Wiadomości

Produkcyjny majstersztyk Stańko +

Najnowszy artukuł na ten temat Esperanza znaczy nadzieja. Relacja z widowiska

Paweł Adamowicz, Stanisław Sojka i Adam Sztaba mówią o muzyce, codziennym życiu i solidarności.


Tłumy na widowni, (niemal) perfekcyjna organizacja, oszałamiająca produkcja i muzyka na najwyższym poziomie. Już po raz trzeci widowisko jazzowe podczas Solidarity of Arts pod względem organizacyjnym zawiesiło poprzeczkę tak wysoko, że trudno sobie wyobrazić coś lepszego. Zaproszonych artystów można lubić lub nie, ale każdy przyzna, że widowisko robiło ogromne wrażenie.



Głównym bohaterem koncertu byli producenci, których dziełem były dwie gigantyczne, bajecznie oświetlone sceny. Każda z nich obwieszona była ekranami diodowymi, żeby wszyscy mogli nawet z daleka obserwować co robią muzycy. Trzeba przyznać, że jakość obrazu była oszałamiająca, między innymi dlatego, że sceny pod względem oświetlenia były przygotowane specjalnie na transmisję telewizyjną. Widowisko zaplanowane na dwie sceny nie miało ani chwili przestoju - na jednej rozbrzmiewała muzyka, na drugiej trwał montaż kolejnego zespołu.

Muzycznym gospodarzem wieczoru był oczywiście Tomasz Stańko, którego trąbka świetnie komponowała się z dźwiękami pozostałych artystów, niezależnie od tego czy grał z big bandem radia Norddeutscher Rundfunk (NDR), czy z ludowo-punkową Rutą. Siedemdziesięcioletni jazzman wypracował sobie brzmienie, którego nie sposób pomylić z żadnym innym. Mogłoby się wydawać, że to nic nadzwyczajnego, że to tak właśnie brzmi trąbka, ale jest dokładnie na odwrót. Dźwięk trąbki, taki, jaki znamy, to dźwięk trąbki Tomasza Stańki.

Tematem przewodnim koncertu były kompozycje Komedy, które towarzyszą Stańce przez całe życie. Całość rozpoczęła się od piosenki z filmu "Prawo i pięść", którą wykonał Stanisław Sojka w duecie z kontrabasistą. Utwory Komedy wykonywał też nowy zespół Stańki i big band NDR, trochę szkoda, że wyzwania nie podjęła Ruta, Chaka Khan ani Richard Bona.

Formuła Plus:

bardzo mi się podoba i za rok powinna być powtórzona 67%
jest fajna, ale czas na zmiany 21%
jest okropna, dość już tego 12%
zakończona Łącznie głosów: 201
Sporym zaskoczeniem było zaproszenie na Stańko + polskich wokalistek: Kayah, BrodkiMiki Urbaniak. O dziwo, przynajmniej pierwsze dwie świetnie wkomponowały się w główny motyw koncertu - obie wykonały piosenki Komedy. Zaskoczyła zwłaszcza Brodka, z błyszczącymi w świetle jupiterów, wpatrzonymi w dal oczami wyglądała trochę jak Ewa Demarczyk sprzed lat. Najsłabiej z tej trójki wypadła Mika Urbaniak, która wydawała się nieco onieśmielona akompaniującym jej zespołem Richarda Bony.

Najmocniejszym uderzeniem imprezy był występ ognistej Chaki Khan, której piosenki w rytmie disco i funky rozkołysały tłum zebrany na Ołowiance. Zespół wokalistki produkował charakterystyczne dla lat osiemdziesiątych rytmy z siłą bizona, a przy tym z zegarmistrzowską precyzją. Dzięki temu wokalistka mogła w pełni zaprezentować swój temperament i kunszt wokalny, zwłaszcza przy swym największym przeboju "I'm every woman".

Trochę zawiodła niestety Ruta, która wystąpiła z towarzyszeniem sekcji dętej Power of the Horns. Wydawało się, że punkowa energia Ruty, jej buntowniczne pieśni i uderzenie dęciaków pod wodzą Maćka Damasiewicza to będzie mieszanka powalająca. Coś w tej maszynie jednak nie zadziałało tak jak powinno, może dlatego, że artyści nie mieli zbyt wiele czasu na wspólne próbowanie.

Pod koniec wieczoru za pulpitem dyrygenckim stanął Quincy Jones, który poprowadził big band NDR. Zanim rozbrzmiała muzyka słynny producent wygłosił nieco przydługie przemówienie, w którym ogłosił, ze kocha Polskę, Lecha Wałęsę, a także Nastassję Kinski, swoją żonę, a córkę urodzonego w Sopocie Klausa Kinskiego. Wyraził też podziw dla fanów jazzu oglądających widowisko w t-shirtach. Potem na scenie pojawiła się Urszula Dudziak, która wykonała kołysankę z "Rosemary's Baby", co było artystycznym ukoronowaniem wieczoru.

Widowisko według formuły Plus po raz kolejny okazało się sukcesem organizacyjnym. W moim odczuciu po raz kolejny zabrakło jednak wyraźniejszego tematu przewodniego, który przy tym nawiązywałby do charakteru festiwalu Solidarity of Arts. Nie jestem wielkim fanem wplatania ideologii do muzyki, ale jakiś wspólny koncept artystyczny zdecydowanie uatrakcyjniłby widowisko pod względem intelektualnym, być może dałby asumpt do dyskusji i przemyśleń. Bez tego Stańko + sprawiał wrażenie imprezy pod hasłem: spotkajmy się i pograjmy, jest okazja. Solidarity of Arts powinien być impulsem do bardziej wyraźnych artystycznych kreacji, tak jak to miało miejsce w zeszłym roku przy okazji występu Grzecha Piotrowskiego i jego World Orchestra.

Opinie (160) 2 zablokowane

  • RUTA to porażka, tego przedsięwzięcia (4)

    • 152 12

    • "Gdzie jest Twoja wiara" ?!

      Rzeczywiście, Ruta to jakaś cepelia. Gdzie byli rodzice ja się pytam?!

      • 13 3

    • a w dodatku...

      ...swoje lewackie teksty musieli charczeć z kartki. Za trudne jak widać, żeby się na pamięć nauczyć. Kompletne dno - brakowało jeszcze pokazania na koniec gołej d. Może by się nadali na polowy koncert gdzie barany się w błocie tarzają, ale nie na takie muzyczne wydarzenie jak koncert spod znaku +
      Mam tylko nadzieję, że ktoś to przemyśli i w przyszłości na tym koncercie nie będzie tego rodzaju wpadek.

      • 25 1

    • kocham Gdańsk!

      było super wszystko, najsłabsza jakby troche nie z tego świata R.U.T.A. ale reszta bellisimo

      • 5 0

    • Panie Tomku, dla Pana! [...] GDZIE JEST WASZA WIARA!?

      Zachwycająca była i bardzo na miejscu ta, ni to dedykacja, ni to nie wiadomo co tej pani z RUTY, po której nastąpiła straszna kompozycja GDZIE JEST WASZA WIARA wykonywana przez człowieka, który chciał wszystkich zniszczyć siła i formą przekazu, wściekle wybałuszając oczy i rozdziawiając usta przy jednoczesnym okrutnym krzyku. Nie był to czas i miejsce dla tego zespołu.

      • 9 0

  • RUTA (4)

    Wrzaski nie do wytrzymania, masakra jak dla mnie. co za koszmarna twórczość.
    No ale oklasków też prawi nie było

    • 134 14

    • (3)

      Już po braku odpowiedzi na pytanie "chcecie hardkoru?" powinni grzecznie podkulić ogony i zejść ze sceny.

      • 44 2

      • (2)

        Obok porzadnego hardkoru to nie stało, to było zwykłe guano. I teksty pisane przez zaprzyjaźnionego gimnazjaliste. Mi nie przeszkadzalo to ze byli inni czy glosni, nawet lewackie tresci mi nie przeszkadzaly. Przeszkadzalo mi to ze to bylo mega slaaaaaaabe

        • 32 3

        • spadający poziom (1)

          W przyszłym roku usłyszymy Ruta +, a gościem będzie Nergal. Tak się zapowiada.

          • 9 2

          • akurat Nergal to 100% profesjonalista w przeciwienstwie do Ruty

            • 9 1

  • (1)

    Bylo duzo słabiej niż w poprzednich latach.

    • 67 8

    • dokadnie

      a zapowiadało się, że będzie na wypasie

      • 10 1

  • :)

    No cóż, chłopak musiał napisać pochlebną relację z koncertu, bo inaczej by stracił pracę.

    • 66 13

  • Dwa pytania (9)

    1) Co tam robiła przygaśnięta popowa gwiazdka Brodka?
    2) Co tam robiła ta cała RUTA? Tragiczne wyjce.

    Przypuszczam, że mieli tani "czas antenowy" i po prostu za zapychacze robili.

    • 49 19

    • brodka była niezła, natomiast co do ruty zgoda (8)

      • 21 5

      • (2)

        Brodka w różowym szlafroku nie była niezła. Słaba była.
        Inna sprawa, że swoją osobą kompletnie nie pasowała do gwiazd na scenie. Taki podobny kaliber do ruty właśnie. "Gwiazdy" łapiące się za festyny wiejskie, żeby tylko coś zarobić.

        • 14 14

        • (1)

          chyba jako jeden z niewielu masz takie odczucia. Brodka byla swietna i milo mnie zaskoczyla, a spodziewalem sie sytuacji jak z jej solowych koncertow gdzie jest zagluszana przez muzyke. Szacunek dla Brodki. Natomiast Mika Urbaniak to kompletne nieporozumienie. Niestety nie ma kompletnie glosu i gdyby nie rodzice to nikt by o niej nie uslyszal.

          • 13 7

          • Muszę zaprotestować co do Miki !!!!!!!!! Owszem może niewiele osób zna jej twórczość, ale jest co podziwiać, wspaniałe wykonania utworów na 4 płytach Smolika i 2 solowe płyty, głos przepiękny !!! Może wczoraj nie zachwyciła, ale zapewniam, że warto posłuchać jej piosenek !!!

            • 2 1

      • Brodka nie dała rady (1)

        Lubię Brodkę, ale w tym utworze zupełnie się moim zdaniem nie odnalazła i nie udźwignęła go ani warsztatowo ani emocjonalnie.

        • 12 7

        • a ja z kolei na odwrot, nie przepadam jakos specjalnie a jej muzyke uwazam jedynie za podklad do imprezy, a wczoraj mi sie bardzo podobala.

          • 10 4

      • Trzeba być naprawdę głuchym, (2)

        żeby nie słyszeć tego, że fałszowała. I nie jest to raczej kwestia złych odsłuchów na scenie. Po prostu nie ten repertuar i na pewno nie ta ekspresja.

        • 9 4

        • (1)

          a czy ktos nie fałszowal?

          • 4 1

          • mozdzer

            • 5 1

  • (4)

    Autor był chyba na innym koncercie :) Po zeszłorocznym widowisku, Stańko plus wypadł jak poprawiny na kacu! Sukces organizacyjny?? No błagam...KAYAH prześpiewała połowę utworu z wyłączonym mikrofonem (zresztą poza basistą cały zespół był odłączony). Z tymi mikrofonami to w ogóle była jazda bo połowa solówek NDR (najlepsze pozycja wieczoru), docierała do słuchaczy dopiero po paru sekundach bo "akurat" podchodzili do złego mikrofonu...i tak parę kolejnych razy z rzędu. RUTA??po 3 piosence ludzie wkoło mnie krzyczeli żeby nie klaskać bo jeszcze coś im odbije i zostaną...kto ich zaprosił i dlaczego??instrumentalnie i wokalnie dramat !!!
    No i finał...JONES plecami do towarzystwa, niektóre jedynie gwiazdy na scenie i MATERNA próbujący pokleić cały ten finałowy rozpierdziel w jakąś znośną całość.
    Miało być wielkie PLUS a wyszło jak wyszło.

    • 96 14

    • Powielam opinie. RUTA - pomijając stronę muzyczną, strasznie irytował mnie wokalista (i jego głos). Poza tym o ile w poprzednich edycjach artysta wieczoru faktycznie takim był (np Marcus ze swoim bandem królował na scenach - hmm trzech scenach) to wczoraj Stańko pojawiał sie jakby od niechcenia. Słabo, oj słabo...

      • 27 0

    • "Zjawiskowa Monika Brodka przywołała ducha Ewy Demarczyk"

      Musiałby to być chyba upiór... Autor próbuje obrazić tą panią?

      • 8 7

    • plecy quincy jonesa (1)

      masz rację, dyrygent powinien stać przodem do publiki...

      • 4 1

      • ...jak siedział plecami do publiki na finale to już nie dyrygował cwaniaku :)

        • 1 0

  • porażka!

    porażka i wielkie rozczarowanie a zapowiadał się fantastyczny koncert..... wielka szkoda!

    • 44 11

  • Nie było dobrze

    W porównaniu do bardzo dobrzego Możdżer+ i wybitnego plusa z Marcusem Millerem, Stańko wypadł dość blado. Wzywani przez Jonesa ludzie nie pojawiali się na scenie, zawiedli pewnie Ci co mieli ich ogarniać w kulisach. Finał w zeszłym roku trwał chyba z pól godziny, wykonawcy wzajemnie się rozkręcali- tutaj robiono wszystko, by jak najszybciej ewakuować się ze sceny i zapomnieć?
    Rewelacyjna była Chaka Khan- babka dała czadu z cały zespołem.
    Pewnie p. Materna nie był super zadowolony, liczył na sukces jak w latach poprzednich, ale coś nie zagrało. Dobra lekcja na przyszłe edycje.

    • 68 5

  • r.u.t.a = m.a.s.a.k.r.a (2)

    jak w nagłówku
    za długo,
    nudno,
    wokalnie i muzycznie do niczego,
    klimat z innej bajki,
    r.u.t.a pasowała wczoraj jak pięść do nosa/ garbaty do ściany.

    • 106 5

    • No i, jak się potwierdziło, modnie jest mieć kogoś ze Wschodu czy Bałkanów w kapeli, żeby coś tam zagadał w swoim języku czy pośpiewał białym śpiewem, bo się dobrze sprzedaje taka "egzotyka". Nawet jeśli ni przypiął ni wypiął...

      • 11 0

    • niestety potwierdzam; maaaasakra!

      • 3 0

  • cieszę się że mogłem uczestniczyć w tym wydarzeniu, troszkę szkoda że było dużo przypadkowych ludzi i kręcili się jak smró. po gacia...

    sam koncert rewelacja, zgodzę sie że ruta nie powinno mieć miejsca w tym miejscu i w dodatku tak długo grali.... pozostałe respect wszystko ok poza wpadkami organizatorów z rzejściem dźwieki ze sceny na scenę...

    cieszmy sie że te wydarzenia mają miejsce u nas w Gdańsku bo jak byście mieszkali w białymstoku czy szczecinie to by wam pozostał wyjazd do londynu albo berlina.... a tak mozna było pójść jeszcze na plac zebran ludowych

    • 21 22

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

17

czerwca

Restaurant Week Trójmiasto,

19

czerwca

Andrzej Piaseczny Sopot, Amfiteatr Tarasów przy Aquaparku

25

czerwca

Muniek i przyjaciele Sopot, Amfiteatr Tarasów przy Aquaparku

Kultura

Wybraliście operę - w parku Oruńskim zobaczymy "Rigoletto"
W parku Oruńskim zobaczymy Rigoletto

Kulinaria

Gdzie jedzą "lokalsi"? Gdańsk, mamy problem...
Zabierz mnie tam, gdzie jedzą "lokalsi"
Nowe lokale: śniadania, wursty, etniczne, włoskie i gruzińskie smaki
Nowe Lokale: śniadania i kuchnie świata

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Whitney Houston wystąpiła w Sopocie w roku: