie kryzys to korzyści dla planety (2)

    Bankructwa, bieda, bezrobocie, samobójstwa...

    Tak może napisać ktoś kto nie obawia się o swoje miejsce pracy czyli budżetowka...

    Aczkolwiek oni nigdy nie byli nauczeni pracy, bo całe życie uprawiają pasożytnictwo na ludziach którymi gardzą.

    • 16 23

    • Niekoniecznie.

      Są przecież pożyteczni pracownicy budżetowi jak służba zdrowia, policja, straż pożarna, inspekcja sanitarna, inspekcja ochrony środowiska, wojsko, etc.

      • 13 2

    • bardzo celnie

      .

      • 2 4

  • W latach 90-tych w Polsce już się to zaczynało. (2)

    To był czas moich studiów. Na roku było pełno damulek z nowobogackich domów. One musiały po wykładach iść do kawiarni lub pabu. Jak starsi dali kieszonkowe, to fryzjer, wizyta w butiku, solarium. Wakacje za granicą. Trudno było o przyjaźń w takim środowisku. Ciągły lans i udawanie. Lata 90-te były też czasem brutalne i istniało prawo dżungli. Ludzkość nigdy się nie zmieni.

    • 24 4

    • Niestety masz rację. Za miesiąc/dwa/rok (proszę sobie wybrać) wszystko wróci do normalnego stanu. A dlaczego? Bo znajdą się ludzie, którzy bd chcieli się na wzbogacić, a reszta lemingow za nimi pobiegnie

      • 11 0

    • Tak, bo tylko damulki chodziły do kawiarni

      Gdybyś Ty nie chodził, to byś nie wiedział. Tutaj płeć nie ma znaczenia.

      • 0 5

  • Reklama kłamie i oszukuje. (1)

    • 13 1

    • Nie każda

      • 0 1

  • Anatolij Szokov to bys stary kominusta i zbrodniarz, nie wiem czy nazywanie jego nazwiskiem terapii to dobry pomysl.

    • 8 3

  • (1)

    Nasz świat jest materialny i nic tego nie zmieni - żyje się za pieniądze.

    • 6 4

    • Chodzi o dostępność do tego pieniądza

      Nie o sam fakt tego, że świat jest materialny. I o niewykorzystywanie ludzi, o pomoc biedniejszym. Rozumiesz?

      • 4 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

19

czerwca

Andrzej Piaseczny Sopot, Amfiteatr Tarasów przy Aquaparku

19

czerwca

Lato zaczyna się #wGdyni Gdynia, Bulwar Nadmorski

26

czerwca

Slow Fest Sopot Sopot, Molo w Sopocie

Kultura

Wybraliście operę - w parku Oruńskim zobaczymy "Rigoletto"
W parku Oruńskim zobaczymy Rigoletto

Kulinaria

Gdzie jedzą "lokalsi"? Gdańsk, mamy problem...
Zabierz mnie tam, gdzie jedzą "lokalsi"
Nowe lokale: śniadania, wursty, etniczne, włoskie i gruzińskie smaki
Nowe Lokale: śniadania i kuchnie świata

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Letni festiwal muzyczny, który do 2018 r. odbywał się w Gdańsku nosił nazwę: