• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

Sale prób - gdzie przygotowują się trójmiejscy muzycy?

Patryk Gochniewski
12 czerwca 2019 (artykuł sprzed 3 lat) 
Opinie (33)
Trening czyni mistrza, ale żeby był skuteczny, trzeba mieć odpowiednio przygotowane miejsce do ćwiczeń. Trening czyni mistrza, ale żeby był skuteczny, trzeba mieć odpowiednio przygotowane miejsce do ćwiczeń.

Zespoły koncertują i nagrywają płyty, ale gdzie się do tego przygotowują? Próby w garażach, rodem z amerykańskich filmów, nie mają wiele wspólnego z rzeczywistością. Muzycy korzystają z sal prób lub sami wynajmują pomieszczenia, które aranżują na studio nagrań i sale prób właśnie. Zapytaliśmy kilku przedstawicieli trójmiejskiej sceny, aby opowiedzieli nam, gdzie próbują, dlaczego wybór padł akurat na tę lokalizację i co najbardziej cenią sobie w takim miejscu.



Dead Saint's Bitch:

Zawsze mieliśmy własną salę - pomieszczenie wynajmowane bezpośrednio (lub pośrednio, z kolegami z zaprzyjaźnionego składu) albo nie mieliśmy jej wcale, co często skutkowało brakiem spotkań przez wiele tygodni i właściwie zniknięciem kapeli ze sceny.

Jako zespół nigdy nie trenowaliśmy w zinstytucjonalizowanych salach prób, chociaż większość z nas pogrywało też coś na boku i stąd oczywiście bywaliśmy U Sówki czy w Ramtamtam. Dla zespołów, które mają sporo własnego sprzętu sala na godziny nie jest rozwiązaniem, bo sala służy też w dużej mierze jako magazyn. A magazyn, w którym trzymasz dużo drogich i ciężkich rzeczy musi być bezpieczny i mieć wygodny podjazd. Problemy ze znalezieniem takiego miejsca były zawsze.


Jeżeli mielibyśmy się cofnąć do początków DSB, to pierwsza nasza sala mieściła się na piętrze magazynu portowego przy ul. Polskiej zobacz na mapie Gdyni w Gdyni. Teren był oczywiście ogrodzony i strzeżony, dostępny za okazaniem przepustki. Na tym terenie grało wówczas kilka zespołów. Niestety, administrator mogąc wynająć cały obiekt firmom, oczywiście skorzystał z okazji i wypowiedział umowy muzykom.

Kolejnym miejscem były dawne zakłady Fala przy al. Grunwaldzkiej zobacz na mapie Gdańska. Ta fabryka odzieżowa chyba nadal w dużej mierze utrzymuje się z wynajmu pomieszczeń dla zespołów. Przewinęła się przez nią masa większych i mniejszych nazw. Tu z kolei dwukrotnie spotkało nas nieszczęście w postaci katastrofalnych powodzi w dwóch kolejnych latach, za każdym razem niszcząc część sprzętu i efekty trudu dostosowania pomieszczeń do robienia muzyki.

Po mozolnych poszukiwaniach odpornego na wodę miejsca trafiliśmy do dawnych obiektów kolejowych w Letnicy. Pokój na piętrze był bezpieczny, za to, niestety, nieogrzewany. Zimy były ciężkie, a gospodarz bardzo dziwny. Można przyjąć, że od początku zmierzał do pozbycia się nas i kolejnych muzyków, którym poleciliśmy to miejsce tworząc rozmaite legendy o wymyślonych zniszczeniach. Trudno było o komfort psychiczny pozostawiania sprzętu w takim miejscu, słysząc niczym niepodparte skargi i groźby wykrzykiwane do telefonu, nieraz późno w nocy.

Cykl "Trójmiejskie zespoły"


Aktualnie gramy w magazynie portowym przy ul. Oliwskiej zobacz na mapie Gdyni w Nowym Porcie. Gdyby nie problematyczna procedura wypisywania i aktualizacji przepustek, byłoby to miejsce idealne: za bramą, na piętrze z windą towarową, własnym nabrzeżem, a nawet peronem kolejowym. Od pewnego czasu mamy za sąsiadów kolejnych muzyków. Polecamy! Kierujemy się przede wszystkim dostępnością - miejsce musi po prostu istnieć, a gospodarz nie mieć nic przeciwko graniu głośno i do późnych godzin.

Następnie - bezpieczeństwo. Z pewnością nie zostawilibyśmy sprzętu w garażu na ogólnodostępnym podwórku, starej chłodni albo w piwnicy budynku biurowego, gdzie często po 17 jeszcze ktoś pracuje i wiemy, że hałas mu przeszkadza. Przerabialiśmy to jak byliśmy młodsi i bardziej beztroscy. Wszystkie te kwestie należy następnie podzielić przez pieniądze, które trzeba zainwestować w ramach remontu czy wyposażenia sali oraz w czynszu. Tu rozstrzał bywa ogromny i kalkulacja kazała nam odrzucić niejedno polecane miejsce lub świetną lokalizację.

Dead Saint's Bitch: W każdym gatunku jest coś ciekawego


  • Próba zespołu Kiev Office w Sound 8.
  • "Najważniejszy jest nastrój, twórcza atmosfera i ten bliżej nieokreślony czynnik, który sprawia, że dźwięki płyną lżej, a słowa tworzą się szybciej. Równie ważne jest brzmienie i komfort odbioru dźwięków."
Kiev Office:

Od sześciu lat stacjonujemy w Sound 8 w Gdyni, niewielkim, ale przytulnym studio nagrań które prowadzę. W przypadku awarii i pokrycia się grafików, korzystamy z sali prób Strefy Dźwięku na Obłużu.

Jest to baza zespołu. Tu ćwiczymy, tu nagrywamy wszystkie albumy. Bliskość centrum, możliwość natychmiastowej rejestracji audio, dobra baza gastronomiczna i brak obciążeń czasowych. Każdemu zespołowi polecamy cierpliwość i poszukiwanie tego jedynego, własnego miejsca, w którym mogą tworzyć. Jest to możliwe, aczkolwiek wymaga też nakładu siły i prac własnych. W przypadku Strefy Dźwięku czynnikiem, dla którego tam się również pojawiamy, jest sporej objętości sala, wielkości małego klubu, idealna na próby generalne w dużych składach.

Kiev Office: Kosmopolityzm kontrolowany, dźwięki nieokiełznane


Najważniejszy jest nastrój, twórcza atmosfera i ten bliżej nieokreślony czynnik, który sprawia, że dźwięki płyną lżej, a słowa tworzą się szybciej. Równie ważne jest brzmienie i komfort odbioru dźwięków.

Podczas otwartych prób w Sound 8 powstały m.in. dwa albumy i epka Lonker See, płyta "Water on Mars" The Shipyard, albumy 1926, Melisy czy ostatnio Judy's Funeral. Sound 8 to takie miejsce, gdzie gra się i nie zwraca uwagi na rejestrację - pozwala to zachować pełną spontaniczność i naturalność. Można też po prostu grać, bez rejestracji, albo rejestrować nie grając. Choć wtedy wyjdzie z tego tylko field recording.

Rockowe koncerty w Trójmieście


Trupa Trupa:

Korzystamy z sali prób Grodzka 18. Wybór padł ze względów przyjacielskich, panuje tam dobra atmosfera oraz dobra jakość dźwięku, ale bez paranoi. Korzystaliśmy w naszym życiu z trzech sal. Najpierw graliśmy w Ramtamtam w Sopocie, potem w Fabryce Karabinów, a teraz - od kilku lat - na ul. Grodzkiej. Nie jesteśmy ogromnie wybredni. Cieszymy się z tego, co mamy i z każdej gościny.

Arshenic:

Nie wynajmujemy żadnej próbowni. Prowadzę szkołę śpiewu, dwa lata temu rozwinęła się na tyle, że wynajęłam lokal na te cele na Żabiance (gdzie wszyscy mieszkamy) i zrobiłam oficjalne studio ze sceną i nagłośnieniem, w którym mamy próby.


Zespół Arshenic. Zespół Arshenic.
Piołun:

Z uwagi na fakt, że z naszej próbowni korzystamy trochę po znajomości, nie chciałbym się chwalić szczegółami dotyczącymi tego, gdzie gramy. Nie gra tam zbyt wiele kapel, więc w statystycznym ujęciu będziemy się znajdować pośród tych kapel, które nie grają w miejscach, gdzie próbowni jest więcej.

W związku z tym, że koncertujemy mało, nie mamy potrzeby posiadania próbowni dostępnej całą dobę. Sala jest duża, akustycznie przyjazna, tania, sucha i blisko miejsca, gdzie mieszkamy. Dlatego tam gramy. A o tej lokalizacji zadecydował po prostu fart.

Zespół Piołun. Zespół Piołun.
Spoiwo:

Podobnie jak większość zespołów, które znamy, znalezienie salki zawsze było problemem. Nie chodzi tutaj o znalezienie właściwej salki, ale w ogóle jakiejkolwiek. Gdy zaczynaliśmy 10 lat temu, brałeś to, co udało ci się znaleźć, pytając po znajomych, szukając samemu, chodząc po opuszczonych magazynach i halach, starych biurowcach. Po znajomych zespołach widzimy, że dziś sytuacja wcale nie jest znacznie lepsza. My sami gościmy u nas dwa inne zespoły - jednym zalało salkę, drugiemu wypowiedziano umowę.

Gdybyśmy mieli sobie "wymarzyć" salkę, to byłaby ona w centrum Gdańska, ogrzewana, z ochroną, dostępna 24 godziny na dobę, umiejscowiona lub wygłuszona w taki sposób, żeby nie przeszkadzać nikomu, o powierzchni około 20 metrów, z oknem lub jakimś innym dostępem do światła słonecznego.

Spoiwo: "Działamy teraz z żelazną dyscypliną"

Opinie (33) 4 zablokowane

  • Ani słowa o Daj To Głośniej? (4)

    Uważam że mógł Pan zrobić lepszy research. DTG to moim zdaniem najlepsza salka w Trójmieście, miałem przyjemność tam grać i znam właściciela: wkłada on w to całe serce i portfel.
    Uprzejmie proszę o uwzględnienie go w artykule bądź o lepszy research następnym razem.
    PS to nie reklama, ja naprawdę tak kocham to miejsce xd niestety nie gram tam już ze względu (tylko i wyłącznie, do tego -drastycznych-) moich zarobków

    • 3 8

    • ?

      Lepszy reaearch? Jeśli Pan czyta że zrozumieniem to zespoły piszą o swpich miejscach prób. Widocznie nikt z powyższych z niego nie korzysta. Proste? Też pierwsze słyszę.

      • 1 1

    • nie byłeś na naszej ;)

      • 0 0

    • Daj to głośniej jest spoko

      Daj to głośniej to faktycznie przyjemne miejsce.

      • 0 0

    • To jest wywiad

      Mówiąc "zrób lepszy research" mówisz to tak naprawdę do wszystkich kapel, które wzięły udział w tym wywiadzie :P Warto się wczytać zamiast komentować o researchu :)

      • 0 0

  • (2)

    Najlepszą salke prób ma cisza nocna!

    • 3 1

    • A gdzie trenuje Big Cyc? (1)

      • 0 1

      • w Ostrowie

        • 0 0

  • widać sezon ogórkowy w pełni (2)

    • 8 5

    • Jeśli, szanowny czytelniku, myślisz i umiesz kojarzyć fakty (1)

      to dojdziesz w końcu do tego, że miasto wyłożyło ogromne pieniądze na siedzibę IKM - która w jakimkolwiek sensie nie spełnia potrzeb ludzi gdańskiej kultury. To nie jest sezon ogórkowy - to jest oś tego, co dzieje się w naszym mieście. Ignoranci u władzy, z buziami pełnymi wzniosłych sloganów.

      • 1 0

      • Chodzi o artykuł

        Nic się nie dzieje z udziałem tych zespołów to tak pchają na piedestał

        • 0 2

  • (5)

    Prawda jest taka, że trójmiejscy muzycy ćwiczą w opłakanych warunkach. Dostępne na godziny sale prób to meliny z grzybem i sprzętem nie nadającym się do użytku dla zespołu nie heavymetalowego.. Do tego ceny za godziny są dużo wyższe niż w Warszawie, gdzie za połowę stawki godzinowej można ćwiczyć w godnych warunkach bez obawy o zdrowie i życie... Ale skoro nie ma konkurencji a klient się na to godzi to mamy taką sytuację... Smutne

    • 16 2

    • doganiamy warszawe.. jestesmy tacy nowoczesni i wielkomiastowi ;)

      • 3 0

    • sporo idzie na fundusz kościelny... (2)

      niestety religia wygrywa z rozwojem kultury..

      • 0 9

      • Co ty ćpiesz?

        • 4 1

      • Idzie na IKM

        • 0 0

    • Salka prób

      Czesc,polecam salke w Fabryce Karabinów.Tam rzadzi Ola,fajna miejsc owka- polecam

      • 0 0

  • Najlepsze sale prób są w L.A. (1)

    Moje dzieci tylko tam ćwiczą.

    • 11 0

    • LA to skrot od Gdansk Letnica

      • 3 0

  • (1)

    najlepszą salkę mieli w Monarze na matarni. Szkoda że już jej chyba nie ma

    • 6 0

    • Pamiętam, w takim białym budynku! A wcześniej była w starej stodole :)

      • 1 1

  • jak ja grałem, a był to przełom lat 80/90 to sie pogrywało w garażu kolegi, albo w szkole w ynajętej salce (3)

    Ale myśmy byli autentyczni

    • 11 4

    • Haha. To spróbuj teraz coś załatwić w jakiejś szkole.

      • 1 2

    • Daj pozwól

      teraz też mogą być autentyczni. Bez przesady.

      • 0 0

    • Autentyzm w tym sensie przenosi się na jakość

      W garażu kolegi nie dosłyszysz wszystkiego dokładnie, jakość dźwięku nie jest najlepsza, zresztą mówienie o "autentyczności" w tym sensie jest według mnie pustym gadaniem o tym, że "kiedyś wszystko było lepiej, a teraz wszystko ssie i dzieciaki nie wiedzą co dobre".

      W mojej byłej kapeli graliśmy w przerobionym na salkę starym kurniku na podwórku gitarzysty i choć śwetnie wspominam te czasy, nie byliśmy kapelą wysokich lotów i też rozpadliśmy się w 2017. Miejsce wbrew pozorom ma znaczenie, chodzi przede wszystkim o wygodę i dostępność, a muzyka którą się tworzy ma dowodzić o "autentyczności" zespołu ;)

      Amen

      • 0 1

  • Piołun (2)

    Serio, odczepcie się od mojej ksywy!

    • 2 2

    • Piołun był z Senexu i z Dąbrowy :) (1)

      • 0 0

      • ej

        chyba raczej z gars :) piołun to też taki chwast z tego co wiem :)

        • 0 0

  • Polak Polakowi Polakiem? (1)

    jedna z salek ostatnio ma problemy, bo jakaś zakompleksiona paniusia o niskim iq, wysokiej ambicji, wprowadziła się pobliskiego budynku i ona "słyszy" mimo że to oddzielny budynek i pozamykane okna i po wielu latach salka nagle ma problemy..

    • 3 0

    • Takie sytuacje są najgorsze

      Ludzie mogliby już dać sobie spokój z kopaniem dołów pod innymi i zająć się własnymi sprawami, zamiast wkładać mnóstwo nerwów i wysiłku tylko po to, by utrudnić komuś życie...

      Współczuję sąsiadki :/

      • 0 0

  • Ja ćwiczę na Premium Gym

    Gram se na drumli między seriami :))))

    • 1 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Letnie brzmienia - Sobel

hip-hop, pop

Wystawa o kosmosie "Kosmopark"

wystawa, warsztaty

FETA 2022

festiwal teatralny

Nowe Lokale

Sprawdź się

Sprawdź się

W 1973 r. Grand Prix festiwalu piosenki w Sopocie zdobyła: