Wiadomości

Muzyka: podsumowanie 2019 roku

Najnowszy artukuł na ten temat

Biesiada Felietonistów za nami. Podsumowanie 2019 roku

Lady Pank i Krzysztof Zalewski wystąpili 4 czerwca podczas koncertu z okazji trzydziestolecia odzyskania wolności.
Lady Pank i Krzysztof Zalewski wystąpili 4 czerwca podczas koncertu z okazji trzydziestolecia odzyskania wolności. fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl

Koniec roku to czas podsumowań, więc trudno nie spojrzeć za siebie i nie przypomnieć tego, co działo się na lokalnych scenach przez te 12 miesięcy. Trójmiasto nie mogło w mijającym roku narzekać na brak atrakcji pod względem muzycznym. Działo się wiele i różnorodnie. Postaraliśmy się wyłuskać to, co przykuło uwagę oraz to, co w naszej ocenie nie było najlepsze.



To, co dobre



Pojedynczym wydarzeniem, które wypadło bardzo dobrze - co wcale nie było takie proste do osiągnięcia - był koncert Kocham Polskę - 30 lat wolności z okazji trzydziestolecia odzyskania wolności, który odbył się na Placu Zebrań Ludowych. Bardzo łatwo było, aby ta impreza była niestrawną, patetyczną pompą. W Polsce potrafimy to robić i były obawy, że w Gdańsku będzie podobnie. Szczęśliwie jednak, udało się sprawnie i ciekawie poprowadzić to wydarzenie. Czerwiec 89. roku powinien być corocznym narodowym świętem, a nie wyłącznie okrągłą rocznicą przypominaną co dekadę.

Czytaj także: Rockowe święto wolności. Tłumy na koncercie "Polskę Kocham"

Koncertów wartych uwagi w Trójmieście było więcej, m.in. Red BoxStarym Maneżu, zawsze w dobrej formie Scorpionsi, kapitalny Mark Knopfler, legendarne TotoOperze Leśnej, rockowy Bryan Adams oraz kolejna udana edycja festiwalu Soundrive Fest. Męskie Granie w Kolibkach ponownie przyciągnęło komplet widzów. Tłoczno też było na Malumie w Ergo Arenie. Rekordowo też wypadły trójmiejskie Juwenalia. Koncertów, które trzymały wysoki poziom było sporo i to bardzo cieszy.

Bryan Adams w Ergo Arenie:

Oczywiście w tym rekonesansie po przeszłości nie bierzemy pod uwagę tras rodzimych wykonawców, którzy rokrocznie - często po kilka razy - pojawiają się w Trójmieście. Wszyscy ich znamy i często wiemy, czego się po nich spodziewać.

Warto jednak docenić dokonania lokalnych zespołów Trupa Trupa oraz Behemoth. Ci drudzy to od lat uznana na świecie marka, jednak z roku na rok waga zespołu rośnie. Niech najlepiej o tym świadczy tegoroczna wspólna światowa trasa ze Slipknotem w ramach Knotfest. Ci pierwsi natomiast, grając muzykę tak bardzo niemodną i niedzisiejszą, ale przy tym wybitnie dobrą, w ciągu kilku lat stali się najważniejszym polskim zespołem alternatywnym na świecie. Koncertowali na całym globie, zbierając pochlebne recenzje największych oraz najważniejszych mediów: od "Pitchforka", przez "Rolling Stone" i "The Guardian", kończąc na największej brytyjskiej gazecie - "Metro". Z obu zespołów możemy być więcej niż dumni i tylko dalej się przyglądać rozwijającym się karierom.

Nie można też nie wspomnieć o kilku wydarzeniach, które zawsze trzymają wysoki poziom oraz spełniają oczekiwania nawet najbardziej wymagających gości. Należą do nich Jazz Jantar oraz, może tu kogoś zaskoczę, Solidarity of Arts.

Jazz Jantar od lat promuje najlepszy jazz. Kuratorzy wydarzenia starają się bardzo ciekawie łączyć klasykę z nowoczesnością, świeżość z doświadczeniem. Do gdańskiego Żaka przybywa śmietanka polskich oraz światowych jazzmanów i jazzmanek - publiczność może często jako pierwsza w Polsce zobaczyć jedne z najważniejszych i najbardziej wpływowych postaci światowej sceny jazzowej. Jest to zdecydowanie wydarzenie, które mocno wyróżnia trójmiejską scenę na polskim rynku i sprawia, że jest rozpoznawalna. Każda kolejna edycja festiwalu nie zawodzi, sukcesywnie podnosząc sobie poprzeczkę.

Wieczór z jazzem. Gdzie w Trójmieście można posłuchać muzyki na żywo?

Africa - Toto w Operze Leśnej:


Solidarity of Arts natomiast bardzo szeroko i nierzadko odważnie podnosi temat wolności nie tylko w sztuce, ale i w życiu. Organizatorzy starają się w multidyscyplinarnym programie pokazać w jak największej liczbie aspektów, że wszyscy jesteśmy sobie równi i jak bardzo delikatnym dobrem jest wolność. Cieszy, że taka impreza odbywa się właśnie w Gdańsku, gdzie słowo "wolność" ma niezwykle silny wydźwięk. Wydaje się, że Solidarity of Arts przejęło poniekąd - chociaż w części - wizję, którą na swoje funkcjonowanie miał All About Freedom Festival.

Czytaj także: relacja z Solidarity of Arts 2019

To, co dobre, to także wiele nowych zespołów, które wyrosło na lokalnej scenie. Część z nich to formacje, które wyrosły z innych, już wcześniej znanych, ale też sporo jest nowych, świeżych, które mają szansę na ciekawy rozwój o ile nie zniechęcą się i nie rozbiją o skały nieprzyjaznego przemysłu. Wśród interesujących nazw są na pewno Múlk, Loveina, Klawe, Spitfish czy Woska/Khris. Trójmiasto zawsze miało szczęście do wydawania na świat interesujących muzyków. Ten rok również to potwierdził.

Czytaj także: cykl Trójmiejskie zespoły

Lana Del Rey była jedną z gwiazd tegorocznego Openera.
Lana Del Rey była jedną z gwiazd tegorocznego Openera. fot. Piotr Hukało/Trojmiasto.pl

To, co do poprawy



Opener Festival. Największa impreza muzyczna w roku. Flagowe wydarzenie Alter Artu wydaje się wymykać trochę spod kontroli. Wyraźnie widać, że organizatorzy nie radzą sobie ze zmieniającym się rynkiem oraz trendami panującymi na podobnych imprezach w Europie. Obecnie Opener "jedzie" na opinii, którą wypracował sobie przez wiele świetnych lat, jednak widać - zauważą to przede wszystkim ci, którzy na Babich Dołach bywają od kilkunastu, a nie kilku edycji - że w tej chwili nie ma spójnej koncepcji.

Czytaj także: Opener 2019: podsumowanie

Inne festiwale owszem, zauważyły zmieniające się trendy na rynku muzycznym, jednak nie zatraciły swojej tożsamości. Wciąż jest to odpowiednio zbalansowana mieszanka, gdzie to, co obecnie na topie jest jedynie dodatkiem, a nie kręgosłupem wydarzenia. Alter Art, niestety, idzie niemal po całości w komercjalizację. I tak, przynosi to wspaniałe wyniki frekwencyjne, ponieważ młodzież teraz tego słucha, jednak zapomina się o tych, dzięki którym ranga festiwalu w ogóle powstała. Ci odwracają się od Openera i kiedy obecna moda przeminie, niełatwo będzie ich przyciągnąć z powrotem.

Inną kwestią są sprawy organizacyjne. Widać, że wielkie słowa o ekologii brutalnie zderzyły się z rzeczywistością i o ekologii na festiwalu praktycznie można zapomnieć. To jest do poprawy i w sumie bardzo łatwo to zrobić. Wystarczy być konsekwentnym wobec swoich zapowiedzi.

Stadion Energa. Ostatnie duże wydarzenie koncertowe odbyło się na tym pięknym obiekcie w 2017 roku, kiedy nad gdańskie morze zawitali Guns'N'Roses. Szkoda, bo potencjał stadionu jest ogromny. Oczywiście, duży wpływ na to, gdzie odbywają się koncerty ma układ całej trasy koncertowej danego wykonawcy. Czasem wygodniej jest pojechać z Berlina do Warszawy niż do Gdańska, jednak wydaje się, że zarządcy stadionu mogliby trochę bardziej zabiegać o zainteresowanie agencji koncertowych.

Inna sprawa, że dużo bardziej uniwersalna - zwłaszcza pod względem całorocznej dostępności - jest hala, jednak w okresie czerwiec-lipiec, można zawalczyć o koncert dużej gwiazdy na stadionie. Tym bardziej, że akustycznie i wizualnie Stadion Energa wygrywa z każdym innym dużym obiektem w Polsce, a już na pewno ze Stadionem Narodowym. Jedynie kubatura nieco mniejsza.

Dobrym przykładem jak zachęcić wielką gwiazdę, aby zjawiła się w Gdańsku, było zagranie agencji organizującej koncert Justina Timberlake'a w 2014 roku. Wysłali zdjęcia stadionu i w odpowiedzi usłyszeli, żeby przesłali faktyczne fotki, a nie wizualizacje. Kiedy artysta usłyszał, że to nie są wizualizacje, nie wahał się ani chwili - podjął decyzję o występie właśnie na bursztynowym kolosie.

Plus, że na stadionie wystąpi w czerwcu 2020 roku Dawid Podsiadło, który faktycznie wyprzedaje stadiony. Jak poinformował organizator, biletów już nie ma. To dobry kierunek, warto ściągać gorące nazwiska i zapełniać trybuny fanami muzyki.

Tak Dawid Podsiadło grał na koncercie w 2018 roku w Ergo Arenie. W czerwcu 2020 wystąpi na stadionie w Letnicy:



All About Freedom Festival. Szkoda, że na przestrzeni lat to wydarzenie wg mnie nie udźwignęło ciężaru swojej rangi. Pierwsza, fantastyczna edycja wytyczyła idealny kierunek dla tej imprezy. Muzyka, sztuka i film przez kilka dni w wielu miejscach w mieście. Wydarzenie mogło się stać jednym z największych i najbardziej rozpoznawalnych w Trójmieście. Niestety, z jakiegoś powodu zostało pomniejszone do festiwalu filmu o wolności. Zakładam, że sporo miały tu do powiedzenia finanse, jednak dobrze poprowadzona wizja mogła się rozwinąć do naprawdę ogromnego przedsięwzięcia. Szkoda, ponieważ budynek ECS oraz stale rozwijająca się postoczniowa przestrzeń jest dobrym miejscem do organizowania multidyscyplinarnego wydarzenia, które przyciągałoby takie tłumy, jak za pierwszym razem. Trzymam kciuki za tę imprezę i wierzę, że w przyszłym roku ponownie rozwinie skrzydła.

Opinie (35) 3 zablokowane

  • ECS to pusty gmach z telewizorami kosztujący (pensje, ogrzewanie) ~ 19 mln zł per rok (2)

    A tekst, że mamy być dumni z Behemotha to jakiś żart autora

    • 29 4

    • ECS to towarzystwo wzajemnej adoracji (1)

      posadki dla krewnych i znajomych ferajny Cesarzowej

      • 15 1

      • towarzystwo adoracji pewnego pana

        rzucilo sie na forum

        • 1 2

  • Kolejny rok nic nie działo się na stadionie. (1)

    Mieszkańcy na jego utrzymanie płacą kilkadziesiąt milionów rocznie a nic z tego nie mają.

    • 31 0

    • To spuścizna Budynia a przecież sami go wybieraliście tak jak teraz resztę rodziny

      • 6 0

  • dla Nergala szacun za odwagę i przełamanie schematów (8)

    Podarł biblię, podeptal obraz matki boskiej. Mało kogo stać na takie coś.

    • 6 27

    • Ma szczescie bo w Paryzu za komiksy islamskie fundamentalisci wystrzelali cala redakcje gazety.

      • 20 2

    • Ciekawe dlaczego zmienił pseudo z holocausto na nergala, zapewne nie zarabiałby wtedy tyle kasy, taki to z niego "wolnościowiec" i bezkompromisowy artysta :D

      • 17 0

    • celebryta tvn i michnika (2)

      rzeczywiście wspaniałe artystyczne osiàgnięcia - niszczenie ksiàg oraz dzieł sztuki o charakterze religijnym; już kiedyś to bylo - tak robili bolszewicy i niemcy

      • 14 0

      • niszczenia ksiąg może się uczyć od twoich watykańskich mistrzów (1)

        • 0 13

        • Czyli sam potwierdzasz, że ten "artysta" to po prostak i wandal

          • 13 0

    • (1)

      "Podarł biblię, podeptal obraz matki boskiej. Mało kogo stać na takie coś."
      To żaden wyczyn w kraju, w którym jest wiara katolicka, która do złego nie namawia...
      Już widzę te minusy i tą internetową nienawiść ludzi niskich, którzy do kościoła poszli raz
      w młodości ale teraz krytykować potrafią na wszelkie strony. Żeby to była jeszcze treściwa krytyka, ale zazwyczaj wysiłek umysłowy tu nie obowiązuje :///
      .. gorzej by było w większości krajów na bliskim wschodzie
      - najpierw byłaby komunikacja=ostrzeżenie werbalne a potem niewerbalne,
      zapewne tragiczne w skutkach.
      Więc niech się cieszą Ci, którzy lżą na katolicką sferę sacrum w Polsce, bo na bliskim wschodzie, byłoby mniej kulturalnie/spokojnie...

      • 8 0

      • Na bliskim wschodzie za takie rzeczy niewiernym podcina się gardła

        • 7 0

    • Tacy ludzie powinni w święta kościelne pracować bo co mają świętować?

      • 8 0

  • w 89 roku odzyskaliśmy wolność???

    świętowali Kiszczaka w rządzie?

    • 18 6

  • mamy być dumni że Nergal podeptał wizerunek Matki Boskiej? naprawdę? (6)

    prostackie, szczeniackie, słabe

    • 31 3

    • w tvn często wystepuje jako gwiazda i ekspert (3)

      • 13 3

      • (2)

        tvn to antypolska stacja, wykorzystuje każdą okazję aby przywalić Polsce i naszym tradycjom

        • 14 1

        • (1)

          ciebie ktoś już wcześniej walnął w łeb, i to porządnie

          • 0 14

          • A ty w ogóle nie masz mózgu i jesteś bezmózgowcem

            • 8 1

    • zrobił to, co powinien zrobić każdy autentyczny chrześcijanin

      który się doczytał, że dekalog bez watykańskiej ingerencji zawierał zakaz tworzenia religijnych wizerunków.

      • 1 11

    • Szkoda, że nie ma już świętej inkwizycji

      • 6 0

  • Upadek kultury i promocja Zenka w TVP (6)

    Wydarzeniem roku jak i nie dekady jest promocja disco polo w mediach publicznych. To upadek kultury, edukacji estetycznej i cofanie się w rozwoju. Rozumiem, ze jaki ,,elektorat takie igrzyska i ich poziom ale coś co z oczywistych względów jest nizinami intelektualnymi z gminnych dożynek nie powinno trafić do misyjnych mediów. Sorry, musiałem się wygadać.

    • 25 14

    • (2)

      Już wytrzeźwiałeś po wyjątkowym spędzeniu wieczoru wigilijnego, czyli chlaniu w spockich klubach jak co weekend? :D

      • 6 13

      • Dlaczego go obrażasz?

        Chłop mówi z sensem a obrażając tylko pokazujesz swój poziom

        • 8 9

      • a ciebie jeszcze łeb napieprza! każdy ma swoje doświadczenia

        • 1 9

    • Trollu, nie na temat. Przeczytaj artykuł!

      • 6 6

    • Tacy właśnie jesteśmy

      Facet napisał prawdę. Kura wystawia disco polo w Operze narodowej, inny mówi że to drugi Lutosławski, gawiedź się cieszy, a misja TV to dziś propaganda polityczna, nienawiść do inności itd. Za to go wyzywacie i opluwacie, bo nie potraficie rozmawiać merytorycznie ? Czemu obrażasz kogoś zamiast użyć argumentów ? Czemu nie napiszesz, że masz inne zdanie tylko wyzywasz od lewaków, tęczowych itd ? Czemu nie ma dyskusji tylko hejt ? Czemu brak rozumu a jest tyle nienawiści ?

      • 3 5

    • i dobrze :)

      fajnie, ze sie wygadales :) Trzeba o tym mówić, bo niedlugo bedziemy mieli wrażenie, że wszyscy sluchaja disco polo :) Moje zdanie jest takie - niech każdy slucha tego co chce, ale niech ludzie wiedza co ma poziom, a co nie ma... Uprzedze krzykaczy - proste, wrecz prostackie rzeczy nie przedstawiaja poziomu(tj przedstawiaja niski poziom), nalezy do nich wlasnie disco polo. Oczywiscie część, w ogóle nie zauwaza rożnicy, ale zauważcie ze 3 akordy na krzyc z potupajnym super prostym rytmem to nie zbyt wiele :) Tak wlasnie wyglada polska kultura - niestety. Edukacja w tych kierunkach (szczegolnie szkoly podstawowe i srednie) to niziny... :/

      • 3 6

  • Gwiazdy z lamusa

    Wiekszosc artystow wystepujacych to prominenci klasy ,,C" albo tuz przed emerytura

    • 12 3

  • Dumni z behemotha?

    dobry żart, darski vel. holocausto widać usilnie jest promowany na tym portalu, ciekawe dlaczego..

    • 15 4

  • Gdańsk 2020 - Metallica na stadionie Energa i powtórka koncertu "Kocham Polskę" :)

    • 10 1

  • opener

    Zabawny jest Opener. Poziom bardzo niski. Festiwal skierowany do ludzi 16-21 lat maks:) Teraz o jakości decyduje liczba wyświetlen na YT. Czasem niestety liczba sztucznie zawyzana. W TV, na YT, czy na plycie brzmi to dobrze (realizacja) ale na koncertach slychac zarzynane kozy :)

    • 8 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

30

listopada

30

listopada

08

grudnia

45. Festiwal Polskich Filmó... Gdynia, Gdyńskie Centrum Filmowe

Kultura

Muzyka Joanny Dudy w pierwszym polskim filmie Netfliksa
Muzyka gdańszczanki w filmie Netfliksa
Zmarł aktor Aleksander Skowroński
Zmarł aktor Aleksander Skowroński

Kulinaria

Jedzenie na telefon: testujemy pierogi
Jedzenie na telefon: testujemy pierogi
Jedzenie na telefon - komu się to opłaca?
Jedzenie na telefon - komu się to opłaca?

    Najczęściej czytane

    Sprawdź się

    Stara Apteka to: