Wiadomości

Przyjemność w odcinkach. Za co kochamy seriale?

Oglądanie seriali jest dzisiaj nie tylko jedną z najpopularniejszych form rozrywki, ale stanowi element popkultury i kształtuje trendy. W Polsce seriale pod koniec 2017 r. regularnie oglądało aż 12 mln osób.
Oglądanie seriali jest dzisiaj nie tylko jedną z najpopularniejszych form rozrywki, ale stanowi element popkultury i kształtuje trendy. W Polsce seriale pod koniec 2017 r. regularnie oglądało aż 12 mln osób. mat. prasowe/ HBO

Manipulują naszą wyobraźnią z gracją Franka Underwooda, uzależniają mocniej niż towar Pablo Escobara, fascynują niczym najpiękniejsze zakątki Westeros. Wolny czas zabijają ze skutecznością Dextera, a ze snu okradają z rozmachem bohaterów "Domu z papieru". Seriali oglądamy coraz więcej i coraz częściej o nich dyskutujemy: na uczelnianym korytarzu, przy korporacyjnym biurku czy podczas wieczornego wypadu do pubu. Ekranową fikcję bowiem, tak jak życie, najprzyjemniej ogląda się w epizodach.



Jakie seriale oglądasz?

najnowsze, muszę być ze wszystkim na bieżąco 4%
głównie zagraniczne 37%
głównie polskie 4%
te, które są modne i o których jest głośno 4%
te, które oglądają i polecają znajomi 12%
te, co mają najwyższe noty 12%
te same ulubione od lat, choć znam je na pamięć 7%
wszystkie jak leci, po prostu kocham seriale 4%
żadnych nie oglądam 16%
zakończona Łącznie głosów: 471
Pamiętam jeden z tych potwornie ciężkich poniedziałkowych powrotów do pracy. Upewniając się w myślach, czy to aby na pewno już koniec weekendu, przekraczam próg firmy, gdy ni stąd, ni zowąd wyrasta przede mną kolega z sąsiedniego biurka i niemal histerycznie krzyczy mi w zaspaną jeszcze twarz: "Oglądałeś?!". Chwila konsternacji. Jeszcze dłuższa i bardziej zagadkowa, gdy spoglądam w jego przekrwione oczy, dostrzegam pod nimi poszarzałe worki i widzę twarz koloru kredy. Gorąca jeszcze kawa paruje uszami, a ręce dygocą jak hipster na mrozie. W pierwszym odruchu myślę: "Oho, kolega za mocno upoił się weekendem". Po chwili przypominam jednak sobie piątkową pogawędkę o pewnym serialu, którego obaj jeszcze nie widzieliśmy. Diagnoza trafiona. Pacjent potwierdza: cały weekend rabował hiszpańską mennicę z bohaterami "Domu z papieru".

Zobacz także: Polskie seriale - hit czy kit?

Oczywiście niemal bez snu, jedzenia i wychodzenia z domu, o czym pozostali współpracownicy dowiedzieli się, gdy mój sympatyczny kompan po trzech godzinach osunął się na klawiaturę komputera. Podniósł się. Żyje nadal i ogląda jeszcze więcej seriali. Stara się jednak odpuszczać w niedzielny wieczór. Gdybym musiał go zawieźć na serialowy odwyk, prawdopodobnie nie znalazłbym wolnego miejsca. Telewizyjne produkcje bowiem ogląda w naszym kraju co czwarty Polak. 12 milionów ludzi żyje od odcinka do odcinka.

"Rodzina Soprano" z 1999 r. zapoczątkowała nową erę seriali, które przestały już kojarzyć się z telenowelami, a bardziej zaczęły przypominać filmowe produkcje w odcinkach.
"Rodzina Soprano" z 1999 r. zapoczątkowała nową erę seriali, które przestały już kojarzyć się z telenowelami, a bardziej zaczęły przypominać filmowe produkcje w odcinkach. mat. prasowe/ HBO

Odcinek 1: Rozpoznanie terenu



Czasy się zmieniły i dziś każdy może swobodnie dobierać tytuły pod swój gust, regulować sobie liczbę obejrzanych odcinków czy wybierać porę seansu. Polskie stacje telewizyjne nie doceniły w pewnym momencie serialowego potencjału. "Rodzinę Soprano", "Skazanego na śmierć" czy "Zagubionych" większość zdążyła w całości pochłonąć zanim na emisję pierwszych odcinków zdecydowali się prywatni lub publiczni nadawcy. Później dystans jeszcze mocniej się powiększył, bo seriali zaczęło przybywać w astronomicznym tempie. Nie oszukujmy się - bujnie kwitło również internetowe piractwo.
Kilka tygodni temu byłem na większym, ogólnopolskim szkoleniu. Wieczór zapoznawczy, kilkanaście osób przy stole, ale rozmowa nie kleiła się kompletnie. Ktoś rzucił parę słów o "Ostrych przedmiotach", ktoś inny wspomniał o "Maniaku" i poszło. Przegadaliśmy kilka godzin.


Dziś telewizyjne stacje próbują mniej lub bardziej poradnie odzyskać to, co lekką ręką oddano platformom streamingowym. Seriale nierozłącznie jednak większości kojarzą się z serwisami typu Netflix, HBO GO czy Showmax.

- Nigdy specjalnie nie przepadałem za telewizją. Nie mogłem po prostu znaleźć tam ciekawych tytułów. Do kina zbyt często nie chodziłem, bo albo brakowało czasu, albo pieniędzy na regularne wizyty. Gdy w Polsce pojawił się Netflix, właściwie bez zastanowienia zainwestowałem w konto. Z czasem wykupiłem też abonament w HBO. W ten sposób mam pod ręką wszystko, czego potrzebuję - przyznaje Kamil, pracujący "na słuchawce" w jednym z gdańskich oddziałów ogólnopolskiej firmy.
- Jak znaleźć dobry serial? Odpalam portal filmowy, kilka stronek nawet niekoniecznie o filmie i serialach, i w kilka minut mam co najmniej kilkanaście propozycji. Seriale oglądam regularnie od dwóch, trzech lat, ale wciąż nie mam problemów z wyszukaniem czegoś nowego - zapewnia Łukasz, informatyk z Gdyni. - Ulubiony? Wiadomo, że "Mr. Robot" (śmiech).
Zobacz także: Od Klossa do Boskich. Te seriale kręcono w Trójmieście

Nawet najlepszy portal o serialach nie zastąpi jednak niezwykle nośnej "poczty pantoflowej". Tym bardziej że oglądanie krótkich produkcji stało się modnym trendem, a nawet wyznacznikiem pewnego poziomu kulturalnego.

- Ciężko jest mi poświęcić kilka godzin na jeden serial, dlatego bardzo wybiórczo podchodzę do tematu. Gdy raz usłyszę w pracy lub od znajomych konkretny tytuł, zazwyczaj to do mnie nie przemawia. Gdy kilka osób wokół mnie zacznie o nim mówić, wtedy mam pewność, że warto chociaż spróbować obejrzeć. Teoretycznie więc nie muszę sama niczego szukać - dodaje Kinga, pracująca na co dzień w sklepie odzieżowym.
W ten sposób Kinga poznała i pokochała, jak przyznaje, od pierwszego wejrzenia "Sherlocka". Zupełnie zawiodła się natomiast na "Tabu". Nadal jednak wzdycha do Toma Hardy'ego.

Odcinek 2: Haczyk połknięty



- Funkcjonowałem jak w alternatywnym świecie - wspomina Alan, student z UG. - Na zajęciach godzinami układałem sobie w głowie przeróżne scenariusze, analizowałem zawarte pakty i możliwe sojusze. Totalnie unikałem znajomych, żeby nie nadziać się na spoiler. W drodze z uczelni na stancję rozmyślałem nad sposobem zabicia Białych Wędrowców. W każdej drobnej blondynce widziałem Daenerys Targaryen - dodaje ze śmiechem.
Alan jest abstynentem i nie nigdy nie brał środków odurzających. Nie miał też żadnych halucynacji. Alan przez kilka tygodni nadrabiał od początku "Grę o tron", o której wcześniej ... nie słyszał. Pochodzi z małej miejscowości, w której - jak mówi - ogląda się "Ojca Mateusza" lub "Na Wspólnej". Wiem, że żartuje, ale wciąż nie mam pojęcia, jak to możliwe, że nie słyszał o Starkach i Lannisterach.

Zobacz także: Jak oszczędnie chodzić do kina?

Współczesne seriale potrafią nawet kształtować trendy i modę. "Stranger Things" rozpoczął w kinie i telewizji boom tzw. ejtisowego kina, odwołującego się do stylistyki retro lat 80.
Współczesne seriale potrafią nawet kształtować trendy i modę. "Stranger Things" rozpoczął w kinie i telewizji boom tzw. ejtisowego kina, odwołującego się do stylistyki retro lat 80. mat. prasowe/ Netflix
Studenci zresztą są w uprzywilejowanej pozycji, bo na serial niemal zawsze znajdzie się czas. No może z wyjątkiem sesji, podczas której lepiej schować nos w książkach. Według badań jednak, przeciętny "serialowy nałogowiec" mieści się w przedziale wiekowym 25-35 lat. Przypadki o braniu urlopu na żądanie lub symulowanych zwolnieniach lekarskich nie są legendą. Naprawdę istnieją osoby, które muszą uciekać się do takich rozwiązań, chcąc obejrzeć taśmowo kolejny sezon ulubionego serialu. Dziś zazwyczaj nie trzeba przecież czekać całego tygodnia na nowy epizod.

- Jak już siądę do czegoś, to nie ma zmiłuj. Nie potrafię dawkować sobie serialu. Pierwszego "Narcosa" pochłonęłam w cały weekend. Drugi sezon musiałam już oglądać w tygodniu. Ludzie pewnie patrzyli jak na wariatkę, gdy z siatkami zakupów i pogubionymi prawie obcasami biegłam po pracy do domu, żeby jak najszybciej odpalić Netflixa - przyznaje Magda pracująca w jednej z trójmiejskich korporacji. - Do pracy nigdy jednak nie zaspałam - dodaje z dumą.

Odcinek 3: Opowieści podręczne



Pogoda za oknem jaka jest, każdy widzi. Polityka zniechęca coraz więcej osób. Tematy zawodowe wielu chciałoby przemilczeć. O pieniądzach się nie gada. Nic więc dziwnego, że wdzięcznym tematem do towarzyskich pogadanek stały się seriale i ich bohaterowie. Tym bardziej, że do tematu można wrócić nawet dzień później z zupełnie już nowymi wrażeniami i spostrzeżeniami.

- Ostatnio przez godzinę, scenę po scenie, we dwóch obgadywaliśmy "Ślepnąc od świateł". Ja byłem zachwycony, kumplowi ogólnie się nie podobało. Kolejną godzinę poświęciliśmy "Rojstowi" i tu już byliśmy zgodni - mistrzostwo. Mieliśmy jeszcze "na tapecie" "Pod powierzchnią", ale po dwóch godzinach przypomnieliśmy sobie, że przyszliśmy do pubu z naszymi paniami - śmieje się Patryk z Gdańska.
Zobacz także: Gdańsk zagra w kolejnym serialu TVN-u

Do śmiechu Patrykowi wtedy jednak nie było. Dostał szlaban na seriale, ale obiecał dziewczynie, że "1983" obejrzy razem z nią. Podobnie jak kumpel lubi polskie produkcje i twierdzi, że sporo w tym temacie zmieniło się na plus. Wciąż ma jednak sentyment do pierwszego sezonu "Pitbulla" i słynnej "Ekstradycji".

W coraz lepszej kondycji są polskie seriale. "Ślepnąc od świateł" według prozy Jakuba Żulczyka z powodzeniem można określić jako jeden z największych serialowych hitów drugiej połowy roku.
W coraz lepszej kondycji są polskie seriale. "Ślepnąc od świateł" według prozy Jakuba Żulczyka z powodzeniem można określić jako jeden z największych serialowych hitów drugiej połowy roku. mat. prasowe/ HBO
- Kilka tygodni temu byłem na większym, ogólnopolskim szkoleniu. Wieczór zapoznawczy, kilkanaście osób przy stole, ale rozmowa nie kleiła się kompletnie. Ktoś rzucił parę słów o "Ostrych przedmiotach", ktoś inny wspomniał o "Maniaku" i poszło. Przegadaliśmy kilka godzin. Oczywiście nie tyko o serialach, ale ten temat akurat nas rozkręcił i rozwiązał język bardziej niż to, co mieliśmy w kuflu - mówi wspomniany już informatyk Łukasz.
- Mamy już tradycję z przyjaciółmi wspólnego oglądania nowego serialu. Zaczęło się kiedyś od "Stranger Things". Spędziliśmy razem chyba najlepsze kilka godzin od wielu, wielu tygodni. Każde z nas pokochało tę produkcję od pierwszego odcinka. Drugi sezon przekładaliśmy tak długo, aż w końcu każdemu z nas pasował termin. To jak wypad w grupie do kina. Tylko że można wylegiwać się na podłodze, swobodnie się śmiać, krzyczeć i... zapauzować, gdy trzeba do łazienki - zaznacza Magda.

Odcinek 4: Teoria wielkiego oglądania



Co sprawia, że tak często mówimy o serialach i tak wiele ich oglądamy? Po części możliwość delektowania się dopracowanymi (i coraz droższymi) produkcjami dłużej niż pełnometrażowym filmem. Na plus działa też ogólna dostępność seriali, olbrzymie ich bogactwo, multum postaci i wątków, ale też możliwość rezygnacji z seansu w dowolnym momencie, opcja oglądania ulubionych tytułów w domu, podróży, a nawet w pracy. Każdy jednak do tej listy dopisze z pewnością kolejne argumenty.

- Zauważyłem, że znacznie lepiej radzę sobie z językiem angielskim. Do tego, przy okazji "Narcos" i "Domu z papieru" liznąłem hiszpańskiego. Przypomniałem sobie niemiecki oglądając "Dark", kilka zwrotów po włosku wyniosłem też z "Gomorry" - zauważa Kamil od "słuchawki". - A, i pamiętam japoński z "Dragon Ball"! (śmiech).
Zobacz także: Z mięsem czy bez? Jak najlepiej smakuje filmowe danie?

Produkcje serialowe, również w Polsce, kuszą coraz większe aktorskie nazwiska. W polskim "Rojście" zagrali m.in. Andrzej Seweryn, Dawid Ogrodnik czy Piotr Fronczewski.
Produkcje serialowe, również w Polsce, kuszą coraz większe aktorskie nazwiska. W polskim "Rojście" zagrali m.in. Andrzej Seweryn, Dawid Ogrodnik czy Piotr Fronczewski. mat. prasowe/ Showmax
- Raczej nie jestem na bieżąco z serialami. Właściwie to nawet nie oglądam ich zbyt dużo. Mam kilka ulubionych i już trochę wiekowych seriali, które działają jak najlepszy antydepresant. Uwielbiam "Przyjaciół", "Jak poznałem waszą matkę" i "Teorię wielkiego podrywu". Każdy z sezonów oglądałam po kilka razy i wciąż potrafię losowo, bez większego namysłu, włączyć jeden z odcinków do porannego makijażu, wracając z uczelni lub po prostu wtedy, gdy nie mam humoru - opowiada Ania, studentka etnologii z UG.
Zobacz także: Uwaga spoiler, czyli nowe oblicze filmowego terroryzmu

"Winter is coming!", a więc wielu, aby nie oślepnąć już od gwiazdkowych świateł i przygotować się na grę o najwygodniejszy przy wigilijnym stole tron, rozpoczyna właśnie jesienno-zimowe maratony przed małym ekranem. Zagubieni, w garniturach i białych kołnierzykach, gotowi na wszystko czy odwróceni - mamy więcej niż 13 powodów, by kochać seriale.

A wy - jakie macie ulubione seriale? Za co je kochacie? Jak często je oglądacie? Piszcie w komentarzach.

Opinie (94) 3 zablokowane

  • Ślepnąć od świateł - moje ostatnie odkrycie (4)

    Świetny polski serial, choć i tak najbardziej czekam na Grę o tron :)

    • 36 10

    • Obejrzyj Nawiedzony dom na wzgorzu.

      Niby horror ale to jednak bardziej serial psychologiczny.

      • 3 0

    • 1983 tez fajny. (1)

      • 1 2

      • Fajny klimat i zdjęcia, reszta cienko :/

        • 0 0

    • zjedz śledzia z dżemem popij mlekiem i masz kolejny sezon gry o tron bez pre-paidu :)

      • 0 0

  • Kochać to można człowieka ale nie seriale! (2)

    Czy słowo lubić nie istnieje?

    • 22 18

    • Matko, dajcie żyć, marudy!

      Przecież do od tytułu programu "Kochamy polskie seriale"...

      • 5 3

    • Filozof się znalazł

      "Kochać to nie znaczy
      Zawsze to samo..."
      xD

      • 3 0

  • Korona kruluf tylko !!! (1)

    Bapcia muwi rze to najlepszy.

    • 24 9

    • Ja oglondam tylko na tvn. Bo wrzedzie indziej propaganda pisowska. Nie chcem zgłópieć.

      • 6 5

  • Polskie seriale to chłam. (5)

    • 30 27

    • (3)

      Przykro mi, że jesteś aż tak ograniczony/-a. Słyszałeś/-aś o takich tytułach jak Pakt, Wataha, Ślepnąc od Świateł, Rojst lub Kruk?
      Czyżbyś budował/-a swoją opinię na tasiemcach pokroju Klan, M jak Miłość, Plebania, etc?

      • 9 12

      • g*wnoburza

        koleś wrzucił takie hasło jako g*wnoburzę i wyszła ze stronki. tyle w temacie.
        pozdrawiam serdecznie.

        • 4 0

      • Pakt i Wataha to straszne szmiry.

        Slępnąc od świateł i Rojst to nieudolne kalki zachodnich produkcji.

        • 9 8

      • koles ma racje polskie seriale to szmira i generalnie podrobki

        • 7 4

    • Chyba ciee pogrzało! Belfer, Wataha, Ślepnąc od świateł

      sam jesteś chłam - masz ode mnie łapę w dół

      • 2 5

  • Ja tam moi drodzy i kochani zatrzymałem się (2)

    Na Alternatywy 4 i Zmiennikach cała reszta to barachło naszpikowane efektami moi drodzy i kochani

    • 30 27

    • Kablówkę sobie podłącz dzbanie bo pewnie jedziesz na starej dachowej antenie i tylko TVP+!

      • 8 9

    • Prestań już

      Nie pisz tu

      • 0 2

  • Seriale oglądałem, jak byłem dzieckiem. Wyrosłem z tego. (2)

    Chociaż mówią, że te obecne seriale to nie to, co kiedyś. Jak by nie było, przeraża mnie, ile czasu musiałbym stracić na wciąganie się i potem wałkowanie takiego serialu. Nie mówiąc o zdecydowaniu się na jakiś metodą prób i błędów, bo namnożyło się tego jak królików.

    • 17 16

    • Miliard ludzi starszych od ciebie oglada a ty wyrosłes?Jak byłes dzieckiem to co ogladałes

      4 pancernych i porównujesz to do tego co jest obecnie?Obecnie zagraniczne seriale są lepszymi produkcjami niż kinowe debiuty.Ale emitowane na kanałach premium.

      • 1 7

    • Masz internet, to możesz w parę minut sprawdzić, który serial Ci podpasuje, a który nie, nie musisz oglądać od razu 10 sezonów.

      • 2 2

  • (2)

    dlaczego oglądamy seriale? Bo poza wycieczką do Galerii lub nad pobliskie jezioro stać nas "jeszcze" na abonament od netflixa... całe szczęście, że opuszczamy ten grajdołek, gdzie wszyscy zarabiają miliony monet i pracują w korpo.

    • 14 10

    • z allegro

      albo do spółki

      • 0 0

    • Netflix - operator najbardziej agresywnego marketingu na... YouTube.

      Oglądasz sobie teledyski, a tu... co drugi rozpoczyna się Netflixem - oszaleć można!
      Żeby to jeszcze filmy były, ale nie - zawsze atak reklam "nie na temat".

      • 0 1

  • przyjrzyjcie się chłopcu ze stranger things sami zgadniecie któremu (3)

    tak wyglada dziecko które oddychało stale buzią zamiast nosem
    cofa sie szczeka a kości twarzoczaszki kształtują się nieprawidłowo psując wygląd
    dodatkowo dziecko ma wiele niedyspozycji z takim oddychaniem zwiazanych

    • 7 12

    • wtf?

      • 6 1

    • do tego prowadzi nieustający żłobkowo-przedszkolny glut (1)

      który przecież wcale nie jest chorobą.

      • 1 1

      • Profesorowie medycyny się odezwali

        z dyplomem uzyskanym od doktora House’a.

        • 1 1

  • Lost - Zagubieni (5)

    Pamiętam jak na studiach po premierze pierwszych odcinków "Lost" wszyscy o nim mówili. Ja się zastanawiałem: "Zagubieni"? Co może być ciekawego w serialu o rozbitkach? Z ciekawości obejrzałem pilotażowy odcinek i... to arcydzieło pochłonęło mnie całkowicie, rozbitkowie i wyspa to tylko wisienka na torcie tego cuda. To były moje klimaty, odkrywanie tajemnic, bunkry, potwór, elektromagnetyzm, te tajemnicze liczby, symbole, przesunięcia w czasie. A wszytko to się zazębiało, niesamowity klimat, muzyka oraz obsada. Jeżeli oglądanie "Zagubionych" dopiero przed Wami, to naprawdę zazdroszczę. polecam!

    • 18 9

    • Zgoda, ale... (1)

      .. tak gdzieś do 3 sezonu. Problemem tego typu historii jest to, że o wiele łatwiej jest o nakreślenie tajemnicy, niż o satysfakcjonujące odsłonięcie jej. Na końcu zawsze okazuje się coś trywialnego - kosmici, Set i Ozyrys, cholera wie co jeszcze.

      • 12 1

      • Nie zgadzam się, że tylko do 3 sezonu...

        Całość jest bardzo dobrze zamknięta. Dostrzega się to dopiero przy drugim pochłanianiu historii, gdy wie się już dużo więcej. Też po pierwszym obejrzeniu czułem mały niedosyt, ale ogólna historia to naprawdę mindfuck. Argumentem potwierdzającym niech będzie fakt, że to odcinek z sezonu 4 został wybrany jednym z najlepszych w ogóle wśród wszystkich seriali. Chodzi dokładnie o odcinek nr 5, ten z Desmondem, "The Constant".

        • 1 0

    • Serial od którego wszystko się zaczeło. Ściaganie nowych odcinków, szukanie napisów

      a potem spokojne oglądanie z rodzinką na tv. Każdy może narzekać, że od któregoś sezonu stał się nudny, zakończenie było słabe ale podczas premiery 1 sezonu w Polsce był to taki powiew świeżości, że nie znam osoby która go wtedy nie oglądała.
      Kolejny serial który wywarł na mnie równie duże emocje to Breaking Bad. Jak dla mnie to są 2 seriale wszechczasów

      • 6 1

    • Lost (1)

      Zakończenie było najlepsze! !! Ciekawe czy ktoś zrozumiał o co tam chodzilo. Wyspa była poczekalnią. ....

      • 0 1

      • Zakończenie

        No Ty niestety nie zrozumiałeś/aś... spoiler!!! Końcówka pokazuje śmierć Jacka, który potem ląduje tak jak i większość bohaterów z wyspy w Zaświatach. Każdy z nich umarł w swoim czasie, czyli przed lub po Jacku (mówi nawet o tym Christian - ojciec Jacka). Wszyscy pojawili się w tym miejscu, ponieważ byli połączeni przeznaczeniem. Każdy z numerów 4 8 15 16 23 42 reprezentował jedną z osób sprowadzonych na wyspę przez Jacoba jako kandydata na jego następcę (Obrońcę Wyspy). I to tyle. Teoria o wyspie jako poczekalni jest rozpowiadana przez ludzi, którzy kompletnie nie zrozumieli zakończenia. Pozdrawiam.

        • 0 0

  • miniak (2)

    z moich ulubionych to:
    -Stargate,
    -wataha
    -Stranger Things
    -dark
    -GOT

    • 7 4

    • (1)

      Ja bym jeszcze dorzucił:
      Breaking bad,
      Westworld,
      I zombie

      • 2 1

      • Większość seriali

        pomimo tego, że całkiem dobre i wciągające, to tylko fikcja służąca czystej rozrywce. Polecam „Humans”, taki niepozorny angielski serial bez wielkich fajerwerków ale poza ciekawą historią science-fiction skłania do rozmyślań jak to będzie wyglądało kiedy w końcu się wydarzy. Nakręcony na podstawie szwedzkiego pierwowzoru, który był jednak o wiele mniej przemyślany.

        • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

30

listopada

30

listopada

08

grudnia

45. Festiwal Polskich Filmó... Gdynia, Gdyńskie Centrum Filmowe

Kultura

Muzyka Joanny Dudy w pierwszym polskim filmie Netfliksa
Muzyka gdańszczanki w filmie Netfliksa
Zmarł aktor Aleksander Skowroński
Zmarł aktor Aleksander Skowroński

Kulinaria

Jedzenie na telefon: testujemy pierogi
Jedzenie na telefon: testujemy pierogi
Jedzenie na telefon - komu się to opłaca?
Jedzenie na telefon - komu się to opłaca?

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Spotkania Literackie "Odnalezione w tłumaczeniu" odbywają się: